PATROLmediaSPORT

Do Krakowa na stadion przy Chałupnika przyjechał zespół, który w ubiegłym sezonie do ostatniego meczu walczył o utrzymanie w I. lidze. Drużyna Resovii do meczu podeszła bez respektu do silnej kadrowo Wieczystej. Od początku gospodarze ruszyli do ataku i próbowali skonstruować akcje. Resovia potrafiła odpowiedzieć i to od razu skutecznie. Strzałem z dystansu popisał się napastnik rzeszowian Maciej Górski zdobywając bramkę w 9. minucie meczu.

Michał Trąbka Wieczysta Kraków foto: https://www.kswieczysta.com/index.html
Stracony gol wcale nie podciął „skrzydeł” podopiecznym trenera Sławomira Peszki. Żółto-czarni ruszyli do szturmu na bramkę Jakuba Tetyka. 16. letni bramkarz rywali po pierwsze miał szczęście a po drugie potrafił sprawnie bronić i neutralizować zagrożenie ze strony Wieczystej.
Resovia potrafiła odpowiadać i swoje kolejne okazje miał ponownie Maciej Górski. Podopieczni trenera Jakuba Żukowskiego
Bramki w I połowie spotkania mogli zdobyć Torres, Swędrowski, Semedo a Chuma co prawda strzelił gola lecz ze spalonego. Podobnie jak Torres tuż po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania. Dwie nieuznane bramki i brak bramkowych efektów nie zniechęciły zawodników gospodarzy do ciągłych starań by wyrównać stan meczu.

Trener Sławoimr Peszko Wieczysta Kraków foto: https://www.kswieczysta.com/index.html
trener Sławomir Peszko reagował i zmieniał – wpuszczając na plac gry kolejno Danielaka, Feliksa, Sandovala i Łysiaka dał jeszcze więcej argumentów do gry ofensywnej i kombinacyjnej. Wysoka intensywność rozgrywania piłki przez Żółto-czarnych wraz z upływem czasu odbijała się na kondycji rywali. Coraz częściej piłkarzy Resovii łapały skurcze a po upadkach coraz ciężej było im się podnosić. Co prawda było również w tym nieco gry aktorskiej ale z pewnością sposób gry i konieczność asekuracji i nadążanie za atakami podopiecznych trenera Peszki dały się we znaki zespołowi przyjezdnemu.
Nastoletni bramkarz Resovii – wychowanek Gedani Gdańsk, Jakub Tetyk wykazywał się dużą intuicją i spokojem.
Nowy nabytek Wieczystej urodzony w Krakowie Michał Feliks, który grał m.in w Garbarni Kraków, Radomiaku czy Ruchu Chorzów starał się zdobyć wyrównanie lecz albo chybiał albo nie dochodził do podań.
Sporadyczne szanse Resovii przypominały Wieczystej o grze obronnej. Coraz częsciej w obliczu widma porażki Michał Pazdan próbował dochodzić do charakterystycznych dla siebie sytuacji i strzałów głową.
W końcowej fazie spotkania przed znakomita okazją do wyrównania stanął Łysiak czy Sandoval ale pierwszego ubiegł defensor a uderzenie Hiszpana wybronił Tetyk.

Michał Pazdan (kapitan Wieczystej) Wieczysta Kraków foto: https://www.kswieczysta.com/index.html
Wspaniali kibice Wieczystej zapewnili doping i sprawili, że historyczny pierwszy mecz krakowian w II lidze został okraszony wspaniałą atmosferą. Emocje i atrakcyjna gra oprócz wielu okazji dla gospodarzy przyniosła odpowiedź na pytanie czy Wieczysta jest gotowa do walki na drugoligowych boiskach. Z pewnością zapłacone „frycowe” i dość pechowa porażka może być probierzem charakteru i ambicji piłkarskich. Jakości sportowej przy Chałupnika nie brakuje a kwestia czasu jest gdy system gry przyniesie zgranie i zbuduje styl Wieczystej na drugoligowym froncie.
Ogromna radość zespołu gości nie może dziwić gdyż Resovia po spadku cały czas boryka się z trudnościami. Trener Jakub Żukowski pracuje z zespołem i buduje kolektyw – drużynę, która z pewnością nie jednej ekipie odbierze punkty.
Wieczysta następny mecz rozgrywa na wyjeździe w Lubinie a następnie w 3. kolejce gości u siebie rezerwy ŁKS Łódź.

Lisandro Semedo Wieczysta Kraków foto: https://www.kswieczysta.com/index.html
Wieczysta Kraków – Resovia Rzeszów 0:1
Górski 9.
Wieczysta: Mikułko – Brzęk, Mikołajewski, Pazdan, Pietrzak – Torres (56.Danielak), Góralski, Trąbka, Swędrowski (56.Feliks), Semedo (70.Sandoval) – Chuma (70.Łysiak).
Resovia: Tetyk – Bąk, Bondarenko, Adamski, Buchal – Jaroch (61.Pawlas), Wasiluk, Zawadzki (61.Kanach), Urynowicz, Eizenchart (74.Mikrut) – Górski.
źródła: flashscore.pl, gazetakrakowska.pl, interia sport, laczynaspilka, TVP SPORT
Zostaw komentarz