Czesław Michniewicz do spotkania z Meksykiem skonstruował potencjalnie defensywny tygiel z bardzo silną ofensywną „baterią”. Ostrożna gra i jednocześnie twarda gra zdominowała starcie Polaków w pierwszym spotkaniu na Mundialu.


Potencjalnie Polacy w ustawieniu wyglądali na drużynę, która stworzy sobie wiele klarownych okazji do zdobycia gola. Jednak tak nie było a co gorsza sztampowa i przysłowiowa „laga” zbyt często prokurowała niepotrzebne straty. Jednocześnie długie podanie do skrajnie wysuniętej pierwszej linii złożonej wyłącznie z Roberta Lewandowskiego wywierała bezpośredni wpływ na utratę sił i dynamiki przez Biało-czerwonych.
Taktyka Czesława Michniewicza może nie należy do najpiękniejszych, może w ostatnich spotkaniach lecz jest skuteczna. Mecze ze Szkocją, Szwecją, Holandią, Walią czy „modelowy” z Chile, świadczą o wpływie filozofii „Catenacio” na strategię naszego selekcjonera.

Stadium 974, Doha, Qatar World Cup 2022 foto:flickr: G Travels (CC BY-NC 2.0), www.flickr.com/photos/g_travels/

Pomimo nerwowego początku o błędu w późniejszych fazach meczu Jakub Kiwior stanął na wysokości zadania i skutecznie pracował w defensywie.
W 25. niebezpiecznie główkował Vega ale obok bramki. Wrzutki w polskie pole karne neutralizowali nasi obrońcy i Wojciech Szczęsny, który bronił pewnie i spokojnie.
Robert Lewandowski kilkukrotnie w walce fizycznej był spychany, deptany na połowie rywala. Po jednym z takich wejść został sfaulowany i sędzia podyktował „jedenastkę”. Kapitan Reprezentacji Polski podszedł do rzutu karnego skoncentrowany, jednak arbiter przerwał „rytuał” Polaka przez wykonaniem „wapna” i nakazał poprawienie piłki. Niestety „Lewy” zupełnie wyrwany z koncentracji strzelił tak jak nigdy nie strzela, bez charakterystycznego kroku, balansu symulującego zatrzymanie. Uderzył niezdecydowanie i bramkarz meksykański Guillermo Ochoa zdołał wybronić piłkę.

Selekcjoner Reprezentacji Polski Czesław Michniewicz foto:Roger Gorączniak,(CC BY 3.0)

Pomimo prób dobicia Biało-czerwoni pogubili się i Meksyk „uciekł” od pewnej straty gola.

5. minut później w 63. minucie Edson Alvarez kąśliwie uderzył z dystansu – lewej flanki na bramkę Szczęsnego. Dodatkowo na około 10. metrze niepilnowany Martin zmienił tor lotu piłki głową strzelając w prawą część bramki. Wojciech Szczęsny znakomicie wybronił pewny gol dla Meksyku.
Dwa szybkie ataki gdzie zamykał akcje Krychowiak i Kamiński były zbyt anemiczne by zaskoczyć obronę rywali.

Grzegorz Krychowiak
Антон Зайцев foto:CC BY-SA 3.0

Na 2. minuty przed końcem Grzegorz Krychowiak oddał strzał z dystansu , mocny i niecelny. Pomocnik saudyjskiego Al Shabab mógł zdecydować się na podanie do Mattiego Casha’a lub zagranie do środka jednak w lidze rosyjskiej przed agresją wojenną na Ukrainie  zdarzało się strzelać mu podobne gole. Po strzale, który był ostatnią szansą na zmianę wyniku dało się odczuć, że „Krycha” był pewny powodzenia decyzji.

Kapitan reprezentacji, wzór, autorytet i prawdziwy lider Robert Lewandowski foto:Светлана Бекетова, CC-BY-SA-3.0

Gra zbyt chaotyczna i zagubienie Zalewskiego przykrywał elastycznością oraz fizycznym harowaniem na całym boisku Jakub Kamiński. Sebastian Szymański czy Piotr Zieliński na czele z Robertem Lewandowskim nie skonstruowali wielu – oprócz dwóch groźnych akcji ofensywnych.

Niedokładności w podaniach, często po dobrym przyjęciu w odbiorze w defensywnie następowało niecelne bądź zbyt słabe podanie.

Bartosz Bereszyński foto:cc

Bartosz Bereszyński foto:cc

Jakub Kamiński wspomagał kolegów z obrony wracając i dołączając do bloku defensywnego w skutek akcji drużyny meksykańskiej.
Podobnie starał się bronić w linii obrony Nicola Zalewski czyniąc z siebie aktywnym szóstym defensorem.
Powodowało to „dziurę” w linii pomocy – puste boczne pola na skrzydłach unicestwiało szansę na szybkie akcje bokami. Zadania defensywne wspomnianych Kamińskiego i Zalewskiego sprawiły, że często widzowie mogą mieć pretensje do graczy za ich”niewidoczność”. Jednak oni wspólnie z Grzegorzem Krychowiakiem wspomagali Glika, Kiwiora, Bereszyńskiego i Cash’a.
Stąd piłki zagrywane przez Mattiego Casha czy próby rajdów Zalewskiego kończyły się na „niczym”.

 

Próby przebicia się bezpośrednio przez drugą linię rywali i rozegrania ofensywnego piłki były pomijane – właśnie przez próby długich podań – tzw: „lagę”.

