Powstaje nowa partia zagranicznych banków i korporacji. Kolejne wcielenie Unii Wolności. Nowoczesna jak kredyty we frankach. Lemingiado – pojawiła się dla Was nadzieja! Kity do góry! – napisał Paweł Kukiz, polityk cieszący się największym zaufaniem społecznym w Polsce. Cóż można więcej dodać o nowym ruchu społeczny, mającym do jesieni przerodzić się w partię?

Przyj leszke powstaje NowoczesnaPLFrontman, Ryszard Petru, to przecież osoba zaangażowana w system bankowy jak mało kto w Polsce.

Inna, znana postać, Leszek Balcerowicz, powszechnie nazywany jest „ojcem polskiej biedy”.

Trzeci amigos, Władysław Frasyniuk,  brał udział w obradach tzw. okrągłego stołu. Był współzałożycielem Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna, w którym objął stanowisko przewodniczącego. W 1991 przystąpił do Unii Demokratycznej, przez dwa lata był jej wiceprzewodniczącym. W 1994 został członkiem Unii Wolności, w 1999 objął funkcję przewodniczącego dolnośląskich struktur wojewódzkich. Od 2001 do 2005 był przewodniczącym Unii Wolności.

Inne osoby, stojące na czele nowopowstałego ugrupowania, nie budzą wątpliwości, co do charakteru przyszłej partii. Młoda twarz stowarzyszenia, czyli Karolina Wigura, wchodzi z kolei w skład zarządu… Fundacji Batorego.mTej samej, której prezesem jest Aleksander Smolar, a fundatorem George Soros. Kontrowersyjny zwolennik rosyjskiego węgla na polskim rynku burmistrz Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz również jest twarzą nowego ruchu.

Wielki biznes też jest obecny. W osobie Rafała Brzoski, szefa Impostu. Firmy, dzięki  której doręczenia pism sądowych w Polsce są najbardziej fatalne w całej Unii Europejskiej, a może nawet na świecie.

Rafał Brzoska to także człowiek, który dał się poznać jako orędownik tzw. umów śmieciowych – jego walka z Pocztą Polską polega przecież na eksploatacji ludzi w sposób typowy dla kapitalizmu XIX-wiecznego. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/prezes-integer-o-umowach-smieciowych,225,0,1773025.html

Zdaniem nowoczesnego biznesmena nie istnieje coś takiego, jak umowa śmieciowa – to tylko świadomy i dobrowolny wybór pracownika. Niestety, nie podaje, jaka jest alternatywa dla tego „wyboru”.

Czy tak ma wyglądać „nowoczesna” Polska?
NowoczesnaPZPR

Polska, w której gromady wychudzonych ludzi snuć się będą od firmy do firmy, bo może któraś udostępni kilka godzin na umowie zlecenia w tygodniu? Albo każe założyć działalność gospodarczą tak, że praktycznie 90% wypłaty trzeba będzie oddać fiskusowi jako składkę na ZUS?

Taki jest model biznesu pana Brzoski. Model, który od kilku lat przestaje obowiązywać nawet w Chinach.

To nowi ludzie.

Teraz kolej na postulaty.

  1. Naszym celem jest społeczeństwo nowoczesne i otwarte, opierające swój byt ekonomiczny o innowacyjną przedsiębiorczość. Społeczeństwo ludzi wykształconych zgodnie z wyzwaniami nowoczesności. Społeczeństwo otwarte na Europę i świat. Społeczeństwo aktywnych, uczestniczących w zmianach i rządzeniu państwem obywateli.

  2. Nie chcemy rozbuchanych przywilejów grup zawodowych, takich jak górnicze czy rolnicze. Sprzeciwiamy się nadmiernemu udziałowi państwa w gospodarce i dofinansowywaniu przestarzałych branż z naszych podatków. W zamian proponujemy nowoczesną gospodarkę opartą na wiedzy, a nie na taniej sile roboczej.

  3. Pragniemy przywrócić wolność gospodarczą. To ona była jednym z filarów polskiego sukcesu gospodarczego. Jesteśmy za uproszczeniem procedur, służebnością aparatu urzędniczego wobec obywateli, przejrzystymi i jednoznacznymi przepisami. Za przyjaznym dla przedsiębiorców i przedsiębiorczości systemem prawa.

  4. Opowiadamy się za państwem mniejszym i zarazem bardziej skutecznym. Państwem pomocniczym, w którym problemy rozwiązuje się blisko obywatela.

  5. Chcemy gospodarki opartej na wiedzy. Chcemy wspierać transfer polskich odkryć naukowych do gospodarki.

  6. Chcemy szkół i uczelni dostosowanych do potrzeb nowoczesnej gospodarki oraz rynku pracy. Systemu, który uczy praktycznych umiejętności, rozwiązywania problemów i współpracy.

  7. Opowiadamy się za systemem ochrony zdrowia, w którym nie będzie się udawać, że wszystko jest bezpłatne, tylko mało dostępne. Systemem, który zapewnia równy dostęp do opieki zdrowotnej wszystkim, niezależnie od dochodów, miejsca zamieszkania i stanu zdrowia.

  8. Chcemy stworzyć w kraju szanse na pracę dla młodych ludzi, głównie poprzez obniżenie kosztów pracy na starcie, po to, żeby wyjazd za granicę był okazją do zdobycia nowych doświadczeń, a nie koniecznością. (http://nowoczesnapl.org/ )

Jak mówią piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami.

Postulat 1 teoretycznie jest super. Faktycznie, społeczeństwo powinno opierać się o innowacyjną przedsiębiorczość. Tyle tylko, że za czasów jednego ze współzałożycieli obecnego ruchu zaczęto wyprzedawanie majątku narodowego. W tej chwili jeszcze należy do nas energetyka (częściowo) i jakieś 90% górnictwa. Alle ono, jak wynika z kolejnego postulatu, będzie musiało zniknąć jako przestarzałe. Obecność Wadima Tyszkiewicza prawie gwarantuje, że polski węgiel ostanie zastąpiony rosyjskim.

Albo z RPA.

Gdyby takie zamierzenia gospodarcze faktycznie zacząć realizować pomimo największej w dziejach Polski emigracji bezrobocie przekroczy w krótkim czasie 20%. Natomiast kolejne zdanie to zwykła hucpa, obliczona na zdobycie poklasku u ludzi niezbyt wysokiego lotu: proponujemy nowoczesną gospodarkę opartą na wiedzy, a nie na taniej sile roboczej.

Komu? Mamy jeszcze jakąś gospodarkę, poza oczywiście drobnymi przedsiębiorcami, która jest w naszych rękach?

Ryszard Petru

Pan Petru zatem proponuje, że Państwo będzie ingerować w prywatną własność i ją „unowocześniać”? Bistra i małe sklepy będą oparte na wiedzy? I warsztaty naprawy samochodów pochodzących z europejskich szrotów, bo trwające od ćwierćwiecza dławienie płac powoduje, że na nowsze nas nie stać?

Przecież nie mamy nic. Jako państwo. Zarówno polskie jak i to przysłowiowe Kowalskich.

Do tego stanu doprowadził nas partyjny kumpel nowego zbawiciela RP bankowca Ryszarda Petru, Leszek Balcerowicz. Więc nie my decydować będziemy, jak wygląda polska gospodarka, bo przez dwadzieścia pięc lat doprowadzili do tego, że nie nam o tym decydować.

Jak niemiecki właściciel chce założyć montownię w Polsce, to nasz rząd może się tylko cieszyć. I ewentualnie zachęcać – ale nie poprzez wprowadzanie nowoczesności, ale właśnie poprzez ułatwienia fiskalne i obniżanie kosztów pracy.

25 lat rządów formacji, która teraz, na naszych oczach, po raz kolejny przepoczwarza się i przybiera nową nazwę, doprowadziło do tego, że możemy oferować tylko siłę roboczą. Wygasili przemysł, a za chwilę pewnie wygasiliby Polskę.

