Zenon Kałuża jak co roku na początku marca pisze list do Prezydenta Miasta Wrocławia, przypominając mu, że Tybet jest wciąż okupowany, a Dalaj Lama nadal jest Honorowym Obywatelem Miasta Wrocławia.

<kancelaria.prezydenta@um.wroc.pl>

Szanowny Panie Prezydencie!

10 marca 2023 roku przypada kolejna, 64-ta rocznica tragicznego Powstania w Tybecie z 1959 roku, w wyniku którego zginęły tysiące Tybetańczyków, a dziesiątki tysięcy zostało zmuszonych do ucieczki, w tym Jego Świątobliwość Dalaj Lama, Obywatel Honorowy Miasta Wrocławia.

Piszemy do Pana o tym rok w rok, więc nie muszę powtarzać, że Tybet nie zna spokoju, chyba że za spokój uznamy ciszę więzień i kazamat.

Dwa lata temu miałem okazję osobiście wręczyć Panu, ładnie zapakowaną przez żonę – flagę Tybetu, na wypadek, gdyby nie miał Pan takiej flagi u siebie w urzędzie.

Rok temu pozwoliłem sobie przypomnieć zarówno ten fakt, jak i to, że przy zebranych wówczas osobach, a byli to artyści odbierający od Pana stypendia – obiecał Pan coś zrobić w tej kwestii.

W 63 rocznicę Powstania w Tybecie staliśmy znowu sami. Flaga, którą Panu podarowaliśmy z żoną nie zawisła na maszcie przed ratuszem, a z Pana kancelarii chyba już nawet nikt nie odpisał ani słowa. A wie pan, kiedy pisałem ja i wiele innych osób z Wrocławia w tej samej sprawie w latach kadencji Pana poprzednika – to jednak ktoś się czasem odezwał.=

Piszę Panu co roku, że ostatnie lata przyniosły śmierć w chińskim więzieniu Tendzina Deleka Rinpocze, bezpodstawnie skazanego na śmierć, którą to karę zamieniono na dożywocie. Rodzinie nie wydano ciała, a jedynie urnę z prochami. Każdego roku 10 marca to dla mnie okazja by przypomnieć Jego imię, ale też imiona 153 innych osób, które wybrały jako formę protestu drogę samospalenia.

 

Ludzie są osadzani w więzieniach, torturowani i nieludzko traktowani za poglądy inne, niż rządząca partia komunistyczna. Wystarczającym powodem do osadzenia w więzieniu jest posiadanie portretu Dalaj Lamy.

Wie Pan, bo piszę o tym Panu co roku, że jako obywatele Wrocławia, którzy co roku wystawiają Obywatelski Poczet Sztandarowy Wolnego Tybetu czekamy na Pana Prezydenta, żeby zechciał zapisać się w historii Wrocławia, a poniekąd i świata jako człowiek zasad, honoru oraz cywilnej odwagi i polecił swoim pracownikom wykonać, ten, w gruncie rzeczy nic niekosztujący gest, jakim jest wywieszenie flagi Wolnego Narodu w wolnym mieście.

Wtedy moglibyśmy odwołać nasze skromne zgromadzenie i stanąć pod tą flagą po prostu razem, uścisnąć sobie ręce, wysłać Tybetankom i Tybetańczykom jasny sygnał, że nie ma zgody na gwałcenie podstawowych praw człowieka. Nieważne gdzie ten gwałt się dokonuje i czyimi rękami i jak potężni są mocodawcy, którzy takie zadania zlecają.

Zresztą – jak co roku – zapraszamy Pana do nas, gdyby z jakichś względów nie mógł Pan nic zrobić drogą oficjalną, może przecież Pan do nas podejść po prostu jako człowiek, osoba prywatna.

Nie ma gestów bez znaczenia Panie Prezydencie. Każdy gest ma znaczenie. I każde milczenie ma swoją wagę.

Mam nadzieję, że ten rok, 2023 będzie rokiem przemiany i jakimś sposobem spotkamy się pod flagą Wolnego Tybetu. Jak wolni ludzie.

Łączę wyrazy szacunku

 

Radosław Wiśniewski

*(Każdy kto by chciał skorzystać z tego tekstu jako szkicu dla swojego listu do Pana Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, może się czuć zupełnie wolny. Zupełny @Copyleft na takie działania)

**(Kto by chciał dołączyć w piątek do Obywatelski Poczet Sztandarowy Wolnego Tybetu 2023 we Wrocławiu – zapraszamy razem z Adam Witas i resztą stałej ekipy)

***(Nie, nie straciłem rozumu,
wiem co się wokół dzieje,
ale raz w roku
pamiętam, że

jestem Polakiem

i mam obowiązki tybetańskie)

#Free_Tibet #China_time_to_go_home #Rangzen

Dziękuję Wam za wszelkie udostępnienia, objawy życzliwości i wsparcia, każde słowo, szer, komentarz, kawa postawiona w buycofee.to uświadamia mi, że pełnię jakiś rodzaj nieformalnej służby społecznej. Moja służba na tym tutaj polu ma charakter w pełni woluntarystyczny. Nikt ode mnie tych tekstów nie kupuje, nikt mi za nie nie płaci, a zarazem to są realne godziny w necie, kiedy nie robię nic innego. I tak będe to robił, ale jakby ktoś chciał odwdzięczyć się stawiając mi iwrtualna kawę – bez obaw, wszystko wypiję. buycoffee.to/radek_wisniewski

Autor: Radosław Wiśniewski
Polski dziennikarz, poeta, ur.1974 – pisze wiersze, publicystykę, prozę, krytykę. Autor kilku książek z wierszami, jednej eseistycznej, jednej prozatorskiej i jednej popularno-historycznej. Tłumaczony na niemiecki, angielski, hiszpański, ukraiński, fiński oraz węgierski. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Żywych Poetów z Brzegu, byłym redaktorem naczelnym ex-kwartalnika „Red.”, wieloletnim współpracownikiem „Odry”.

Więcej na Facebook’u: https://www.facebook.com/autorautor74