W lipcu 2016 roku będąc na wypoczynku i leczeniu w sanatorium w Nałęczowie w wolnych chwilach podróżowałem samochodem po okolicy. Postanowiłem odwiedzić również słynną miejscowość Emilcin oddaloną od Nałęczowa o 35 kilometrów. Emilcin jest wsią położoną w województwie lubelskim, w powiecie opolskim, w gminie Opole Lubelskie. We wsi znajduje się jedyny istniejący pomnik UFO w Polsce, który został odsłonięty w dniu 15 października 2005 roku. Przedstawia on metalowy sześcian umieszczony na kamiennym cokole, a na nim napis: „10 maja 1978 roku w Emilcinie wylądował obiekt UFO. Prawda nas jeszcze zadziwi… Fundacja Nautilius 2005 r.”. Obok pomnika jest też kapsuła czasu z napisem na dużym kamieniu przykrywającym kapsułę – „Tu jest kapsuła czasu, otworzyć w 3011 roku”. Pomnik związany jest z tak zwanym „zdarzeniem w Emilcinie”, czyli spotkaniem mieszkańca wsi z istotami pozaziemskimi. Pomnik UFO nie stoi na miejscu zdarzenia, lecz w środku wsi. Tak zwane „zdarzenie w Emilcinie” jest bezpośrednio związane z osobą Jana Wolskiego (ur. 29 maja 1907, zm. 8 stycznia 1990), rolnika z wykształceniem podstawowym. Według jego relacji, wracając do domu wozem konnym przez las 10 maja 1978 roku, ujrzał na drodze dwie dziwne postacie. Istoty były niewysokie ok. 1,4–1,45 m wzrostu, miały oliwkowozielone twarze, skośne oczy i wystające kości policzkowe. Ich ciała pokrywał czarny kombinezon, odsłaniający tylko twarze i dłonie. Na karku mieli swego rodzaju wybrzuszenia przypominające garby, zaś ich palce połączone były błoną pławną. Dzięki Zbigniewowi Blani-Bolnar, łódzkiemu ufologowi, historia ta już kilka miesięcy później zyskała ogólnopolską a nawet światową sławę. Ale sławę zyskał też Emilcin jako miejsce kontaktu z obcymi istotami. Zbigniewowi Blania-Bolnar, gdy tylko otrzymał informację o zdarzeniu od Witolda Wawrzonka, lubelskiego pasjonata UFO, błyskawicznie przybył na miejsce i zorganizował ekipę badawczą, która miała wyjaśnić, co też zaszło na emilcińskiej polanie. Jak przekonywał później w licznych artykułach i książkach, Jan Wolski nie kłamał i uważał, że to zdarzenie było autentyczne. Zdaniem Zbigniewa Blani-Bolnar, nasz kraj odwiedziły obce istoty z kosmosu. A jak wyglądało to zdarzenie? Otóż, gdy wóz Wolskiego przejeżdżał przez las to na jego wóz wskoczyły te tajemnicze istoty. Jednak Wolski kontynuował jazdę, nie widząc w tym zachowaniu nic nietypowego, ponieważ takie zachowanie było zwyczajowe dla mieszkańców tych okolic. Zdziwiła go tylko „mowa” tych pasażerów i duże obciążenie wozu. Wkrótce potem wóz zajechał na polanę, gdzie Wolski ujrzał lśniący pojazd wielkości połowy autobusu, unoszący się ok. 5 m nad ziemią. Z pojazdu tego była wypuszczana dziwnego rodzaju winda. Dziwnie wyglądające istoty poprosiły Wolskiego o zejście z wozu i po chwili zbliżył się on do windy, która uniosła go do środka obiektu, który posiadał w rogach coś w rodzaju świdrów i dochodził z niego niski dźwięk. Wolski będąc już w pojeździe, zauważył; że czekały na niego dwie podobne istoty. Wewnątrz było ciemno, ale zauważył, że znajdowały się jakby ławki. Dostrzegł też leżące na podłodze ptaki przypominające kruki lub gawrony. Od tych istot otrzymał polecenie, aby się rozebrać, zaś jedna z istot wykonała swego rodzaju badania przy pomocy urządzenia przypominające Wolskiemu złączone talerzyki. W badaniu tym uczestniczyły łącznie cztery istoty. Po wykonaniu badań Wolski ubrał się. Według jego dalszej relacji istoty te chciały go poczęstować jedzeniem, które wyglądało jak sopel, jednak im odmówił. Potem otrzymał polecenie wyjścia z pojazdu. Gdy wchodził na windę, stanął i ukłonił się, mówiąc istotom: Do