Termin ,,lewactwo”’stworzył Lenin i określał nim tą lewicę, której nie tolerował. We współczesnym świecie lewactwo nie jest już tylko kojarzone z jakąś tam bardziej lub mniej skrajną albo zdziczałą lewicą. W jednym z wywiadów znakomity uczony, prof. B. Wolniewicz, tak mówił o tym czym naprawdę jest lewactwo: ,,Lewactwo to jest próba poprawiania czy ulepszania świata nie licząca się z realiami natury ludzkiej. Lewacy to są tacy ludzie, którzy sobie wymyślili jak ten świat należy urządzić, jak nas należy uszczęśliwić, bo uważają, że my nie jesteśmy dostatecznie szczęśliwi, więc np. niedostatecznie wolni jesteśmy, niedostatecznie równi, albo niedostatecznie multikulturalni czy niedostatecznie europejscy. Zatem nas trzeba ulepszyć. Otóż lewactwo to jest taka próba nie licząca się z naturą ludzką i tym czy my sobie życzymy być ulepszani”. Czyż ta definicja ,,lewactwa” nie ma wprost odniesienia do obecnie rządzących?

Autor: Jerzy Lesław Gwiżdż  Polski polityk, adwokat, radca prawny i samorządowiec, poseł na Sejm II i III kadencji, w latach 1990–1994 prezydent Nowego Sącza.