Milcząca Tobą jestem
jak północ na zegarze
I tyle nie wiem jeszcze
o Tobie nim się zdarzysz…

Mrok przymknął oczy senne
Chce ujrzeć co niejasne
Co prawie bezimienne,
a już się staje światłem…

Na Mlecznej Drodze razem
los dzieląc po połowie
Z gwiazd – marzeń wodospadem
spadniemy w tę opowieść…

Pierś nagłą wzbierze falą
Rozleją się nadzieje
I będzie co być miało
choć dzisiaj jeszcze nie jest…

Zakwitnie późną wiosną
na szczęście czterolistne
Co w nas tęsknotą rosło
by stać się kiedyś wszystkim…

fot. Andrzej Kaletyn