Pani poseł Leo powiedziała, że pan Hołownia jej powiedział o tym, że marszałkowskim nosem wyczuł, iż poseł Gosek jest pijany i że powinny być alkomaty. To, że być powinny jest dla mnie od lat oczywiste, ale…

Skoro Marszałek ma alkomat w nosie, to po co mechaniczny?

Pan Marszałek, jako osoba dysponująca Węchem Absolutnym a jednocześnie mająca Absolutną Władzę Nad Mównicą, powinien po prostu wprowadzić obowiązek chuchania mu w twarz przez każdego posła chcącego zabrać głos.

Oprócz sprawdzenia stanu trzeźwości posłów, pan Marszałek słynący z wykwintnych żartów, czaru i elokwencji mógłby, niczym Jan Baptysta Grenouille z „Pachnidła”, dzielić się z nami swoimi węchowymi wrażeniami komentując z wrodzonym urokiem i dowcipem np. to, co dany poseł jadł albo jaki sok i z którego kraju spożywał…

Wracając do pani sygnalistki poseł Leo… Mam nadzieję, że jest na tyle roztropna, by podczas bliskich kontaktów z Marszałkiem Absolutnego Węchu nie używać interesującego pachnidła.

Pachnącego Tygodnia!

Paweł Kukiz
Poseł na Sejm RP, Lider Kukiz15.