Memento Mori Dance Club, tak się nazywa zespół muzyczno śpiewaczy, śpiewający pieśni religijne, pogrzebowe pieśni religijne, ale nie tylko, śpiewają pieśni ludowe historyczne i inne.
Ostatnio mam fazę na słuchanie polskiej muzyki ludowej, ale w nowoczesnych aranżacjach, inaczej zinstrumentalizowanych, itd. Czyli muzyki współczesnej czerpiącej ze źródeł muzyki ludowej.
Muzyki folk słuchałem od dawna i lubiłem i lubię taką muzykę, ale w tej chwili zrobiła się trochę moda na polską muzykę ludową i artystom, całkiem udatnie to wychodzi.
Natomiast ciekawostką jest Memento Mori Dance Club, który gra i śpiewa coś co można nazwać ludową twórczością funeralną.
Te pieśni znam z pogrzebów, pamiętam czasy gdzie zmarły leżał w trumnie a grupa kobiet godzinami śpiewała a’capella religijne pieśni przy jego zwłokach. Te pieśni dziś śpiewają muzycy z Memento Mori Dance Club ale oni jeszcze całkiem nieźle sobie akompaniują.
Te pieśni mają po kilkanaście czy kilkadziesiąt zwrotek, a ja pamiętam jak przed pogrzebem, wiejskie kobiety śpiewały je Z PAMIĘCI. Uznawano że tak należy pożegnać zmarłego. Kobiety się zmieniały, ale śpiew był bardzo charakterystyczny z dziwnym śpiewaniem głoski „i” która była bardziej podobna do „ji”.
Tu grają i śpiewają zawodowi muzycy, dobrzy muzycy, co ciekawe skład jest międzynarodowy, natomiast mnie zadziwił i zachwycił charakter zarówno tej muzyki jak i sposobu śpiewania.
Ta muzyka, te słowa toczą się nieustępliwie do konca, jak walec, jak potęga której nikt nie jest w stanie ani zatrzymać, której nikt nie jest się w stanie przeciwstawić. Taka cicha, konsekwentna potęga, nieustępliwa a przez to straszna. Tak jak śmierć jest straszna.
Ta muzyka nie jest łatwa do słuchania, bo przyzwyczailiśmy się do muzyki „pięknej i radosnej”, a to jest muzyka piękna, ale zdecydowanie nie radosna. Żeby jej słuchać dłużej, trzeba się trochę przyzwyczaić, ale ta muzyka uspokaja, przynajmniej mnie :).
Teksty, warte posłuchania, bo mają kilkaset lat. Warto popatrzeć jak wówczas patrzono na świat, i na naszą rolę na tym świecie, naszą, czyli ludzi. Teksty te uświadamiają i uświadamiały wszystkim że ZAWSZE, bez względu na wszystko, na pozycję, życie, majątek, na to co zrobiliśmy czy robimy, czeka nas TEN SAM KONIEC.
Natomiast ta nieubłagana siła i cicha potęga tej muzyki, jest porażająca.
Bardzo polecam, ale nie posłuchanie początku, tylko całości, ale wsłuchanie się w to jak ta muzyka płynie i jaką treść i emocje mają te teksty. Zamieszczam dwa linki.
A tu dłuższy fragment ich wykonania sprzed 4 lat.

A tu 5 minutowy utwór sprzed roku. Widać ewolucję ich muzyki.
Zacznijcie od tego.