Na kanale ukraińskiego Portalu Militaryi opublikowano szczegółowe omówienie kwestii rosyjskich dronów nad Polską. Z zaproszeniem kompetentnych i doświadczonych w tym temacie fachowców. Kilka ciekawych tez dotyczących dronów Gerbera stanowiących podstawę ostatniego ataku na Polskę.
– Traktowanie dronów Gerbera jako umownie bezpiecznych wabików jest błędne. Niegdyś te drony rzeczywiście wykorzystywano tylko do przeciążania obrony przeciwlotniczej i one nie miały żadnej głowicy bojowej. Ale to się zmieniło. Ukraińskie OPL nauczyło się również z czasem odróżniać niektóre parametry Gerber od Szahedów.
– Stanem na dziś większość używanych na Ukrainie Gerber niosą małą głowicę bojową – do 10 kg.
– W chwili obecnej Gerbera jest już osobną platformą bojową, która jest wykorzystywana na kilka sposobów. 1/ Wciąż jako pomocniczy dron przy zmasowanych uderzeniach ( ale często już wyposażony w małą głowicę bojową ) 2/ Jako uderzeniowy dron taktycznego poziomu używany coraz częściej na froncie w sposób w jaki jest używany Lancet. 3/ Jako repeater sygnału dla zwiększenia zasięgu innych dronów. 4/ Dla rozpoznania pozycji OPL przeciwnika.
– Gerbery są często wyposażone w kamery, ale są to kamery słabej jakości nie przeznaczone dla rozpoznania.
– Często są wyposażone w karty SIM co pozwala kierować nimi i zmieniać tor lotu. Pozwala też przekazywać dane do operatora. Co w połączeniu z obecnością kamery często jest wykorzystywane właśnie dla rozpoznania OPL przeciwnika. Czyli Rosjanie używają je by rejestrować w jakim miejscu i co konkretnie zestrzeliło ten dron.
– Wobec tego Gerbera już nie jest dronem, który można po prostu zignorować bo mając nawet małą głowicę może zaszkodzić. Ukraińcy w chwili obecnej używają dronów przechwytujących taktycznego poziomu dla zestrzelenia Gerber. Koszt jednego takiego drona – ok 2 tyś. dolarów. Do naprowadzania niezbędny jest radar taktyczny, który kosztuje w ukraińskich warunkach 25 – 37 tyś. dolarów.
Dodam od siebie opierając się o inny materiał Portalu Militarnyi, że Szahedy mające większy rozmiar są o wiele bardziej wymagającym celem i dla ich niszczenia opracowano osobny typ dronów przechwytujących. To już jest zupełnie inny poziom technologiczny i tam już lot takiego drona w dużej mierze jest zautomatyzowany i naprowadzany przez radar. Rola operatora jest ograniczona. Koszt drona przechwytującego tego poziomu wynosi blisko 10 tyś. dolarów.
– Dla wyszkolenia operatora od podstaw potrzeba co najmniej 3 miesiące.
Zostaw komentarz