Ja nie jeżdżę w trasy, więc nie mam takich problemów. Ale dziś MYŚLENIE i PRZEWIDYWANIE, staje się dla wielu, niedostępnym luksusem.

Mieliśmy przykład młodzieży w Szwajcarii która filmowała pożar klubu w którym się bawili, nie biorąc pod uwagę tego, że za chwilę mogą spłonąć, co niestety MIAŁO PÓŻNIEJ MIEJSCE. Ale takich sytuacji mamy pełno.

„Myślenie”, czy zakładanie że „skoro coś powinno być” to będzie, że „skoro ktoś coś powinien zrobić tak jak sobie wyobrażam” to tak zrobi, co jest SKRAJNĄ GŁUPOTĄ. Ci ludzie z klubu byli przekonani, że oni nie powinni się spalić, więc się nie spalą, no to sobie kręcili filmiki. Tacy ludzie później mają żale do świata, że NIE JEST TAK, POWINNO BYĆ. Swoje naiwne wyobrażenia dotyczące rzeczywistości biorą za OCZYWISTOŚĆ.

Później pojawia się pretensja do wszystkich, tylko nie do siebie, do władz że „czegoś nie zrobili”, albo w stosunkach międzynarodowych, że np „USA nie robi tego co ich zdaniem powinno zrobić”, bo to ONI, nie USA wiedzą lepiej co jest dla USA lepsze, więc się na USA obrażają.

Pretensja do wszystkich za wyjątkiem SIEBIE. Ci ludzie nie rozumieją że jest jakaś rzeczywistość, która tu i teraz istnieje, można się na nią obrażać tylko to NIC NIE ZMIENI. Więc może warto się zastanowić, co zrobić w tej ISTNIEJĄCEJ rzeczywistości, a nie obrażać na to że to co sobie wyobrażaliśmy nie istnieje. Niestety zastanawianie się nad tym co zrobić w rzeczywistym świecie, jest trudne i przerasta wielu ludzi, przerasta dziennikarzy, komentatorów, czytelników z internetu i ZWYKŁYCH LUDZI. W wyobrażonej rzeczywistości, wszystko wiadomo, więc jest znacznie łatwiej, można się obrazić, albo skrytykować czy „wyrazić głębokie oburzenie”.

Pamiętam historię z czasów drugiej wojny światowej, o której czytałem, jak jakaś dama powiedziała że „ta okupacja musi się już skończyć bo to jest NIE DO WYTRZYMANIA”. Ona jak większość komentatorów miała FAKTY, RZECZYWISTOŚĆ W D… Ona się domagała żeby było inaczej, dokładnie tak jak większość polityków, dziennikarzy czy komentatorów w Polsce. Co więcej ci ludzie nawet sobie w większości NIE ZAJĄ SPRAWY ze swojej naiwnej głupoty i są dumni z tego że oni „krytykują” i się „domagają” od np władz, urzędników, czy władz USA czegoś tam.

Wybraliśmy tych których wybraliśmy, WIĘC MAMY TO CO MAMY. W USA wybrali to co wybrali więc MAJĄ TO CO MAJĄ, może nam się to podobać lub nie, można gadać i narzekać, tylko CO TO ZMIENI? NIC. Życie w wyobrażonym świecie, ma to do siebie że prędzej czy później, zderza się z rzeczywistością. Tak się zderzyło u ludzi na lotnisku, którzy krzyczeli, „ratunku” nie wiadomo do kogo, tak się zdarzyło tym którzy, znaleźli się w tym korku zimą, jakoś im nie przyszło do głowy że skoro wybrali takie władze, takie państwo, to MAJĄ TO CO MAJĄ. Macie pretensje to MIEJCIE JE DO SIEBIE. Mam nadzieję że to nie skończy się dla Polski, tak jak się skończyło dla tej młodzieży w klubie w Szwajcarii. Oni też byli PRZEKONANI że wszystko się skończy dobrze, bo przecież TAK POWINNO BYĆ, że ktoś pomyślał za nich, bo za to zapłacili i tego wymagali, jak się skończyło, widzieliśmy.