I znów, Polak potrafi. Tylko w Polsce funkcjonowała uczelnia wyższa, która bije na głowę Oxford i Cambridge. Bo tam trzeba faktycznie studiować, a u nas, wystarczyły kasa, wpływy i chęć szczera by z polityka zrobić oficera. Takiego w biznesie, z dyplomem MBA.
Jeszcze trwa śledztwo więc nie znamy całej listy nazwisk polityków, których skusiły „dogodne” dla nich warunki zdobycia na Collegium Humanum upragnionego papierka poświadczającego, że skoczyli studia MBA.
Ale już dziś jest ona imponująca i wiele mówi o obecnej klasie politycznej.
Do niej doszedł ostatnio ten, który palił, ale się nie zaciągał czyli złożył papiery, ślubowanie, ale nic za kurs nie zapłacił oraz Krzysztof Bosak, który studiował uczciwie dwa semestry, ale potem olał naukę bo nie miał na nią czasu.
A na poważnie, gdyby nie było popytu, nie byłoby podaży, czyli gdyby nie było chętnych na lewe papiery, to w Collegium Humanum by ich nie tworzono.
Były już rektor tej uczelni doskonale rozpoznał rynek co tylko świadczy o jego talentach marketingowych i należy mu się za to jakaś nagroda, a nie siedzenie w pierdlu.
Wielu jest bowiem polityków, zarówno na szczeblu krajowym jak i samorządowym, którzy jak Bosak nie mają czasu na naukę, a chcą mieć tę przepustkę do zasiadania w radach nadzorczych spółek skarbu państwa.
Pensja poselska bowiem marniutka, starczy zaledwie na waciki lub kilka cygar Cochiba, albo parę wizyt w luksusowych restauracjach więc trzeba do niej dorobić jakoś. Taką szansę dają rady nadzorcze gdzie kasa o niebo lepsza i nie trzeba się zbytnio napracować. Wystarczy odbębnić kilkanaście posiedzeń w roku i zainkasować do kieszeni całkiem niezłą sumkę.
A dyplom MBA?
Co za problem. Można kupić, załatwić za przysługę lub nawet dostać za friko. Przecież wybrańcom narodu to się należy jak psu miska. Po pewnym czasie każdy polityk ma prawo do odrobiny arogancji i szczególnego traktowania.
Oni tak przecież się męczą dla dobra narodu, a tu jeszcze od nich się wymaga by drogocenny swój czas poświęcali na takie pierdoły jak nauka. Niech na dyplom zapieprza Kowalski, ale nie oni, sól tej ziemi.
A pointa.
No cóż, jacy politycy taka „kuźnia kadr”.
Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl
Zostaw komentarz