Świąteczna 23. kolejka Ekstraklasy PKO BP rozgrywana „na raty” zaowocowała 20 bramkami, jednym odwołanym meczem (Stal Mielec z Rakowem Częstochowa) oraz utratą wszelkich matematycznych szans na mistrzostwo Lecha Poznań.

Wisła Płock – Piast Gliwice 0:1
Chrapek 54
Zwycięstwo taktyki trenera Fornalika. Piast co prawda oddał wiele niecelnych strzałów ale ten jeden znalazł drogę do bramki. Kluczową rolę w ofensywie Gliwiczan pełni Jakub Świerczok, nawet gdy nie strzela to podaje – jak w meczu z „Nafciarzami”.

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 4:2
Mladenović 4, Wieteska 29, Pekhart -2(10,14) – Frączczak 45, Drygas 83
Mecz o „6 punktów” i pogrom Pogoni w I połowie. W sytuacjach bramkowych, strzałach i świetnych obronach bramkarzy mecz był niemalże remisowy. Jednak zarówno wykończenia jak i rutyna Artura Boruca stworzyła przewagę nie do odrobienia przez Szczecinian. Pomimo ambicji zespołu gości punkty pozostały w Warszawie.

Cracovia Kraków – Lech Poznań 2:1
Siplak 45, van Amersfoort 56 – Ishak 28
W końcu zwycięstwo w rundzie odniosła Cracovia i w końcu przełamała passę nieskuteczności. Wieka radość Michała Probierza i dramat poznańskiej „Lokomotywy”.

Górnik Zabrze – Warta Poznań 1:2
Jimenez 69 – Grzesik 30, Kupczak 50
Górnik Zabrze pomimo występu w historycznych, pamiątkowych trykotach nie sprostał zespołowi ambitnych Poznaniaków. Ze strony Zabrzan prawdziwa kanonada niecelnych strzałów i jedynie jeden w światło bramki natomiast ze strony Warty 30% skuteczność wystarczyła do zwycięstwa nad gospodarzami. Gdyby nie interwencje bramkarza Górnika Chudego to porażka Ślązaków byłaby bardziej dotkliwa.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków 2:0
Ubbink 13, Niepsuj 47
Kluczem do zwycięstwa Bielszczan była 100% większa skuteczność niż zespołu Białej Gwiazdy. Dobra postawa obydwu bramkarzy przyniosła sukces jedynie gospodarzom. Ambitne ataki i strzały Wiślaków nie znalazły drogi do bramki Podbeskidzia. Radość trenera Kasperczyka i złość oraz rozgoryczenie trenera Hyballi.

Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław 0:1
Exposito 45
Po prawie 4 latach powrót Jacka Magiery na ławkę trenerską. Goalkeeper Wrocławian Michał Szromnik bronił doskonale. Lepsza skuteczność Śląska i efektywność sprawiła, że zespół gości wywiózł komplet punktów. Pomimo gorszych statystyka w podaniach i atakach zespół z południa Polski grał spokojniej. Jagiellonia szarpała jednak nie znalazło to skutku w postaci zdobyczy bramkowych.

Lechia Gdańsk – Zagłębie Lubin 3:1
Zwoliński 6, Maloca 23, Udovicić 64 – Szysz 45
Skuteczność, zwartość, ambicja i dynamika – to cechy zespołu gospodarzy w tym spotkaniu. Lechiści zmusili lubinian do gry, wymiany podań i częstego bicia głową w Gdański mur. Brak porozumienia w defensywie Zagłębia również nie ułatwiała im gry obronnej.

1. Legia Warszawa           23          51          45:24

2. Pogoń Szczecin            23          41          28:17

3. Raków Cz-wa               22          37          32:22

4. Lechia Gdańsk             23          36          32:26

5. Piast Gliwice                23           34          29:23

6. Śląsk Wrocław             23          33          26:22

7. Górnik Zabrze              23          32          26:24

8. Warta Poznań              23          32          26:26

9. Lech Poznań                 23          29          31:30

10.KGHM Zagłębie          23          29          27:31

11.Wisła Kraków               23          28          33:31

12.Jagiellonia                    23          28          29:36

13.Wisła Płock                   23          25          27:35

14.Cracovia                        23          23          24:28

15.Podbeskidzie B-B        23          21          23:48

16.PGE FKS Stal M.         22          19          24:39

 

 

źródła:
dziennikbaltycki.pl, flashscore.pl, ekstraklasa.pl, laczynaspilka.pl