Banałem jest informacja o wielkiej dobroczynności opadów atmosferycznych, a przede wszystkim związanych z ich różnoraką formą deszczówki. Natura postanowiła wziąć sprawy „w swoje ręce” i aby nie pozostawać monotonną w swoim funkcjonowaniu najzwyklejszą deszczówkę przyoblekła w opad intensywny zwany ulewą, sporadyczny; z przerwami na rozjaśnienia słoneczne, gwałtowny – w postaci burz i nawałnic, czy też leniwy zwany kolokwialnie kapuśniaczkiem. Zarówno flora jak i fauna bez możności uzupełniania organizmów wodą po prostu by obumarła.
Dla uzmysłowienia sobie ważkości roli H2O wystarczy przypomnieć, że człeczy organizm zawiera aż ok. 60% wody, a jej stosunkowo niewielki ubytek powoduje tzw. odwodnienie, a przekroczenie ubytku wody w organizmie w ilości ok. 15% może zakończyć się śmiertelnym zejściem. Niezwykle zatem ważkim elementem codziennej diety jest także oprócz pokarmów i witamin uzupełnienie ludzkiego organizmu ilością ok. 2,5 l płynów umożliwiających jako przydatne elektrolity dokonywanie właściwego metabolizmu.
Chwatit, dalsze nie budiet !!!
Z żurnalistycznego natomiast spojrzonka na sensu largo hydrologię należy podkreślić sinusoidalne katastroficzne prasowe relacje bądź to o niedoborze wody w postaci występującej na określonym obszarze suszy, bądź to o jej nadmiarze w postaci występowania rzek ze swoich koryt powodujących niejednokrotnie katastrofalne powodzie i co za tym idzie szkody materialne. Susze, szczególnie w obszarach równikowych oraz powodzie są sprawcami śmierci wielu istot pozaludzkich oraz pozazwierzęcych na całym globie. Pozwalając sobie jednak nieco na pewien trywializm należy skonstatować, że takie negatywne przyrodnicze zjawiska są dla mediów niezwykle nośną tematyką, wręcz „newsową kopalnią” informacji, przekładającą się na wzrost czytelniczego zainteresowania i prasowych nakładów.
Także na płaszczyźnie literackiej doszukiwać się można nieco udziwnionej definicji onomatopeicznej odnoszącej się bezpośrednio do deszczowego opadu w postaci dżdżu.
Klasyczne exemplum literackich onomatopei to cytaty z PANA TADEUSZA autorstwa jak wszem wiadomo Adama Mickiewicza:
Znowu deszcz ciszej szumi, grom na chwilę uśnie;
Znowu wzbudzi się, ryknie i znów wodą chluśnie.
Aż się uspokoiło wszystko; tylko drzewa
Szumią około domu i szemrze ulewa,
jak również L. Staffa „Deszcz jesienny”:
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno…
Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną,
I światła szarego blask sączy się …
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny …
Dochodzimy powoli, jeno tylko z lekka się skradając, do stosownego i adekwatnego wyjaśnienia P.T. Czytelnikom dlaczegóż to prozaiczny deszcz został wprzęgnięty w felietonową funkcjonalną tytułowość?
Banał życia zaświadcza wielekroć, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Skoro prapoczątkiem wszechrzeczy uznamy umownie literę greckiego alfabetu A to konsekwentnie musimy finalnie odnieść się takoż do Ω. Wszystko ma swój zarówno początek jak i koniec. Natomiast bezwzględnie notoryjnym jest fakt posiadania przez kij dwóch końców.
Powróćmy jednak do deszczu, ale już w inszej konfiguracji stylistycznej i znaczeniowej niźli dotychczas prezentowana.
Na scenie (areną czasem zwaną) politycznej TEGOKRAJU (łopata smoleńska dla Kopaczki już przygotowana) występuje zjawisko nadprodukcji osobniczek z macicami i osobników bez macic charakteryzujących się tzw. niesłychanym parciem na szkło.
Usiłują wszelkimi dostępnymi środkami, a przede wszystkich uruchamiając subsydiarnie miałkość zawartości swojego czerepu z śladową ilością szarych komórek zaistnieć medialnie. Teoretyzując o klasycznej symetrii podziału płci na osobniczki z macicami i osobników bez macic, natomiast całkowicie zasadnie odrzucając insze dewianckie ich skatalogowanie można by wysnuć konkluzję, że mózgowa lobotomia unieszczęśliwia tenże człeczy rodzaj …… po równości. Do takiejże to konkluzji skłaniają jak to zwykle bywa funkcjonujące od pradawna prawa statystyki, a także powierzchowna obserwacja życia społecznego.
Nic bardziej mylnego, albowiem ponownie przywołując wyżej wymienioną scenę (arenę) polityczną TEGOKRAJU można, a nawet należy bez nawet jakiegokolwiek pierwiastka mizoginizmu przyznać w tym zakresie palmę pierwszeństwa osobniczkom z macicami.
