Niezawiadomienie obrońcy o terminie posiedzenia w przedmiocie rozpoznania zażalenia prokuratora na niezastosowanie tymczasowego aresztowania.

Posiedzenie niejawne, postanowienie wydane „zza biurka”.

Nie tak wyobrażam sobie standardy procesu karnego.

Mec. Bartosz Lewandowski, obrońca Pawła Szopy na platformie X informuje: O fakcie odbycia się posiedzenia w tej sprawie dowiedziałem się z mediów i z komunikatu Prokuratury. Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której Sąd nie zawiadamia obrońcy o terminie posiedzenia, na którym za zapaść postanowienie o pozbawieniu człowieka wolności. Z informacji, które posiadam wynika, że sąd wydał orzeczenie na posiedzeniu niejawnym, a zatem – potocznie mówiąc – „przy biurku” (sic), co uniemożliwiło przedstawienie obronie stanowiska w przedmiocie zażalenia prokuratora. To jest rażące naruszenie prawa do obrony gwarantowanego nie tylko przez przepisy polskiej procedury karnej, polskiej Konstytucji, ale również Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Na wydane postanowienie przysługuje zażalenie, które z całą pewnością w imieniu pana Pawła Szopy zostanie złożone”.