Ponieważ nie ma cywilizacji/kultur/narodów/społeczności/ ani ludzi / bezgrzesznych i wszędzie wdzierają się zbrodnie/wojny/ agresja, więc ludzkość stworzyła miejsca chronione. Raz ściślej chronione, raz słabo, czasem pod rygorem prawa.
Przez wieki kościoły były miejscami, których świętość dawała schronienie, bo same były chronione przez Boga i świętych. Respektowali to nawet najeźdźcy: Frankowie, Ostrogoci i Wizygoci. Kilka wieków później, na podobnej zasadzie, ochroną objęte zostały uniwersytety.
Odwieczne nietykalności traciły stopniowo moc, choć nie do końca, bo w dalszym ciągu stanowią jeszcze mentalne tabu.
Pojawiły się też azyle nowe, pozornie świeckie, ale kiedy poskrobać głębiej, ujawniają sakralne źródło. To szpitale i ‘świątynie’ sztuki, jak muzea i filharmonie.
Oczywiście żadna nietykalność nie jest bezwarunkowo skuteczna. A jednak bariera tabu pozostaje bardzo ważna. Łączy, nawet ukrytą, metafizyczną sankcję z antropologicznym pragmatyzmem: niezdolni do wyeliminowania grozy przemocy, stawiamy jej symboliczną tamę w nielicznych, wydzielonych skrawkach świata.
Stało się to też częścią świeckiego kodu kulturowego nazywaną ogładą, rycerskością, właściwym zachowaniem albo po prostu dobrym wychowaniem.
Przedwczoraj podczas koncertu w paryskiej Filharmonii protestujący przeciw występowi Izraelskiej Orkiestry Filharmonicznej odpalili race i granaty dymowe.
Udało się ich powstrzymać lecz osiągnęli cel: strach, awantury, szamotanina na widowni, wzburzenie.
Intelektualiści i politycy potępili podłą formę protestu. Jednak Jean-Luc Mélenchon z Francji Nieujarzmionej uznał, że nie wolno potępiać ludzi protestujących przeciw ludobójstwu.
Piszę o tym incydencie, ponieważ jego wymowa wcale nie jest błaha. Sypią się kolejne ograniczniki, tamy, bariery, a kolejne tabu ulegają anihilacji.
Foto z koncertu; Filharmonia paryska; 7 listopada.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz