Red. Patryk Słowik:
„❗️ Błyskawiczne przyjęcia, wykonywanie pakietów kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu badań w bardzo krótkim czasie, możliwość przebywania w innym pomieszczeniu niż ogół pacjentów. W Warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. Portal Zero ma na to dokumenty.
1️⃣ Szpitalny oddział ratunkowy Warszawskiego Szpitala Południowego w błyskawicznym tempie zajmował się wpływowymi działaczami Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinami. Gdy inni pacjenci musieli czekać po 4–5 godzin na przyjęcie, politycy mieli wykonywane badania po 10 minutach od rejestracji.
2️⃣ Polityczni VIP-owie nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem.
3️⃣ Z dokumentacji medycznej oraz wypowiedzi niektórych pracowników Szpitala Południowego wynika, że koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk w publicznym szpitalu de facto stworzył przychodnię dla polityków.
4️⃣ Znamy nazwiska pacjentów, historię ich leczenia, mamy dokumentację fotograficzną. Nie publikujemy wszystkiego, uznając, że politykom też przysługuje prawo do prywatności w zakresie ich stanu zdrowia. O najbardziej bulwersujących przypadkach poinformowaliśmy jednak Narodowy Fundusz Zdrowia.
5️⃣ Szpital Południowy, placówka kontrolowana przez miasto stołeczne Warszawę, nie zaprzeczył naszym informacjom. Jedynie przestrzegł nas, że nieuprawnione pozyskiwanie, ujawnianie lub rozpowszechnianie informacji dotyczących zdrowia lub korzystania ze świadczeń zdrowotnych stanowi złamanie prawa”
—————————

Mój komentarz:
U Tuska trwa zapewne sztab kryzysowy. Rozważają, zapewne, dwie strategie:
– czy zrzucić wszystko na lekarzy, dymisjonować Minister Zdrowia i wprowadzać zmiany ustawowe, pokazując, że walczą z kryzysem,
– czy dorzucić jeszcze do pakietu odpowiedzialność polityczną (ale to by musiało dotknąć Kierwińskiego jako szefa regionu więc jest ryzyko rozlewania się afery),
– plus na ile i czy w ogóle próbować zrzucać odpowiedzialność na Trzaskowskiego i spółkę.

Nie mają z sytuacji żadnego, dobrego wyjścia, bo próba pokazania, że to są przekręty wśród medyków nie zostanie odebrana jako wiarygodna. Pójście w partyjne kozły ofiarne nie może zaś dotknąć zbyt dużych figur bo wzmocni efekt. Obstawiam więc wariant pośredni – poleci ktoś w urzędzie miasta i ktoś ze średniego szczebla mazowieckiej struktury partyjnej.

Autor: Robert Winnicki
Polski polityk, w latach 2009–2013 prezes Młodzieży Wszechpolskiej, jeden z twórców oraz pierwszy prezes Ruchu Narodowego, poseł na Sejm RP VIII i IX kadencji.