Już tydzień trwają strajki kobiet w całej Polsce. Jednocześnie wiele osób mieszkających za granicami kraju wspiera to co dzieje się tutaj nad Wisłą. Media nazywają to protestem młodych. Otóż według mojej oceny jest to protest wielopokoleniowy. Będąc na kobiecych spacerach widzę dużo młodych ludzi ale i matki z córkami oraz dziadkowie z wnuczkami. Są całe rodziny oraz wielu mężczyzn. Obie z przyjaciółką byłyśmy wraz z naszymi dorosłymi córkami.
Oczywiście przyglądam się temu co dzieje się w tym kraju od dawna i od dawna nie podoba mi się dokąd ten kraj zmierza. W piątek (30.10.2020 r.) słuchając konferencji prasowej Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zobaczyłam dwie fantastyczne kobiety Martę Lampert oraz Klementynę Suchanow. Wypowiedzi obu Pań sprawiły, że miałam dreszcze na całym ciele, te kobiety nie bały się, one wiedziały czego chcą.
Patrząc na te tłumy na strajkach nasuwa mi się na myśl, że spora część uczestników to dzieci tych którzy w sierpniu 1980 też powiedzieli dość! Jestem córką działacza Solidarności i mimo tego, że to było bardzo dawno temu ja pamiętam hart ducha mojego Taty. Wielu powie to zupełnie inna sytuacja, otóż nie. Wspólnym mianownikiem tych strajków jest walka o wolność.
Chcąc, nie chcąc, na naszych oczach tworzy się historia, tylko od nas zależy po której stronie będziemy. Mimo tego, że nie wszyscy rozumieją naszą walkę i nie popierają tego my ludzie wiary o lepsze jutro walczymy. Pokolenia wychowanków „S” wspólnie ze swoimi dziećmi idzie i ma odwagę krzyczeć DOŚĆ.
Przyglądam się temu, co w tej ciężkiej sytuacji zrobi rząd i mam wrażenie, że próbuje ugasić pożar benzyną. Tego już nie da się zatrzymać, na ulicach zebrali się ludzie którym rządy partii PiS się już przejadły. Oczywiście, że między innymi chodzi o wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący aborcji, ale chodzi też o sianie nienawiści przez rząd, o klasyfikowanie ludzi poprzez orientację seksualną, kolor skóry czy wyznanie. Jednakże chodzi też o loty Kuchcińskiego, o większy ból prezesa, o wybory Sasina, o kłamstwa Emilewicz, o bagatelizowanie pandemii w imię przeprowadzenia wyborów, nie zapomnimy Wam dzielenia rodzin. My chcemy pokazać, wykrzyczeć że mamy dość tej władzy.
Jeszcze niedawno, bo w sierpniu patrzyliśmy na protestu na Białorusi. Mińsk stał się miejscem pokojowego buntu, wali o demokrację i my w Polsce patrzyliśmy na walecznych Białorusinów myśląc, że u nas nie ma ludzi którzy wyszliby na ulice aby walczyć. Po czym nic bardziej mylnego, waleczne kobiety wspólnie ze swoimi partnerami i mężami oraz ze swoim dziećmi wyszły na ulice, aby pokazać, że chcemy aby partia rządząca oddała władzę a rząd podał się do dymisji.
Nie jesteśmy same! Strajk Kobiet uzyskał poparcie strajku dwóch bohaterskich wojowniczek. Dołączyły do naszych protestów powstańczynie Wanda Traczyk- Stawska oraz Hanna Stadnik, obie Panie po raz kolejny niepochlebnie wypowiedziały się o partii rządzącej. Chcemy wolnej Polski! Nie chcemy by ktokolwiek nas dzielił!
Fot. Marcus Wright/Protesty w Warszawie w piątek 31 paźziernika 2020 roku.





























„Nie jesteśmy same! Strajk Kobiet uzyskał poparcie strajku dwóch bohaterskich wojowniczek. Dołączyły do naszych protestów powstańczynie Wanda Traczyk- Stawska oraz Hanna Stadnik, obie Panie po raz kolejny niepochlebnie wypowiedziały się o partii rządzącej!”
No, jakie dzielne powstanianki. Ale jakoś SSmańskie i do tego czerwone błyskawice oraz bolszewickie zawołania „Na Warszawę” oraz ordynarne bluzgi pod adresem ludzi broniących świątyń, groźby spalenia kościołów, siedziby Pro Life, bicie księży i inne ekscesy jakoś już im tak nie przeszkadzały? To w jakim powstaniu one brały udział? Chyba w powstaniu ZBOWiDu? Czy w „Wyklęty powstań ludu ziemi?
„Chcąc, nie chcąc, na naszych oczach tworzy się historia, tylko od nas zależy po której stronie będziemy. Mimo tego, że nie wszyscy rozumieją naszą walkę i nie popierają tego my ludzie wiary o lepsze jutro walczymy.”
Kobiety z OSK, Wy już stanęłyście po tej stronie, po której było was aż za dobrze widać, gdzie zaś stanie reszta, po tym co tam pokazałyście, można się tylko domyślać. Pytanie gdzie staną wszyscy ci których nie zabije lub nie zniszczy rozniesiony przez uczestników tych spędów koronawirus, jest jeszcze ciekawsze. A to już niedaleka przyszłość.
„Oczywiście przyglądam się temu co dzieje się w tym kraju od dawna i od dawna nie podoba mi się dokąd ten kraj zmierza. W piątek (30.10.2020 r.) słuchając konferencji prasowej Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zobaczyłam dwie fantastyczne kobiety Martę Lampert oraz Klementynę Suchanow. Wypowiedzi obu Pań sprawiły, że miałam dreszcze na całym ciele, te kobiety nie bały się, one wiedziały czego chcą.”
To widać! I nawet wyraźnie po pierwszej z nich, usiłującej zdaje się zdobyciem sobie zaufania pod egidą KO uzyskać parasol dla konsekwencji swojej fantastycznej przeszłości, od której dreszczy faktycznie zabraknąć nie może, https://wprawo.pl/bezcen-kupila-wroclawska-kamienice-pozuje-obronczynie-demokracji-awanturnica-marta-lempart
Nic dziwnego że reszta dawnej kliki, w tym autor „kamieni kupy” tak chętnie przyłączyli się do wspólnego pochodu. Czyżby wspólne „dążenia i cele” ? Bo jak powszechnie wiadomo z doktryny Neumanna „Jeśli będziesz w Platformie, będę cię k***a bronił jak niepodległości”. https://www.tvp.info/49044550/jesli-bedziesz-w-platformie-bede-cie-ka-bronil-jak-niepodleglosci-doktryna-neumanna-wciaz-aktualna
A to już dopiero, wielki dreszczowiec…