Będzie długo i nudno
Chiny trzymają świat za gardło. Decyzja o ograniczeniach w eksporcie pierwiastków ziem rzadkich wywołała panikę w zachodnich stolicach, bo niemal 99 proc. tych surowców Unia importuje z Chin.
Każde zawirowanie, czy nawet niepewność, to wzrost cen i opóźnienia dostaw dla sektorów technologii czystej energii, elektroniki i obronności. A blokada = paraliż
Analogicznie jest w USA, choć Amerykanie intensywnie pracują nad pozyskiwaniem ziem rzadkich poza Chinami. Tak, czy siak, po rozmowie Trumpa z Xi Jinpingiem Pekin – także wobec UE – odroczył cios. Na rok.
Czyli chiński miecz Damoklesa dalej się unosi nad piętą Achillesa.
Wiecie, jak do tego doszło? To byłaby długa opowieść o bezczelności i bezczynności, o chciwości i głupocie. A przede wszystkim o arogancji, która chce meblować każdy skrawek rzeczywistości wedle własnych widzimisię. Bo świat miałby wyglądać tak, jak go zaprojektują z Brukseli. Jednak wielkie wizje potrzebują wizjonerów, a tych jakoś brak. Więc świat ma nasze wizje w tyle.
Fajnym exemplum jest dyrektywa w sprawie należytej staranności przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju, która w łańcuchach dostaw NA CAŁYM ŚWIECIE nakłada obowiązek raportowania i naprawiania „niekorzystnego wpływu na prawa człowieka i środowisko”.
Prawda, że to piękny projekt? Kłopot w tym, że minister energetyki Kataru zapowiedział, że albo Unia zmieni dyrektywę, albo nie będą dostarczać LNG do Europy.
Wróćmy do pierwiastków ziem rzadkich. 20 lat temu pojawiły się apele naukowców wzywających Brukselę do ‘ogarnięcia’ tematu. Wszystko było już wiadomo. Wiadomo było, że będą niezbędne. Że główne złoża są w Afryce, gdzie np. Francja miała jeszcze ogromne wpływy. A Polska miała tam wtedy jeszcze kilkanaście ambasad i przychylnych urzędników, bo w czasach PRL u nas studiowali.
Ale nie zrobiono nic. To znaczy zrobiono… W roku 2008 wydano „KOMUNIKAT KOMISJI DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY: INICJATYWA NA RZECZ SUROWCÓW”
To był dobry dokument. Podkreślano, że – tu będą same cytaty – „UE jest wysoce zależna od przywozu minerałów metalicznych, gdyż jej produkcja stanowi jedynie 3 % produkcji światowej (załącznik 2, wykres 1 i tabela 2).”
Tłumaczono, że te surowce „są szczególnie istotne: mają duże znaczenie gospodarcze dla kluczowych sektorów, po drugie, UE stoi w obliczu wysokiego ryzyka w zakresie dostaw, związanego np. z wysoką zależnością od przywozu oraz z wysokim poziomem koncentracji surowców w określonych krajach oraz, po trzecie, obecnie brak substytutów tych surowców.”
„UE już doświadczyła kryzysu w dostawach w 2000 r., kiedy to dynamiczny rozwój telefonii komórkowej spowodował nagły wzrost popytu na tantal. Można się spodziewać, że takie sytuacje będą zdarzać się coraz częściej w związku z wieloma zastosowaniami tych
materiałów, i nie można wykluczać zakłóceń w zaopatrzeniu. Chiny, Afryka, Ameryka Południowa, Rosja i Australia to głowni dostawcy surowców wykorzystywanych w sektorze nowych technologii dla Europy (załącznik 3).
Szczególne ryzyko stwarza fakt, że źródła ważnych surowców znajdują się w tych częściach świata, w których nie funkcjonuje gospodarka rynkowa lub które są niestabilne politycznie lub gospodarczo.”
To cytaty z opracowania, za które zapłacono, po to żeby wylądowało na spodzie szuflady.
Całość można sobie przeczytać; link w komentarzu. Tylko załączników brak lub ja nie potrafię ich znaleźć.
Przewodniczącym Komisji był w 2008 roku José Manuel Barroso, który po zakończeniu kadencji znalazł robotę w Goldman Sachs. Było wokół tego sporo wrzasku, ale teraz bardziej od dziwnego transferu interesuje mnie dlaczego po wydaniu w 2008 alarmującego komunikatu o surowcach – w ciągu 17 lat – zajmowano się wszystkim, także duperelami, a strategiczny obszar zaniedbano.
Dlaczego? Chyba stara analiza jest cały czas aktualna. „Badania przeprowadzone przez Komisję zbyt często wykazywały rosnący opór ze strony członków hierarchii wobec podejmowania odpowiedzialności. Trudno było znaleźć kogokolwiek, kto wykazywałby choćby śladowe poczucie odpowiedzialności (…) Skrajnie skomplikowane przepisy czynią jakąkolwiek kontrolę bardzo trudną.” [link w komentarzu]
W efekcie Europa drży, kiedy Xi Jinping zmarszczy brwi.
No tak, zawsze można zwalić na Trumpa albo na braki w federalizacji.
Więc trwa gadu gadu, a jest jak w 'Grze o tron’ – Idzie zima!

Alegoria zimy; Kamir-Kaufmann, Leon (1872-1933); 1926 (1926-00-00 – 1926-00-00); Pobrano z systemu MUZA Muzeum Narodowego w Warszawie.
Na obrazku wygląda niegroźnie „Alegoria zimy” – Leon Kamir-Kaufmann; 1926
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz