Wojna z Iranem ujawniła jak dużym problemem jest dla USA i jej sojuszników bardzo mała skala produkcji rakiet przechwytujących do amerykańskich systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. O tym już piszą wszystkie czołowe media zupełnie otwarcie.

Ale z drugiej strony ja ciągłe słyszę ten argument, że z tym problemem należy sobie radzić w inny sposób – atakiem. Że nie ma co siedzieć w obronie, trzeba zniszczyć zdolności ofensywne wroga. Podejście jak najbardziej słuszne – co do tego nie ma dyskusji. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy – skąd to przekonanie dziwne, że ze środkami napadu sytuacja Stanów Zjednoczonych jakoś mocno odbiega od sytuacji ze środkami obrony? Czy to ma być jakaś anomalia dotycząca tylko jednego typu rakiet – tych do systemów OPL, a zdolności produkcyjne w innych obszarach są zupełnie inne? Tak nie jest.

Przykładowo, zupełnie podstawowy amerykański pocisk manewrujący – Tomahawk. Uniwersalny bo jest podstawowym środkiem uderzeniowym US Navy. Bazując na danych że źródeł otwartych Stany Zjednoczone w operacjach przeciwko jemeńskim Huti w 2024 i 2025 roku zużyli tych pocisków tylko w tych operacjach kilkaset … 200+. Podczas ataku na Iran w 2025 roku zużyli 30. Ile zużyli w tej chwili przeciwko Iranowi, nie wiemy ale będzie to ilość liczona w setkach sztuk. W wojnie z o wiele mniejszym Irakiem w 2003 zużyli 800 pocisków. A co z produkcją i pozyskaniem tych pocisków? W ostatnich latach średnio kupowało się ich po KILKADZIESIĄT sztuk. Średnio 50 – 60 rocznie. W bieżącym roku US Navy ich pozyska aż 57! Czyli nawet te drobne starcia z Huti z lat poprzednich czy pojedyncze ataki na obiekty programu jądrowego z 2025 roku, zużyli kilkakrotność rocznej produkcji.

W tym roku Amerykanie się ocknęli w końcu i z Rayetheonem podpisano umowę o rozbudowie produkcji do 1000+ sztuk rocznie. Ale zająć to ma 7 lat. Wtedy dopiero roczna produkcja będzie zabezpieczać potrzeby takiej krótkiej kampanii przeciwko średniego rozmiaru przeciwnikowi typu Irak czy Iran. I wtedy dopiero po tej rozbudowie łączna produkcja pocisków manewrujących różnych typów w USA sięgnie mniej więcej poziomu obecnej produkcji ROSYJSKIEJ. W tej chwili skala produkcji USA jest mniejsza nawet od produkcji UKRAIŃSKIEJ. Oczywiście, zawsze można powiedzieć, że są to o wiele bardziej zawansowane pociski. Ale co z tego, jeżeli zużywasz w kilku małych starciach i jednej średniego rozmiaru wojnie od 10 do 15 swoich rocznych produkcji … to bez znaczenia jak zaawansowane one są.

Ale poczekaj, poczekaj, ktoś mi powie. Pociski manewrujące są niezbędne tylko na wczesnej fazie, a później USA może bombardować już przeciwnika tanimi bombami szybującymi, których ma przecież nieograniczona liczbę, prawda? Nie prawda. Oczywiście tych bomb i zestawów JDAM do nich ma nieporównywalnie więcej niż pocisków typu Tomahawk, co nie oznacza, że produkuje je w ilościach, które pokrywają zapotrzebowanie. W roku 2023 USA pozyskały 4200 JDAMów, w ubiegłym w 2025 tylko 1500 zestawów. Ogólnie w magazynach ma się znajdować takich bomb nieco ponad 200 tysięcy. Tak podaje Air and Spaceforces Magazine. Dużo to czy mało? No przykładowo Izrael na rzecz swojej wojny w Gazie miał pozyskać od USA 27 000 bomb rożnych typów. Ile zużyto w wojnie z Iranem, nie wiemy ale Iran chyba jest nieco większy od Gazy. W swojej analizie z 2024 roku na temat produkcji amunicji w USA Heritage Foundation pisała, że roczną produkcję bomb szybujących w USA, Izrael potrafił zużyć w ciągu 6 dni wojny w HAMASem i Hezbollah. Rosja dla porównania produkuje od 4 do 6 tysięcy bomb szybujących MIESIĘCZNIE. Nie rocznie, tylko miesięcznie.

Jeżeli zaczniemy liczyć produkcję powiedzmy rakiet GMLRS do systemów Himars to tam sytuacja będzie mniej więcej taka sama.

To nie oznacza, że Stany Zjednoczone zostaną bez bomb i rakiet za tydzień czy za miesiąc bo mają tę rezerwę w kilka i kilkaset tysięcy rakiet i bomb odpowiednio. Ale chodzi o to, że dysproporcja zdolności produkcyjnych USA do ich potrzeb nawet w tych konfliktach ograniczonych regionalnych jest tak niewyobrażalna, że nie daje to zbyt wielkich szans w konflikcie wielkiej skali z poważnym przeciwnikiem. Te zasoby wyparują bardzo szybko. I warto sobie zadać pytanie czy w sytuacji podobnego konfliktu naprawdę będziemy mogli liczyć na jakiekolwiek dostawy, jeżeli sama US Army będzie odczuwać straszny niedobór rakiet i pocisków?

Powiedzmy już wprost tak jak jest … w tej chwili USA są PRODUKCYJNYM KARŁEM. Dosłownie tak wygląda ich sytuacja w porównaniu nawet nie z Chinami tylko z Rosją. To nie jest przesada, tak wynika z analiz amerykańskich. I kosztem sporego wysiłku mogą osiągnąć poziom rosyjski dopiero za X lat. O chińskich zdolnościach produkcyjnych nawet nie ma mowy, nawet planów takich nie ma. USA potęgą są tylko wobec Europy w tych obszarach. Bo poza pociskami artyleryjskimi Europa produkuje tak mikroskopijne ilości bomb i pocisków manewrujących w tej chwili, że na tym tle amerykańskie plany wyglądają rzeczywiście imponująco. Z rakietami do systemów OPL również w Europie sytuacja jest jeszcze gorsza od amerykańskiej.

Możliwe oczywiście jest, że jeżeli wybuchnie wojna światowa, to USA przejdą na tryb produkcji seryjnej i uruchomią jakiś ukryty potencjał. I zaczną jak w WWII produkować wszystko z ilościach milionów sztuk. Nie jestem tutaj specjalistą, nie mam jak ocenić to obiektywnie. Mam tylko podejrzenie, że USA dziś po prostu mogą nie mieć tej podstawy dla rozbudowy potęgi przemysłowej jaką mieli 80 lat temu.

Administracja Donlanda Trumpa właśnie wydała zgodę na sprzedaż kolejnych 12 000 bomb szybujących GBU-32 Izraelowi w ramach pilnej potrzeby.

Tak samo jak i w wypadku 27 000 bomb dostarczonych przez USA Izraelowi w latach poprzednich, mają one trafić z zasobów własnych Stanów Zjednoczonych. Przy czym administracja Trumpa wykorzystuje tutaj tryb specjalny przewidziany w ustawie Arms Export Control Act dla pilnego wsparcia sojusznika w potrzebie, które leży ściśle w interesach bezpieczeństwa USA. Wszystko po to by ominąć Kongres w tej sytuacji.

______________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews