Mariusz Z., były redaktor naczelny „Super Expressu” i „Przekroju” został nad ranem zatrzymany przez policję w hotelu swojego znajomego. Dziennikarz został przetransportowany kilkaset km do warszawskiej prokuratury, w której późnym popołudniem usłyszał m.in. zarzut gwałtu.
Jak dowiedziałem się nieoficjalnie Mariusz Z. nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. W prokuraturze czekała już na niego jego prawniczka.
Dzisiejszą noc dziennikarz spędzi w policyjnej izbie zatrzymań. Jutro rano sąd rozpatrzy wniosek prokuratury o zastosowanie aresztu tymczasowego. Dziennikarzowi grozi 12 lat więzienia.
Mariusz Z. ostatnio prowadził programy publicystyczne w „Superstacji” i „Polsat News 2”. Jest także autorem wielu książek, w tym „Vademecum dziennikarstwa” oraz „Odetchnij jeszcze raz” cykl: Elementy zbrodni (Tom 3).
Zostaw komentarz