Nieliczne akcje oskrzydlające były często blokowane przez zespół trenera Gerardo Daniel „Tata” Martino. Polacy również nie odstawiali nogi i walczyli – liczne faule i twarde starcia choćby Bereszyńskiego nie pozwalały na rozwinięcie konstruktywnych działań ofensywnych przez rywali. Niestety brak kreacji występował również w szeregach Biało-czerwonych.

Pomimo „spalenia się” i zagubienia Nicoli Zalewskiego czy „bicia głową w mur” Piotra Zielińskiego i braku „serwisu” dla najlepszego piłkarza na świecie czyli Roberta Lewandowskiego wynik z Meksykiem należy szanować.

Polski selekcjoner dostosowuje taktykę, styl gry do jakości sportowej i możliwości zespołu. Czesław Michniewicz adaptuje sposób i ma pomysł na grę osiągalny nie dla Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego czy Matty Cash’a, Wojciecha Szczesnego czy Arkadiusza Milika ale do piłkarza, który widnieje na liście rezerwowej z numerem 25 czy 26. Nie chcę określać, który jest to piłkarz ale chodzi o zasadę pedagogiki, która zawsze nakazuje pochylić się nad najmniej zdolnym uczniem w klasie a nie nad przymusem
Kadra zagrała dobrze jak na swoje możliwości ale uważam, ze nie wyczerpaliśmy zasobów i palety rozwiązań, które drzemią w drużynie Czesława Michniewicza.

Chciałbym podkreślić postawę Grzegorza Krychowiaka, który zagrał twardo, z zaangażowaniem i wbrew opiniom niektórych ekspertów i mediów jest częścią kręgosłupa drużyny. „Krycha” stanowi swego rodzaju gwarant doświadczenia i poziomu na „szóstce” pod warunkiem, że jest w pełni sił. W meczu z Meksykiem bronił dobrze i miał kilka powrotów, które nie byłyby możliwe przy słabszej formie fizycznej. Stąd oceniam, że nie ma konkurencji obecnie w kadrze na swojej pozycji.

Konsekwencja w taktyce i profesjonalizm samego selekcjonera i sztabu zapewnia poczucie doskonale wykonanej pracy. Niestety w meczu z Meksykiem zawiodła skuteczność i rozegranie w ataku. Dlatego długie podania nie były receptą gdyż nasz najlepszy zawodnik był od nich odcięty – pilnowany przez sprawnych i rosłych obrońców.

Osobiście brakło mi wejścia na plac gry Karola Świderskiego, który potrafi operować piłką podczas gdy obronę absorbuje Robert Lewandowski. Pomimo spełnienia założeń i gry w stylu „greckim” z Euro 2004 brakowało przełożenia osobowości Piotra Zielińskiego, Roberta Lewandowskiego i możliwości dynamicznych Sebastiana Szymańskiego, Przemysława Frankowskiego czy Mattiiego Cash’a na kreację choć kilku zorganizowanych akcji w ofensywie.

Pomimo tremy i różnego przebiegu gry w trakcie meczu występ Jakuba Kamińskiego udowadnia przydatność zawodnika Wolfsburga i jego serce oraz jakość na wysokim poziomie.

Pamiętne chwile – triumf Polaków na czele z trenem Czesławem Michniewiczem. Mecz barażowy na Mundial w Katarze 2022, Stadion Śląski w Chorzowie, Polska-Szwecja 2:0 foto:screenshot TVP SPORT, tvpsport.pl

Każdy członek drużyny, nawet z ławki rezerwowych był zaangażowany w mecz co świadczy o tym, że mamy DRUŻYNĘ. Dzięki obecnemu selekcjonerowi ważny element strategii i mentalu czyli „Team Spirit” w końcu był widoczny na boisku i poza nim.

Może mam odmienne zdanie – jednak czekam z całkowitą oceną występu Polski na Mundialu do ostatniego meczu jaki rozegramy w Katarze. Nie wiem czy lepiej patrzeć na „piękną” grę reprezentacji Komiwojażera Mrzonek czyli P. Sousy czy na mistrzostwo Europy z 2004 Reprezentacji Grecji prowadzonej przez Niemca Otto Rechagela, która grała „ultra-defensywny i destrukcyjny i obstrukcyjny futbol. Nie wiem czy ktokolwiek znajdzie Greka, który oddałby sukces greckiej drużyny za „joga bonito”. Poczekajmy na efekty i ocenę. Naprawdę chłodno i realnie mierząc nasz potencjał to poza kilkoma zawodnikami reszta jakościowo – sportowo plasuje się w środku europejskiego poziomu. Część wchodzi na szczyt a część już, często z racji metryki schodzi i stanowi bazę doświadczenia, mentalu dla drużyny.

Mecz Szkocja – Polska foto:screen TVP SPORT (tvpsport.pl)

Polska – Meksyk 0:0

Sędzia:Chris Beatch (Australia)

Żółte kartki: J. Sanchez, Moreno (Meksyk) – Frankowski (Polska)

Widzów: 39.369

Polska: Szczęsny – Bereszyński, Glik, Kiwior, Cash – Kamiński, S. Szymański (72, Frankowski), Krychowiak, Zieliński (87, Milik), Zalewski (46, Bielik) – Lewandowski.

Meksyk: Ochoa – J. Sánchez, Montes, Moreno, Gallardo – Herrera (71, Car. Rodríguez), E. Álvarez, Chávez – Lozano, Martín (71, Jiménez), Vega (84, Antuna).

 

źródła:Interia.pl, wprost.pl, wp.sportowefakty.pl, goal.pl, MECZYKI, Cioną Po Oczach, flashscore.pl, TVP SPORT, PZPN, laczynaspilka.