Niektorzy kandydaci na Prezydanta Krakowa ratunek w finansach Krakowa widzą we wprowadzeniu tzw. opłaty turystycznej. Sęk w tym, że to wymaga ustawy podpisanej przez Prezydenta, a on zadeklarował, że żadnych nowych podatków nie podpisze.
Jest natomiast inny problem, mechanizm podatku od nieruchomości. Jest on obecnie śmeiszny i niesprawieldiwy. Otóż własciciel 100 m2 apartamentu w centrum Krakowa płaci rocznie 125 zł tego podatku. A właściciel lokalu usługowego, nawet na obrzeżach krakowa, (np kwiaciarnia) płaci rocznie od 100m2 aż 3500 zł. (TRZYDZIEŚCI RAZY WIĘCEJ!!)
Do tego mechanizm waloryzacji maksymalnych stawek podatku od nieruchomosci jest ułomny. Miasto nie może podnieść stawki od lokali mieszkaniowej ponad 1,29 za m2, bo taka jest granica ustawowa. Ta granica wynika z corocznej waloryzacji o wskaźnik inflacji, który nie jest proporcjonalny do wzrostów kosztów wynagrodzeń w gminie. I nie chodzi tu o urzędników, bo w każdym miescie i gminie największą grupą pracowników są NAUCZYCIELE. Oświata to niemal pół budżetu każdego miasta/gmimny. W ciągu ostanich 10 lat wynagrodzenia nauczycieli wzrosły o ponad 100%, a górna granica podatku od nieruchomości, ok 50%. Wiec w uproszczeniu, zakładająć, że 10 lat temu pensje nauczycieli mogłybyć opłaceone z wpływów od podatku od nieruchomości, to teraz ten podatek starczy tylko na połowę pensji.
Oczywiscie podatek od nieruchomosci nie jest głównym podatkiem dla miast i gmin, bo głowny to PIT, ale tu, jak widać po Krakowie, ostatnia nowelizacja zmiany naliczania tych udziałów w PIT, dla Krakowa nic nie zmieniła. Kraków jest w pułapce zadłużenia i na razie nie słychać REALNYCH propozycji jak to zatrzymać, a co dopiero odwrócić. Moim zdaniem, bez zmian ustawowych, będzie to trudne. W Krakowie można zwolnić część urzędników, ale nie nauczycieli – a to oni tworzą największy koszt.
Zmian wymaga mechanizm ustalania stawek od podatku od nieruchomości. Absurdem jest, że kwiaciarka na obrzeżach Krakowa, czy na Podlasiu (bo gorne granica dotycza calej Polskiw w ronym stopniu), za 100m2 lokal płaci 30 razy wiekszy podatek, niż arabski szejk, który kupił i wynajmuje 100m2 apartament w centrum Krakowa czy Warszawy… Kwiaciarka by zarobić na podatek, musi pracować z miesiąc. Arabskiemu szjkowi roczny podatek zwróci się w 1 dzień wynajmu.
#Krakow #wybory #finanse
Kancelaria Prezydenta RP
Zostaw komentarz