Ten fakt, że Rosjanie żle ocenili potencjał ukraińskiej armii i ukraińską wolę walki, to nie jest odosobniony przypadek, że niby wywiad jakoś Putina w tym konkretnym wypadku dezinformować. To jest systemowa wada rosyjskiej analizy, która wynika z rosyjskiego sposobu postrzegania otaczającego ich świata.

Miałem nadzieję, że w wyniku ukraińskiego sprzeciwu rosyjska percepcja Ukrainy się zmieni. Że zyska Ukraina w ich oczach trochę podmiotowości. Zawsze uważałem, że wyrazem ukraińskiego strategicznego zwycięstwa w tym starciu będzie dzień w którym Ukraina stanie się wreszcie dla Rosji wrogiem, a nie tylko okłamaną przez zachód zbuntowaną prowincją separatystyczną. I muszę z żalem przyznać, że pomimo wszystkich bolesnych ciosów zadanych przez Ukrainę Rosji, pomimo bombardować ukraińskimi dronami, pomimo operacji ukraińskiego wywiadu i zatopionych okrętów floty czarnomorskiej, to się nie wydarzyło.

Rosjanie musieli nieźle mentalnie się nagimnastykować, ale wybudowali w końcu dziwaczną konstrukcję, w której zaczęli tłumaczyć sobie, że z Ukrainą idzie im tak ciężko … dlatego że Ukraińcy są takimi samymi „ruskimi ludźmi” jak oni. To ruski duch ma w Ukraińcach przemawiać i dlatego oni walczą dalej, dlatego są tak pomysłowi … bo to ma być część Rosjan obrócona przeciwko Rosji. Więc tym bardziej trzeba Ukraińców podbić, żeby wrócili do macierzy i Rosję wzmocnili.

To teraz jest kwestią przetrwania Rosji. Tego typu dyskusje można usłyszeć w szeregu Z-patriotów. I to swoją droga dla wielu z nich jest też tłumaczenie, dlaczego z zachodem ma im pójść tak naprawdę łatwiej niż z Ukrainą … no bo tam na zachodzie już „ruskiego ducha” nie będzie. Tylko te „gejeuropejczycy” i rozluźnione dobrobytem słabe społeczeństwa.

Jeżeli ktoś myśli, że ich zła kalkulacja dotyczy tylko Ukrainy i, że zrobili odpowiednie wnioski, to zapewniam, że tak nie jest. Oni nie mogą tego skorygować, bo te błędy wynikają z samego sposobu ich myślenia o świecie i o nich samych. Z tego co traktują jako siłę, a co jako słabość. I dlatego jestem przekonany, że w naszym wypadku mogą zrobić taką samą złą kalkulację. Błędem jest myślenie, że tam byli rosyjskojęzyczni, a u nas ich nie ma więc nie ma mowy o stosowaniu podobnych metod i miarek jak w wypadku Ukrainy. Rosyjskojęzyczni są dla nich tylko narzędziem i pretekstem. Oni w wypadku innych krajów znajdą inne preteksty i narzędzia. Nasze odstraszanie może nie zadziałać z tego powodu, że nie rozumiemy jak Rosja postrzega nas, a ich kalkulacja w stosunku do nas może być tak samo błędna jak i w wypadku Ukrainy. I to może doprowadzić w koniec końców ich do upadku ale też może być przyczyną wybuchu konfliktu. Bo zbytnio nami gardzą i uważają nas za słabszych niż jesteśmy w rzeczywistości.

Ale to jest raczej szerszy temat na osobny tekst.

______________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews