Tadeusz Krzyżewicz – żołnierz Armii Krajowej poległy w „Akcji pod Arsenałem”. Podharcmistrz, zastępowy drużyny 200 hufca „Centrum” warszawskich Grup Szturmowych, plutonowy podchorąży, student tajnej medycyny. Nosił pseudonimy Buzdygan, Tadzio II. Urodził się 15 lutego 1924 w Warszawie, zmarł od odniesionych ran 2 kwietnia 1943 r.

Notki takie znaleźć można w wielu opracowaniach i na stronach internetowych. Prawie nie wymienia się w nich imion rodziców, a jeśli już, to nie zawsze poprawnie. Dla kogoś kto zna miejsce pochówku Tadeusza staje się jasne, że jego szczątki doczesne spoczywają na Starych Powązkach w grobowcu rodziny matki. To katakumba Szrederów i Rudnickich, zasiedziałych rodów warszawskich. Znajduje się tu inskrypcja wspominająca warszawskiego lekarza Wacława Marcellego Szredera, dziadka Tadeusza. Również tutaj spoczywa jego krewny ze strony matki prof. medycyny Władysław Szreder. Choć Tadeusz dziadka nigdy nie poznał, rozumiemy tradycję lekarską, w której się wychowywał. Nie dziwi zatem, że rozpoczął tajne studia medyczne.

Natomiast kim byli rodzice „Buzdygana”?

Ślady w tej materii zaznaczają się bardzo słabo. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności zachował się akt małżeństwa rodziców Tadeusza. Z niego dowiadujemy się, że matką była Julianna Romana Szreder, ojcem zaś „kapitan Wojsk Polskich”, Władysław Krzyżewicz. Tu się zaczyna dość niezwykła historia rodziców „Tadzia”.

Władysław Krzyżewicz urodził się 28 sierpnia 1891 roku w Bejsagole, w powiecie szawelskim, ziemi kowieńskiej (obecnie Litwa). Jego rodzicami byli Michał i Maria z Baniewiczów.

Do czasu jego pojawienia się w Wojsku Polskim, niewiele o nim wiemy. Na zachowanej fotografii z 1923 roku, nad prawą kieszenią kurtki ma wpięty krzyż I Korpusu Polskiego w Rosji. Odznaka taka była wydawana jeszcze w Bobrujsku na Białorusi w czerwcu 1918 roku. Ponadto na lewej kieszeni kurtki, pod tak zwanym „krzyżem geografów”, rozpoznajemy odznakę Związku Polaków w Rosji. Wnioskujemy, że Krzyżewicz był oficerem armii rosyjskiej, a po rewolucji lutowej i październikowej 1917 r. był aktywnym oficerem polskich oddziałów w Rosji.

W Wojsku Polskim znalazł się jeszcze przed datą odzyskania przez Polskę niepodległości. Został przyjęty do polskiej armii Reskryptem Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego w listopadzie 1918 r. w stopniu kapitana ze starszeństwem z dniem 30 stycznia 1917 r. jako oficer byłego I Korpusu Polskiego w Rosji. W ówczesnej rzeczywistości była to bardzo wysoka ranga.

Nie znamy jego pierwszego przydziału służbowego, jednak będąc zatwierdzonym w stopniu kapitana ustawą o ustaleniu starszeństwa i nadaniu stopni oficerskich z 1919 r. wymienia się go w sierpniu 1920 r. jako przydzielonego do Szkoły Topografów. Był absolwentem cyklu nauczania 1919-1920. Ze względu na zbliżający się do Warszawy front wojny polsko-rosyjskiej, latem 1920 r. słuchaczy odesłano do służby liniowej. Krzyżewicz uczestniczył w bojach 47 pułku Strzelców Kresowych działającym w składzie 11 Dywizji Piechoty. Wtedy walki pułku toczyły się na przedpolach Warszawy. Za czyny bojowe w tej kampanii został odznaczony krzyżem Virtuti Militari V klasy. Akt nominacyjny datowany jest na 13 maja 1921 r. W tym samym roku pułk 47-y został przemianowany na 1 pułk strzelców podhalańskich. To powód, dla którego właśnie w składzie tego pułku wymienia się go jako jednego z kawalerów krzyża Virtuti Militari.

Z dniem 1 listopada 1920 roku Szkoła Topografów przy Instytucie Wojskowo-Geograficznym w Warszawie wznowiła działalność. Słuchacze wrócili z frontu. Krzyżewicz złożył odpowiednie egzaminy. Dyplomy ukończenia szkoły wydawano dopiero w 1924 roku, po ustaleniu ich wzoru i określeniu, komu przysługują.

W 1921 r. kpt. Krzyżewicz znajdował się na etacie Instytutu Wojskowo-Geograficznego, działającym w następnych latach pod nazwą Wojskowy Instytut Geograficzny. Związany był z Wydziałem Topograficznym. Wymienia się go jako kierującego referatem konstrukcyjnym. Komórka ta zajmowała się przygotowywaniem osnowy kartograficznej (podstawy kartometrycznej) dla pierworysów map uzyskanych w trakcie polowych prac topograficznych. Umożliwiało to dalsze prace związane z kreśleniem i drukiem map. Na majora korpusu geografów ze starszeństwem od 1 czerwca 1919 roku awansowany został już w 1922 r.

W połowie 1925 roku major Krzyżewicz został przeniesiony służbowo do 10 pułku piechoty stacjonującego w Łowiczu. Nie znamy przyczyn tego nieoczekiwanego przeniesienia. Mógł to być efekt nie najlepszych relacji z ówczesnym szefem WIG-u gen. Bolesławem Jaźwińskim. Nie ma na to bezpośrednich dowodów, ale wydaje się, że major Krzyżewicz był postacią barwną, odznaczającą się dużą pewnością siebie, którą opierał na swoich dokonaniach i znajomościach. Jeszcze w 1918 r. był poproszony na świadka podczas ślubu pułkownika Józefa Kreutzingera, późniejszego szefa Wojskowego Instytutu Geograficznego. Byli wtedy obaj kapitanami. Kreutzinger był kierownikiem Wojskowej Szkoły Mierniczej (tak się nazywała Oficerska Szkoła Topografów). Krzyżewicz uczestniczył w kursie wyrównawczym z topografii tej szkoły. Znali się bardzo dobrze.

Z początkiem 1926 r. został się ponownie w WIG-u. Tutaj, jeszcze przed przewrotem majowym, szef instytutu gen. Jaźwiński zostaje odwołany ze stanowiska. Następcą zostaje pułkownik Kreutzinger. Ten pryncypialny szef wprowadza nowe porządki. Major Krzyżewicz zostaje przeniesiony w stan spoczynku z dniem 31 grudnia 1926 r. Ma to związek z aferą gospodarczą w Wojskowym Instytucie Geograficznym. Pośród innych, za nadużycia sądzony jest również Władysław Krzyżewicz. Proces odbył się w 1928 r. Prawdopodobnie wyrokiem skreślono go z listy oficerów. Nie figuruje w Roczniku Oficerskim Rezerw z 1934 roku.

Nie znamy jego dalszych losów. Nie figuruje na listach wykonujących zawód mierniczego. Wiemy, że mieszkał z rodziną na ulicy Marszałkowskiej 78 m. 8. Mieszkanie to należało do jego żony. W 1938 r. uczestniczył w ślubie córki Janiny, starszej siostry Tadeusza, która wyszła za mąż za lekarza Czesława Komockiego.

Nie znamy też jego okupacyjnych losów. Nie wiemy, jak rodzice przeżyli traumę z powodu utraty Tadeusza. Okupację niemiecką jednak przeżyli, ale małżeństwo zaczęło się rozpadać. Zakończyło się rozwodem w 1949 roku. Matka Tadeusza powróciła do nazwiska Szreder. Władysław Krzyżewicz zmarł w listopadzie 1951 roku. Okoliczności tego zdarzenia nie dało się ustalić.

***

Gdy major Krzyżewicz odchodził w stan spoczynku, jego syn miał zaledwie 2 lata. Gdy Tadeusz był już nastolatkiem, kariera wojskowa ojca była już tylko legendą. Nie mniej, chyba po ojcu odziedziczył żywy temperament. Na zachowanym zdjęciu „Tadzio” z fajką w zębach to zaledwie 18-latek. Czyżby lubił się fotografować, jak jego ojciec. W Narodowym Archiwum Cyfrowym w nieopublikowanym zespole nr 138 znajdują się zachowane 3 zdjęcia o charakterze portretowym kpt./mjr. Władysława Krzyżewicza. Większa liczba fotografii jednej osoby to rzadkość w zbiorze zdjęć służbowych Wojskowego Instytutu Geograficznego. Wobec jego krótkiej kariery w Wojsku Polskim możemy powiedzieć, że lubił się fotografować i wykorzystywał ku temu swoje możliwości.

Inną przesłanką kawaleryjskiej fantazji, podówczas prawie trzydziestoletniego kapitana Krzyżewicza, było uwiedzenie przyszłej małżonki małoletniej Julianny Szreder urodzonej w 1906 roku. Wszystko zakończyło się ślubem w lutym 1920 r. Już rok później urodziła się ich córka Janina. On w międzyczasie wojował z bolszewikami, za co odznaczono go krzyżem Virtuti Militari. Gdy urodził się Tadzio, matka jeszcze nie osiągnęła lat 19-tu.

Nie umiemy powiedzieć, ile cech po ojcu odziedziczył Tadeusz Krzyżewicz, „Buzdygan”, ale wizerunek z fajką podpowiada, że wiele.

Źródło fotografii:

Tadeusz Krzyżewicz – Wikipedia

Władysław Krzyżewicz – NAC, zespół 138 nr 138-9-14

Grobowiec rodzinny Tadeusza Krzyżewicza na Starych Powązkach – Wiesław Czajka 2022

Opracował Wiesław Czajka

Zakończono 12 listopada 2022

Autor: Wiesław Czajka