Od: Karol Błaszczak
Drodzy – dla zainteresowanych tematyką – a mówią że idea:
płci, jako umownego konstruktu społecznego, który każdy człowiek może sobie dowolnie zmieniać, tj. zmieniać według – mówiąc kolokwialnie – własnego widzimisię (powszechnie znana dziś pod nazwą: ‘gender’, czy ‘genderyzmu’),
ma swoje źródło na zepsutym Zachodzie…
„ *Działo się w grudniu 1916 r. w stronach Jekaterynosławia* [tj. w rejonach znajdujących się – od dwóch wieków – pod panowaniem Rosji]. *U jakiejś sekty nowochrzczeńców (jest ich kilka odmian) chrzczonego zawija się w matę z łyka, wtyka go się w przeręblę na jeziorze, przesuwa się pod lodem i wyciąga przez drugą przeręblę. A *„*duchowny*”*, którego sam sobie obiera, mówi przy tym: <<Boże, chrzci się teraz parobek twój (np.) Wasyl, a od tej chwili niechaj nazywa się (np.) Jakóbem. Wszystko, czego się dopuścił parob Wasyl, niechaj zostanie pod wodą. A parob Jakób niechaj wyjdzie z wody czysty i bezgrzeszny>>.*
*Często nie dociągną chrzczonego żywym do drugiego otworu, bo mata gdzieś się zaczepi, ale sekta cieszy się mimo to wielkim powodzeniem, bo <<dozwala wszystkiego>>. Niejeden każe się w zimie przechrzcić trzy i cztery razy. Szczególnie zaś, że ludzie mogą się przechrzcić z mężczyzn na kobiety i odwrotnie. Taki Wasyl, który w ten sposób staje się Marią, nosi potem i odzież niewieścią, dopóty, aż się na nowo z powrotem da przechrzcić na mężczyznę*
*[za: Aleksandara Rachmanowa, *„*Studenci, miłość, Czeka i śmierć. Pamiętnik rosyjskiego studenta*.”*]. *”
Źródło: prof. Feliks Koneczny, „*Rozwój moralności*”, str. 71
Zostaw komentarz