Takie pytanie, czy jeśli widzisz kogoś kto łamie prawo, np włamuje się do samochodu, kogoś okrada, atakuje, gwałci, to CO MASZ ZROBIĆ?
Wg Siemoniaka NIC, bo od tego są „funkcjonariusze”.
„Jest sprawa podszywania się pod funkcjonariusza podjęta przez prokuraturę. To właśnie była taka próba legitymowania na granicy i jest sprawa o utrudnianie czynności”.
Czy próba zatrzymania osoby popełniającej przestępstwo to „poszywanie się pod funkcjonariusza”?
Ktoś mógłby powiedzieć, OK, ale obok stoją „funkcjonariusze” i oni nie mają nic przeciwko temu.
W takim razie jeśli „funkcjonariusz” nie reaguje np na gwałt, na pobicie, na kradzież, wszystko jest OK? Przecież ten funkcjonariusz może być kupiony, zastraszony, może mieć swoją pracę w nosie, więc mamy NIE REAGOWAĆ?
Mamy tu kompletne ODWRÓCENIE sytuacji, funkcjonariusz NIE JEST WŁADCĄ, który określa to co jest dobre, i to co jest złe, od tego jest prawo, a prawo jest JEDNOZNACZNE, nie można przekraczać granicy państwa bez określonych dokumentów.
Funcjonariusz jest WYNAJĘTY I OPŁACONY PRZEZ PODATNIKÓW, do WYPEŁNIANIA NAŁOŻONYCH PRZEZ PRAWO ZADAŃ. Czyli jego celem jest pilnowanie żeby prawo nie było łamane, jeśli nie wywiązuje się z tego za co mu płacimy, TO PO CO ON NAM JEST?
Tymczasem jest JESZCZE GORZEJ, jeśli funkcjonariusz ZAMIAST uniemożliwiać łamanie prawa, czy ścigać tych którzy prawo łamią, KAŻE TYCH KTÓRZY DO ŁAMANIA PRAWA NIE CHCĄ DOPUŚCIĆ.
Taką mamy właśnie teraz sytuację. Państwo które ma stać na straży prawa, nie tylko nie stoi na straży prawa, ale KAŻE TYCH KTÓRZY DOMAGAJĄ SIĘ PRZESTRZEGANIA PRAWA.
Żeby było jasne, ja nie mam pretensji do tych funkcjonariuszy, którzy WIDZĄ co się dzieje, widzą jak bezsensowne jest to co każę im się robić. Ale to wybrane przez większość społeczeństwa władze, których PODSTAWOWYM ZADANIE JEST OCHRONA SPOŁECZEŃSTWA. Te władze opłacane z podatków tego społeczeństwa, walczą z tym społeczeństwem traktując obywateli jak bandytów, traktują przestępców LEPIEJ, niż własnych obywateli.
TAK RZĄDZI RZĄD TUSKA.
A to na ten temat mówi prawo, kto może przekraczać granicę państwa.
Obywatele polscy oraz obywatele Unii Europejskiej (UE), Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i Szwajcarii. Dokument uprawniający:
Paszport (ważny min. 3 miesiące od planowanej daty opuszczenia strefy Schengen, jeśli podróżują poza UE/EFTA).
Dowód osobisty (ważny) – wystarcza do podróży w obrębie strefy Schengen oraz do niektórych krajów spoza UE, które uznają ten dokument (np. Albania, Gruzja, Bośnia i Hercegowina).
Obywatele państw spoza UE/EOG (np. USA, Wielka Brytania, Ukraina, Białoruś, Rosja, Chiny itd.)
Dokument uprawniający:
Paszport (ważny zwykle min. 3-6 miesięcy od daty wjazdu).
Wiza (jeśli wymagana) – np. wiza Schengen (krótkoterminowa typu C) lub wiza krajowa (D).
W niektórych przypadkach – zezwolenie na pobyt (np. karta pobytu, wiza długoterminowa).
Obywatele Ukrainy mogą wjeżdżać bez wizy na podstawie biometrycznego paszportu (do 90 dni w ciągu 180 dni).
Cudzoziemcy z prawem stałego pobytu w Polsce lub UE
Dokument uprawniający:
Karta pobytu (np. zezwolenie na pobyt stały lub czasowy).
Wiza typu D (długoterminowa).
Ustawa z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (Dz.U. 2023 poz. 519).
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 (Kodeks graniczny Schengen).
Umowy międzynarodowe (np. ruch bezwizowy z niektórymi krajami).
ŻADEN Z TYCH PRZEPISÓW NIE UPRAWNIA DO PRZEJŚCIA GRANICY W OPARCIU O KAWAŁEK KARTKI WYDRUKOWANEJ PRZEZ NIEMIECKIE SŁUŻBY GRANICZNE.
A teraz jeszcze jedno pytanie. Rząd Tuska wprowadził kontrole na granicy, ale z tekstu wynika że kontrolowane są osoby WYJEŻDŻAJĄCE Z POLSKI, a nie wjeżdżające. Czyli nasza Straż Graniczna zajmuje się WYRĘCZANIEM NIEMCÓW w pilnowaniu ich granicy.
Zostaw komentarz