Postulat 4 owszem, dlaczego nie. Ale „mniejsze państwo” oznacza konieczność cięć w budżetówce. Z ok. miliona w niej zatrudnionych polecieć powinno w ciągu roku przynajmniej z 300 tysięcy. I, wzorem partii – matki, czyli Unii Wolności, zapewne nie będą to urzędnicy. Ale nauczyciele. Resztka wojskowych. Strażacy i policjanci, bo przecież tych ostatnich spokojnie mogą zastąpić agencje ochroniarskie. Najlepiej zatrudniające inwalidów III grupy na umowy zlecenia. Oczywiście umowy takie będą wybierane dobrowolnie. Tak przecież twierdzi wicezbawiciel RP, niejaki Rafał Brzoska.

Po przeczytaniu postulatu 5 padłem.

Chcemy wspierać transfer polskich odkryć naukowych do gospodarki.

Ależ to się już odbywa przecież. Taki grafen np. 🙂

Postulat 7 to nawet nie jest demagogia. To postulat, który mógł się znaleźć na wiecu partyjnym w 1947 roku:

Opowiadamy się za systemem ochrony zdrowia, w którym nie będzie się udawać, że wszystko jest bezpłatne, tylko mało dostępne. Systemem, który zapewnia równy dostęp do opieki zdrowotnej wszystkim, niezależnie od dochodów, miejsca zamieszkania i stanu zdrowia.

System ma gwarantować równy dostęp dla wszystkich bez względu na dochody, a więc ewentualna odpłatność musi być skalkulowana na poziomie dostępnym zarówno dla Kulczyka jak i bezrobotnego bez prawa do zasiłku. Ewentualnie dla osoby, która dobrowolnie wybrała zatrudnienie przez 2 godziny w tygodniu w firmie pana Brzoski na tzw. śmieciówce.

Ludzie NowoczesnaPLSkąd system znajdzie na to pieniądze? Skąd będą lekarze, bo przecież za 10 lat ich liczba zacznie się kurczyć w zastraszającym tempie z przyczyn jak najbardziej naturalnych (dzisiaj średnia wieku polskiego lekarza wynosi ciut więcej niż 50 lat). A ci ze wschodu jakoś dziwnie wolą kraje za Odrą, i nie tylko ze względów finansowych.

Nowe ugrupowanie to nie tylko odgrzebywane idee sprzed lat. To przecież adaptacja postulatu p. Magdaleny Ogórek. Tak samo, jak kandydatka na urząd prezydenta, która mówiła o „napisaniu nowego prawa” Petru i spółka obiecują:

Jesteśmy za uproszczeniem procedur, służebnością aparatu urzędniczego wobec obywateli, przejrzystymi i jednoznacznymi przepisami. Za przyjaznym dla przedsiębiorców i przedsiębiorczości systemem prawa.

Tusk (i PO) również było za obniżeniem podatków. Nim sięgnęli po władzę.

NowoczenaPL również zaczyna od obietnic. To nic, że dzięki wieloletniej pracy m.in. Leszka Balcerowicza nie da się zrealizować większości obietnic nawet wówczas, gdyby jakimś cudem znalazły się na nie pieniądze.

Pewna grupa ludzi trzymających władzę od 1989 r. dalej uważa, że wystarczy obiecać, zasugerować zmiany i trochę przestraszyć IV RP (chociaż poza wyznawcami św. Barbary z Siemianowic nikt już prawie nie pamięta tamtych dwóch lat), aby można było dalej rządzić. Bo ciemny lud kupi wszystko.

Zawsze byłem po waszej stronie deklaruje Petru KomorowskiZupełnie, jak w hipermarkecie – wystarczy ładnie opakować i jako nowość sprzedawać dalej to samo. Zastanawia tylko jedno – jeszcze przed I turą wyborów prezydenckich Ryszard Petru był jedynie jednym z wielu zwolenników Bronisława Komorowskiego, na dodatek świadomie łgał, atakując Andrzeja Dudę.

Nowy ruch zaczął rodzić się pomiędzy I a II turą wyborów.

Czas powstania nowego ugrupowania może więc wskazywać, że jest ono odpowiedzią na utratę PO-parcia społecznego przez „partię miłości”. Taka desperacka próba uzyskania przynajmniej części głosów jesienią. Ale to się już nie uda.

Balcerowicz (i jego uczeń Petru) musi odejść!