Im bardziej obniża się status naukowy ministrów nauki, szkolnictwa wyższego lub edukacji/oświaty, tym bardziej obniża się jakość funkcjonowania obszarów, którymi zawiadują.
Przykładowo
– wprowadzenie przez mgra Giertycha obniżonego progu zdawalności matury,
– brak reakcji mgr Zalewskiej na obecność książek o geiroju banderze w polskich szkołach, o czym mówiłem na sesjach Sejmu RP,
– rozłożenie przez dra Gowina szkolnictwa wyższego przez naprawdę szkodliwą ustawę PNiSzW
– słynna punktoza.
Ale to co się dzieje teraz, to już granice absurdu i poniżenia Polaków.
O co bowiem walczy Nowacka i jej zadufane w sobie, ale bez pojęcia komando? O pozbawienie dzieci polskich tożsamości.
A gdzie konkretne rozwiązania?
Przykładowo – w warunkach obniżania się liczby uczniów w szkołach, powinno się zadbać o stworzenie warunków do podniesienia jakości kształcenia. A ich interesuje tylko jeszcze obniżenie kosztów działania oświaty.
Nadal nie myśli się o „skłonieniu” nauczycieli do permanentnego kształcenia albo też pozwala się na funkcjonowanie tzw. uczelni dających nauczycielskie wykształcenie (tak naprawdę – papierek) zdalnie.
Co robi ekipa Kulaska?
nie można odpowiedzieć, że nic, bo jednak robi.
– Ale ta robota to działanie szkodliwe. Czy o jakości szkolnictwa wyższego świadczą feminatywy? Nie.
Gdzie blokada możliwości uzyskiwania habilitacji za tzw. referat za granicą. Mnie jako posłowi udało się zablokować tzw. słowackie habilitacje. Ale nadal istnieją podobne drogi np. bułgarska – tu przykład: https://pressmania.pl/habilitacyjny-stachanowiec-z-uken-w-krakowie/
Czy minister Kulasek – po zakończeniu ministerialnej kariery też zechce z niej skorzystać??
O kolegium tumanum tyle napisano, że już to staje się nudne. Ale takich przykładów jest więcej – tu opisany przez bankier.pl – https://www.bankier.pl/wiadomosc/Dyplom-w-kilka-dni-praktycznie-online-Studenci-ujawniaja-kulisy-nauki-w-WSKZ-9090046.html
To państwo pada przez takich ministrów.
Zostaw komentarz