To naprawdę zdumiewające, jak łatwo w Polsce można dziś zniszczyć poważną debatę publiczną zwykłą manipulacją. Sławomir Mentzen,( co mnie może kiedyś by zdziwiło, dziś już nie) Donald Tusk i Radosław Sikorski opowiadają o rzekomej niekonstytucyjności projektu SAFE 0% i o „wyprzedaży rezerw”, choć doskonale wiedzą, że to nie jest prawda.Oni wiedzą, że kłamią, bo nie chce mi się wierzyć, że są aż takimi tępakami.
Podobne mechanizmy finansowe były stosowane już w latach 90. przez rządy odpowiedzialne za stabilizację polskiej gospodarki. Wtedy nikt nie krzyczał o „zamachu na konstytucję”. Było to normalne narzędzie polityki gospodarczej państwa, o którym wielokrotnie mówił prof. Grzegorz Kołodko
Dzisiejsza histeria nie ma więc wiele wspólnego z ekonomią czy prawem. To czysta polityka. Straszy się Polaków, żeby zablokować rozwiązanie krajowe i przepchnąć europejską pożyczkę, która w praktyce oznaczałaby kolejne uzależnienie finansowe i polityczne od instytucji unijnych.
Najgorsze jest jednak coś innego. Ci politycy nie są nieświadomi. Oni doskonale wiedzą, jak działa system finansów publicznych i czym są rezerwy państwa. Mimo to powtarzają te same slogany o „rabunku” i „łamaniu konstytucji”,,drukowaniu dodatkowych pieniędzy” bo łatwiej wzniecić polityczną histerię i nie prowadzić uczuciowej debaty niż powiedzieć Polakom prawdę o tej unijnej pożyczce
I właśnie dlatego ta kampania strachu jest tak cyniczna. Zamiast rzeczowej debaty o bezpieczeństwie państwa mamy świadome wprowadzanie opinii publicznej w błąd i ciągłą manipulacje. A to jest po prostu psucie państwa -w imię bieżącej polityki.Pozyczka brukselska dla nas, to pętla na szyję. Jest korzystna ale nie dla z Polaków.Panie prezydencie do kosza z taka ustawą!!!!!!!