Nie śledzę i nie obserwuję od czasu, kiedy skrzywdzono duet Happy Prince w 2018 roku i pozbawiono Polski szansy na wygranie Eurowizji. Po wysłuchaniu tego nikczemnego występu na żywo, kilka słów refleksji.
Brutal English, brak dykcji, problemy z oddychaniem, absolutny brak umiejętności wokalnych. Pani Blanko, to nic osobistego. Kilka uwag starego ramola. Kiedy śpiewa się publicznie, to automatycznie wystawia się taki artysta na osąd i opinie słuchaczy.
Z całym szacunkiem, ale nie jest Pani muzykalna i nie potrafi Pani śpiewać. Płaskie buczenie monosylab, nie trzymanie prostej linii melodycznej, sapanie z wysiłkiem przy każdym dźwięku i frazie to nie śpiewanie. Dopiszę jeszcze, że słowa krytyki, w tym przypadku uzasadnionej, to nie przejaw hajtu!
Pani Blanko, nie trafia Pani w odpowiednie dźwięki, nie umie Pani nawet trzymać mikrofonu w sposób prawidłowy. Słowa giną w zadyszce i jękach. Smutkiem napawa fakt, że nie pokazuje Pani w tym wykonaniu absolutnie nic, co predestynowałoby Panią do tego by reprezentować Polskę, I jeszcze dziwię się Pani Edycie Górniak, która w żywe oczy zaprzecza, że „król nie jest nagi”, kiedy jest ordynarnie goły i bezbronny.
Pytanie w co się bawią, za kasę podatników osoby odpowiedzialne, które zatrudnia prezes Polskiej Telewizji. To nie Jego wina, bo nie może robić wszystkiego, ale czas pomyśleć nad wyciąganiem konsekwencji.
Zostaw komentarz