Socjaldemokratyczna SPD, Zieloni i liberalna FDP rządzące Republiką Federalną Niemiec zawarły liczącą ponad 170 stron umowę koalicyjną, w której jest sporo o polityce zagranicznej. Poświęcony Europie rozdział tej umowy koalicyjnej „brzmi zaskakująco ambitnie” – zauważył tygodnik „Spiegel”. Partnerzy koalicyjni chcą nadać UE konstytucję i rozwinąć ją w „federalne państwo europejskie”.

„Podczas gdy Niemcy chcą federalizować UE, co doprowadzi do usankcjonowania ich dominującej roli, Polska naciska na jej dalsze rozszerzenie” – pisze Roderick Parkes, ekspert Niemieckiej Rady Stosunków Zagranicznych (DGAP) w tekście opublikowanym na portalu brytyjskiego think-tanku Council on Geostrategy.

Powszechnie uważa się, że kierunek polityki europejskiej tworzą Niemcy przy pewnym współdziałaniu z Francuzami realizując poprzez instytucje Unii Europejskiej. Oznacza to, że o Europie decyduje się w trójkącie Berlin-Paryż-Bruksela.

Wiele więc wskazuje, że w UE powstał swoisty europejski „trójkąt bermudzki”, w którym mają zatonąć państwa narodowe, czyli ostatecznie ma zaniknąć „Europa Ojczyzn”.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.