Deprecjonując do infinitywnych granic zaszczytny profesorski tytuł, do czasów nam aktualnych cieszący się niezwykłą estymą, podziwem i zasłużonym poważaniem, tego typu osobniczki jak Płatkowa – od rzeczy i całkowicie bezrozumnie wywodząca, że w związkach homo rzekomo rodzi się mnóstwo dzieci są li tylko pierwszym z brzegu haniebnym przykładem profesyjnej degrengolady.
Po piętach (i to nie Achillesa) depce jej zidiociała o fizjonomii targowej przekupy Środula w pamięć głęboko zapadającym obskurantyzmem i prymitywizmem argumentacyjnym wobec inszej myślących jak rzekomo sapientna wzmiankowana osobniczka.
Wulgaryzm do potęgi entej „poetki” uczelnianej z Szczecina Ingi Iwasiów będący w jej codziennym użytkowaniu, a w szczególności w swym krystalicznym współdziałaniu z lamparcią lesbą całkowicie dyskredytuje tego babola z kręgu osób kulturalnych i mających niczym nie uzasadnione pretensje o konieczności zaliczenia ich jako „oralnych profesorskich ałtorytetuf”.
Zejdźmy co nieco akademicko niżej i spróbujmy zakonotować w swojej pamięci niezwykle istotne, ważkie i absolutnie nie debilne wypowiedzi tej klasy osobniczek bez macic jak np. posełki podpaska, leszczynka, dżakirka, zramolała Kryśka panda albo Janda, lefacka nowacka, czy esbecka (po roditeliach) Monisia Olejarka.
To li tylko początek plejady z gwiazdozbioru tzw. niegrzecznych dziwczynek, którym gdy na ich nikczemne zachowania splunie się w lico to każdorazdnie oznajmią bez jakiegokolwiek zażenowania, konfuzji czy poruty, że po prostu ………. deszcz pada!!
Ponieważ osobniki bez macic takowoż zasługują na podobne porównawcze odniesienia ograniczmy się li tylko do fuhrera (za Odrą takoj rzekają o przewodniku) PeŁo, czyli do BORYSŁAWA, któremu codziennie wzrastają gwałtownie podzwonne decybele. Ileż razy tenże łgarz i huncwot romijał się premedytacyjnie z rzeczywistością ogłupiając do szczętu swoich zabetonowanych ideologicznie członów?
Na każde zasadne splunięcie w jegoż nadobną fizjonomię tenże BORYSŁAW przywołuje sukursywnie podobnie jak w/w osobniczki ……. deszcz.
O innych osobnikach bez macic „z krainy deszczowców” każdy z P.T. Czytelników niechajże sam się w swoim gronie wypowie …….. bez względu na opcję za jaką zarówno oni jak i osobnicze personalne przykłady optują.
Tradycyjnie w tym miejscu przywołując słynną sukcesową upierdliwość senatora Katona należy koniecznie i zasadnie skonstatować:
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.Kan.1374:
Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.
Podobnież wzorem zatem tegoż Katona należy permanentnie adresować pod adresem faryzeusza, maszkarona i himalajskiego hipokryty, jeszczeć fuhrera, czyli BORYSŁAWA stale aktualne wezwanko:
Pokaż łysy krecie i ćwoku stygmat swojej bohaterszczyzny i oznajmij swojej czeredzie przekaz dnia:
tak, reżimową kasiorę (z TV Katowice) z Kaśką od kilku lat brałem, aż do marca 2021r i co mi zrobicie jak nie posiadam waszego barejowskiego (film „MIŚ”) płaszcza, no co ???
Tertium non datur !!!!!!!!!!
I tegoż się będziemy aktualnie trzymać; ustawicznie aż do znudzenia lub też ……… do uleczenia wielu z bielma na oczach. Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego maszkarownego Owsiaka, który dzięki temu od 30 lat wraz z liczną czeredą całorocznie luksusowo funkcjonuje jest ewidentnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego.
Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!
AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest absolutnie godna, by nawet w ciągu całego roku ją zdecydowanie popierać, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconego w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu. Czy do hołyszy i golców dociera, że ten bezczelny ciul robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko 12 000 zł/miesiąc !!!!) przynoszącej mu profity jakowejś fundacji?
Popierajcie, płaćcie!! ale wyłącznie przelewem, czyli bez kosztownego pośrednictwa kogokolwiek na wybrany jakikolwiek !!! „zdrowotny” cel.
Ponownie: cel takiej akcji jest szlachetny i godny popierania, ale w całkowitym oderwaniu od nadużyć.
KATON NASZYM WZOREM!!!
Tak na wszelki wypadek należy także uważnie porankiem spoglądnąć, czy lustrzane odbicie nie informuje nas przypadkiem, że zdemaskowało zwykłego faryzeusza, ćwoka ewentualnie do imentu naiwnego ciula.
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
22.05 2021
Zostaw komentarz