“Leading by example” – strategia UE polegająca na ambitnej polityce klimatycznej jako wzorca dla świata – okazuje się fiaskiem, gdy spojrzeć na dane i skutki gospodarcze, szczególnie w kontekście rolnictwa i przemysłu.

UE-27 odpowiada za ok. 6,0–7,3% globalnych emisji GHG (3,2 GtCO₂e w 2023 r.), podczas gdy Chiny emitują 31% (15,9 GtCO₂e), a USA 14% (6,0 GtCO₂e). Mimo redukcji emisji o 37% od 1990 r. (EU ETS o 47,6%), globalne emisje rosną (53 GtCO₂e w 2023 r.), a wpływ UE jest marginalny. Za to koszty już marginalne nie są: Budżet UE 2021–2027 to aż w 1/3 (578 mld euro) cele klimatyczne, kolejny ma być jeszcze bardziej „ambitny”.

Polska ponosi koszty transformacji rzędu 179–206 mld euro do 2030 r., a ceny CO2 (94,3 euro/t w 2025 r.) windują rachunki za prąd (27% w Polsce w 2022 r.), większe koszty rolnictwa to ok 20%. Zielony Ład i ETS2 (55–210 euro/t od 2027 r.) to kolejny drastyczny wzrost kosztów ogrzewania, transportu i rolnictwa

Mimo unijnych ambicji naśladowców na świecie brak. Chiny zwiększają produkcję węgla, a USA wycofują się z rygorystycznych regulacji. UE za to gwałtownie traci konkurencyjność – raport Draghiego (2024) wskazuje, że przemysł UE (np. motoryzacja) przegrywa i z Chinami i z resztą świata.

“Leading by example” UE to kosztowna iluzja. Przy 6,0–7,3% emisji, gigantyczne wydatki (578 mld euro) rujnują rolników i przemysł, nie wpływając na globalny klimat. Ideologiczny Zielony Ład osłabia Europę wobec Chin, USA i reszty świata, a raporty ETO wskazują na niekompetencję.

Czas na pilną rewizję, by chronić gospodarkę, nie ideologię.

Grafika: Facebook / Mateusz Morawiecki

Autor: Mateusz Morawiecki
Polski menedżer, bankowiec i polityk. Prezes Rady Ministrów w latach 2017-2023. Poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.