W nocy z 19 na 20 lipca 1946 r. została aresztowana, przez oprawców z UB, Danusia Siedzikówna „Inka”.
17-letnia sanitariuszka V Wileńskiej Brygady AK, sierota wychowywana przez babcię (wcześniej do śmierci Jej ojca doprowadzili sowieci a matkę zabili Niemcy).
Po wielu torturach, komuniści skrępowali jej dłonie, przywiązali do słupa w gdańskiej katowni i zabili. Sześć dni przed ukończeniem 18 lat.
Jej ostatnie słowa przekazane w grypsie do babci:
„Jest mi smutno, że muszę umierać. Przekażcie babci, że zachowałam się jak trzeba”
Jej ostatnie słowa wykrzyczane przed śmiercią:
„Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszka!”
Zostaw komentarz