Marcin Warchoł na X napisał:

„Powtórzenie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec @RomanowskiPL to złamanie podstawowych zasad prawa, na których zbudowano demokrację. Wszyscy znają powiedzenie: „nie karze się dwa razy za to samo”, ale minister @w_zurek poszedł dalej, naruszając nie tylko polskie ustawy, ale nawet europejskie prawa. Mimo prawomocnej decyzji sądu zamykającej procedurę ENA, zlekceważył to i palcem wskazał kolejnego sędziego. @w_zurek nie tylko wszedł dwa razy do tej samej rzeki, ale on uczynił z tego prawniczą zasadę na rympał. Jeśli jakiś wyrok nie spodoba się władzy, sprawę się powtórzy, a nowych sędziów będzie się wyznaczać po uważaniu. Do oczekiwanego przez władzę skutku…”

Marcin Warchoł jest adwokatem.

Adwokat jest zawodem zaufania publicznego, a jego wypowiedzi – szczególnie publiczne – muszą cechować się uczciwością i profesjonalizmem, co oznacza, że nie wolno mu świadomie wprowadzać opinii publicznej w błąd.

Dla każdego adwokata, nawet najgłupszego, jasne jest, że w przypadku wniosku o zastosowanie Europejskiego Nakazu Aresztowania nie obowiązuje zasada ne bis in idem (zakaz ponownego sądzenia za to samo) gdyż zasada ta dotyczy prawomocnego osądzenia sprawy, a nie proceduralnej decyzji o odmowie wydania nakazu.

Marcin Warchoł nie jest głupi i on o tym także wie. Świadomie manipuluje opinią publiczną.

W mojej ocenie Okręgowa Rada Adwokacka powinna wszcząć postepowania z kilku artykułów Zbioru zasad Etyki Adwokackiej i godności zawodu.

Anna MK fyi.

Foto: Gov.pl