Nie jest on z mojej bajki, ale też nie musi takowy być. Życzę mu jak najlepiej w tym sensie, by udało mu się jak najwięcej dobra przysporzyć Polsce. Będę popierać każde dobre rozwiązanie, krytykować złe.

Nie jestem zakładnikiem żadnej ideologii, jedyną moją „ideologią” jest Polska. Liczę na to, że nowa formacja rządowa nie zechce organizować igrzysk i rozprawiania się z „PISiorami”. Te osiem gwiazdek powinno na zawsze zniknąć z języka i mentalności. Inaczej pokój nie jest możliwy.

Donald Tusk staje przed wyzwaniem, ale i niepowtarzalną szansą naprawienia własnych błędów. Może uczynić Polskę wielką lub zakuć ją w kajdany. Ufam, że wybierze tą pierwszą opcję. I oby tak się stało.

Cieszy to, że zmiana władzy dokonała sie w sposób pokojowy, bez większych wstrząsów.

Panie Premierze, powodzenia!