Niezawiadomienie obrońcy o terminie posiedzenia w przedmiocie rozpoznania zażalenia prokuratora na niezastosowanie tymczasowego aresztowania.
Posiedzenie niejawne, postanowienie wydane „zza biurka”.
Nie tak wyobrażam sobie standardy procesu karnego.
Mec. Bartosz Lewandowski, obrońca Pawła Szopy na platformie X informuje: „O fakcie odbycia się posiedzenia w tej sprawie dowiedziałem się z mediów i z komunikatu Prokuratury. Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której Sąd nie zawiadamia obrońcy o terminie posiedzenia, na którym za zapaść postanowienie o pozbawieniu człowieka wolności. Z informacji, które posiadam wynika, że sąd wydał orzeczenie na posiedzeniu niejawnym, a zatem – potocznie mówiąc – „przy biurku” (sic), co uniemożliwiło przedstawienie obronie stanowiska w przedmiocie zażalenia prokuratora. To jest rażące naruszenie prawa do obrony gwarantowanego nie tylko przez przepisy polskiej procedury karnej, polskiej Konstytucji, ale również Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Na wydane postanowienie przysługuje zażalenie, które z całą pewnością w imieniu pana Pawła Szopy zostanie złożone”.
❗️O fakcie odbycia się posiedzenia w tej sprawie dowiedziałem się z mediów i z komunikatu Prokuratury.
Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której Sąd nie zawiadamia obrońcy o terminie posiedzenia, na którym za zapaść postanowienie o pozbawieniu człowieka wolności.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) September 2, 2024
Zostaw komentarz