Wysłuchałam z wielka cierpliwoscią kolejnej audycji o kolejnej likwidacji kolejnego bazarku w Warszawie. Tym razem na Ursynowie.
Z jednej strony wystepowali kupcy „bazarkowi” oraz rolnik, który zaopatruje bazarek, z drugiej burmistrz Ursynowa. Pierwsi, z oczywistych powodów, chcieli zachować bazarek. Drugi – z oczywistych (dla niego) powodów chciał ograniczyc bazarek do kilkudziesieciu stoisk (z ponad 200) i przenieść go w inne miejsce. Bo bazarek zajmuje miejsce w miejscu, w którym ma powstać coś innego niż bazarek, bardziej pięknego i mniej rażącego oczy. No i bardziej higienicznego.
Rolnik, który jest zaopatrzeniowcem ryneczku zapytał – według mnie sensownie – że bazarki maja swój sens między innymi dlatego, że klienci mają wybór, a „nie tak jak w Biedronkach czy innych Ślimakach” (cytat z dyskusji) kupować to, co sklep oferuje i co jest może piękne, ale tak zaazotynowane, że strach brać do ręki, a co dopiero do ust. No i dodał moze dośc katastroficzna, ale nie pozbawioną przyszlosiowej wizji przestroge: co bedzie w okresie, kedy niemieckie Biedronki, Lidle czy Slimaki padna,a Polacy zostana z tym, co na bazarkach. „Skazani” na polska zywnośc, a nie ta z niemieckich plantacji. To nie jet wcale niemozliwe i nie jest (dla mnie) wizja straszliwą.
A do zwolenników pana Trzaskowskiego (nie ma ich na moim profilu wielu, ale kilka osób lubi prezydenta Warszawy) jaki jest sens w likwidacji coraz liczniejszych bazarków? Czy chodzi o miejsce pod nowe „Slimaczki” i „Biedronki”? Czy jest jakis madry i perspektywiczny sens?
W Konstancinie na razie bazarek funkcjonuje wspaniale. A jesli i on zostanie zlilkwidowany nic złego sie nie stanie. Znam i przezyłam okres „bab”, z cielecina, gesina, smietaną i kazda inna „rabanka”. Az mnie korci, aby opisać pania Skorkowa, która była „Lidlem” skrzyzowanym z ” Biedronka” na ulicy Szarej.
Ale czy kogokolwiek interesuja jeszcze moje starcze wspomnienia? Chyba coraz mniej. Tak jak mnie za mlodu nie ciekawiły mamroty staruszków.
Fot. Ursynow.org.pl
Autor: Jolanta Makowska
Absolwentka socjologii UW, doktorantka Instytutu Pedagogiki, dziennikarka i publicystka m.in. Twojego Dziecka, „Przegladu Katolickiego”, „Przegladu Tygodniowego”, „Listu do pani”, redaktorka „Wiadomości o Senacie”, autorka książek dla dzieci, ksiażek wspomnieniowych, varsawianów oraz wielu powieści obyczajowych.
Zostaw komentarz