Czy jest już jakiś cennik za „właściwego sędziego do swojej sprawy”? To pytanie nie jest żartem. Szukasz na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości, zaglądasz do folderów Waldemara Żurka – nic nie ma. Ale przecież z kilometra widać, że taki „cennik” musi istnieć. Jedna sprawa – działka, a niektórzy pewnie i dom by dali, żeby mieć wymarzony skład. To odsłania patologię systemu i moralną degrengoladę obecnej władzy.
🔴Ręczne sterowanie zamiast losowości
Za czasów Zbigniewa Ziobry system losował cały skład sędziów – trzech członków, komputer decydował, nikt nie miał wpływu. To była prawdziwa niezależność i gwarancja, że każdy obywatel ma równe szanse przed sądem.
Dziś wkracza Waldemar Żurek – ten sam, który paradował po telewizjach i wiecach KOD-u jako „rycerz praworządności” – i wprowadza reformę, w której losowany jest tylko jeden sędzia, a dwóch pozostających dobiera przewodniczący wydziału. Czyli ręczne sterowanie, pełna kalkulacja, pełna kontrola nad wynikiem. To nie jest reforma – to zamach na fundamenty państwa.
Matematyka jest prosta: 2:1. Dwóch sędziów zależnych od przewodniczącego, jeden pozostaje losowy. Wystarczy złamać jedną osobę, by mieć większość. Wystarczy „dopilnować” jednego człowieka, by rezultat stał się formalnie legalny. Temida przestaje być ślepa, a sąd przestaje być instytucją obiektywną – staje się narzędziem władzy.
🔴Represje wobec niezależnych sędziów
Przykład sędziego Jakuba Iwańca pokazuje, jak władza wykonawcza traktuje niezależność sądownictwa. Decyzja o zawieszeniu – czysto polityczna – powinna wywołać dymisję ministra Żurka. Ale on odmawia wycofania się, ignorując prawo i konstytucję.
To nie są drobne przewinienia. To systematyczne niszczenie niezależnych sędziów, legitymizowanie bezprawnych nominacji i próby obejścia ustawy, by nielegalnie obsadzeni prezesi mogli ręcznie dobierać sprzyjających sędziów. To miażdży studentów pierwszego roku prawa i uderza w każdy fundament ustroju RP.
🔴Konsekwencje konstytucyjne
Art. 179 Konstytucji RP mówi jasno: sędziów powołuje Prezydent RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Art. 183 przyznaje Sądowi Najwyższemu prawo nadzoru judykacyjnego, ale nigdzie nie daje władzy podważania aktu powołania sędziego. Tymczasem część środowiska sędziowskiego ważniejszą uważa opinię Brukseli niż Konstytucję RP.
To prosta droga do anarchii. Jeśli kwestionuje się legalność powołań sędziów po 2018 roku, podważa się konstytucyjną rolę prezydenta, premiera i parlamentu. W konsekwencji – państwo przestaje istnieć. Brak ustaw, brak budżetu, brak podatków, brak legalnych mandatów, nieważność dowodów osobistych, małżeństw i urodzin. Polska w wydaniu prawniczych akrobatów i Romana Giertycha staje się państwem fikcyjnym.
🔴Historia się powtarza
W XVIII wieku Rzeczpospolita upadła nie dlatego, że była słaba gospodarczo, ale dlatego, że elity stały się narzędziem obcych dworów. Magnaci przekupywani przez Petersburg i Berlin torpedowali reformy, blokowali działanie państwa, liberum veto i zrywane sejmy były na porządku dziennym. Dziś widzimy powrót tego mechanizmu w nowej, „reformatorskiej” szacie.
🔴Groteska wyborcza i „elita” Lis–Kontek–Giertych
Dodajmy do tego chaos wyborczy. Tomasz Lis, Krzysztof Kontek i Roman Giertych – samozwańcza elita – udają intelektualnych przywódców, a w rzeczywistości wprowadzają w błąd społeczeństwo. Raport Kontka o „38% dorosłych na poziomie 1 lub poniżej w liczeniu” miał sugerować funkcjonalny analfabetyzm. Lis podgrzewał emocje, a Giertych tworzył wzory protestów wyborczych, ignorując prawdę i podstawy prawa. Efekt? Masowe zamieszanie i manipulacja opinią publiczną.
Nie chodzi tu o edukację, lecz o utrwalanie chaosu i manipulowanie faktem, że w Polsce państwo i prawo mają obowiązywać wszystkich – także elitę medialną. Ich działania pokazują, że prawdziwa elita to odpowiedzialność, mądrość i służba narodowi, a nie frustracja i wieczne obrażanie własnego społeczeństwa.
🔴Groteska „braku państwa”
A teraz wyobraźmy sobie Polskę bez państwa: prezydent nie istnieje, premier nie istnieje, parlament nie istnieje, Sejm i Senat nie istnieją. Wszystkie wybory od 2018 roku są „niebyłe”, ustawy nie obowiązują, podatki i budżet – w próżni. Mandat za złe parkowanie? Fikcja. Dowód osobisty, małżeństwo, urodziny? Nieważne. Polska staje się groteską, teatrem absurdów stworzonym przez prawników i polityków grających w samozwańczą władzę.
🔴Wnioski i wezwanie do działania
To nie jest kolejna kłótnia polityczna. To moment, w którym staje na szali przyszłość Polski. Ręczne sterowanie składami sądów, represje wobec niezależnych sędziów, próby podważenia konstytucyjnych powołań, groteskowe manipulacje wyborcze i pseudoelitarne przedstawienia w mediach – to wszystko prowadzi do anarchii państwa i demontażu fundamentów Rzeczypospolitej.
Obowiązkiem każdego obywatela, prawnika i patrioty jest sprzeciw wobec takich praktyk. Musimy wymagać rozliczenia wszystkich odpowiedzialnych – polityków, sędziów i samozwańczych elit medialnych – którzy jawnie działają przeciwko państwu.
Nie apeluję. Żądam. Dla Polski. Dla przyszłości naszych dzieci. Dla honoru przodków. Historia daje nam lekcję: jeśli nie wstaniemy teraz i nie wymierzymy sprawiedliwości, powtórzymy błędy przeszłości.
Rafał Szrama 🇵🇱