Powaga stanowiska powinna być wyznacznikiem standardów, to jednak nie w Polsce. Nie milkną echa wybuchu do jakiego doszło w KG Policji, gdzie gen. Jarosław Szymczyk „odpalił” granatnik. Sam jak twierdzi: przestawiał prezent i ten wystrzelił. To tak jak z bronią, która raz do roku sama strzela? Nie, to nie tak! W związku z tą sytuacją czas publicznie zadać pytania.
A zatem pytamy:
1. Czy popełniono przestępstwo przewiezienia broni bez zezwolenia przez granicę, a jeżeli tak, to kto za nie odpowie?
2. Czy popełniono przestępstwo posiadania broni bez zezwolenia? Czy w Polsce wydaje się zezwolenia dotyczące posiadania granatników przeciwpancernych?
Jeżeli tak, to kto za to odpowie?
3. Czy wniesienie granatnika do KGP oznacza, że ktoś nie dopełnił obowiązków służbowych? Jeżeli tak, to kto i czy jest już odsunięty od ich wykonywania? Jeżeli nie, to jaka jest procedura wnoszenia broni p.pancernej do KGP i gdzie można ją znaleźć?
Czy, ewentualnie, przy wnoszeniu granatnika na teren KGP nie doszło do przekroczenia uprawnień?
Kto jest za to odpowiedzialny i jakie konsekwencje zostały wobec tej osoby dotychczas wyciągnięte?
5. Poczyniono szkody w mieniu dużej wartości – to nie przestępstwo. Bo uszkodzenie mienia jest przestępstwem umyślnym. Ale czy aby nie doszło do narażenia zdrowia lub życia innych osób?
Kto za to odpowie?
Warto w tym miejscu podkreślić, że jeśli Komendant nie potrafi rozpoznać broni, jeśli nie umie się nią posługiwać, to nie nadaje się nawet na „krawężnika”, nawet na ciecia nocnego na bramie zakładu, a co dopiero na policjanta. Komendanta Głównego! W dodatku, to żenujące wyjaśnienie, że to był prezent od ukraińskiego odpowiednika.
Panie Komendancie takich prezentów się nie przyjmuje, to raz. Śmiemy wątpić, że to prawda, bo by ktoś obdarowujący musiał złamać własne prawo, pozwalając na wywiezienie tego prezentu z kraju bez stosownego zezwolenia.
To tyle tej telenoweli. O czymś zapomnieliśmy? A pewnie!
Nie złożono stosownego doniesienia do prokuratury, nie zabezpieczono śladów, nie wezwano nadzoru budowlanego?
Czy to kolejne przestępstwa?
Jakby ktoś był NIEZALEŻNYM prokuratorem to by postawił panu policmajstrowi z Bożej łaski conajmniej 10 zarzutów karnych. Zagrożonych „naście” lat do bezwzględnej odsiadki.
Taki mamy klimat i władze.
KG Policji gen. Jarosław Szymczyk musi odejść!
Fot. Policja.pl
Jak Pan Bóg dopusci to i z kija wypuści.
Jak powiedział klasyk