widzenia. Podobno wszystkie się ukłoniły. Według Wolskiego istoty te posługiwały się dziwnym językiem, którego nie potrafił opisać. Po wyjściu z pojazdu Wolski udał się do domu, gdzie opowiedział o tym swej żonie, a następnie synom. Wszyscy wraz z sąsiadami udali się na polanę, lecz obiektu już tam nie było. Jednak na miejscu znaleziono ślady mogące świadczyć o odwiedzinach tych istot. Ta niewiarygodna historia stała się przedmiotem drobiazgowego śledztwa i długotrwałych badań z udziałem naukowców i lekarzy. Kierujący nimi socjolog, Zbigniew Blania-Bolnar, najlepszy w Polsce znawca UFO, przedstawił wyniki i kulisy badań w których potwierdził prawdziwość tego zdarzenia. Zresztą obiekt ten mieli również widzieć inni mieszkańcy, w tym chłopiec z Emilcina, Adam Popiołek, który zaalarmował swą matkę o spadającym samolocie. Innym świadkiem miał być też Henryk Marciniak, który miał spotkać się z bardzo podobnym obiektem i istotami w Wielkopolsce. Sam pan Wolski został poddany badaniom psychologicznym, psychiatrycznym, okulistycznym, laryngologicznym a nawet badania wykrywaczem kłamstw, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Sprawa ta była zresztą badana również przez ówczesną milicję i SB. Owszem pojawiały się głosy i badania negujące tezy Zbigniewa Blani-Bolnar, lecz nie zostały ujawnione dowody przeciwne. W sumie jak było naprawdę wiemy na postawie zeznań Wolskiego i pośrednich dowodów z zeznań rodziny, sąsiadów i chłopca Adama Popiołek. Cóż, trzeba jednak przyznać, ze wielu naukowców poszukujących życia na innych planetach i w systemach planetarnych potwierdza, że życie istnieje wszędzie w kosmosie i wcale nie musi być podobne do naszego.. Może być nawet starsze o miliony lat o naszego i na o wiele wyższym poziomie technologicznym. Nadto wielu też twierdzi, że życie przybyło na Ziemię z Kosmosu. Dlatego moim zdaniem wszystko jest możliwe. A ci którzy się z tego śmieją nie potrafią podać żadnych innych argumentów oprócz słów krytyki i śmiechu ponieważ to jest dla nich najłatwiejsza argumentacja. W młodości lubiłem czytać literaturę science fiction. Wtedy też po raz pierwszy przeczytałem coś co wywarło na mnie ogromne wrażenie. Otóż słowa filozofa greckiego z przełomu V i VI wieku p.n.e. dlatego też jego słowa daję tutaj na zakończenie do przemyślenia – „Utrzymywanie, że tylko Ziemia jest piastunką życia, jest równie bezsensowne jak twierdzenie, że na dużym obsianym polu mógł wyróść jeden jedyny kłos pszenicy” – Metodor z Chios.
Zródła:
- Wydarzenie z Emilcina, mapa sytuacyjna zdarzenia z 1978 roku z opisem, https://archive.md/CXaIS#selection-413.0-413.21 – (dostęp 18-11-2021)
- Mariusz Fryckowski, Legenda z Emilcina, http://web.archive.org/web/20101015135538/http://www.sm.fki.pl/Fryckowski/Mariusz.php?nr=kosmici_u_wolskiego – (dostęp 18-11-2021)
- Zbigniew Blania-Bolnar: Obecność UFO. T. 1. Warszawa: 1988, s. 117–178. ISBN 83-203-2380-0.
- Drozd Krzysztof: Emilcin 1978. W poszukiwaniu prawdy. Lublin: BAOBAB, 2019. ISBN 978-83-919017-8-6.
- EMILCIN: BARDZO WAŻNA DEKLARACJA TADEUSZA BARANOWSKIEGO W SPRAWIE PRAWDZIWOŚCI CEIII W EMILCINIE!, emilcin.com, https://emilcin.com/artykuly,3181,emilcin-bardzo-wazna-deklaracja-tadeusza-baranowskiego-w-sprawie.html – (dostęp 18-11-2021)
- 2021 – POWRÓT DO EMILCINA, https://emilcin.com/artykuly,3296,2021–powrot-do-emilcina.html – (dostęp 18-11-2021)
- Film pokazujący tę historia w sposób znakomity, bo nakręcony w 1978 roku. Warto posłuchać świadka, Jana Wolskiego. Ten film dokumentalny ma już wartość historyczną. https://www.youtube.com/watch?v=e05WUSFowSE – (dostęp 18-11-2021)
- Film Zbigniew Blania-Bolnar : ,,Wspomnienia” (UFO w Emilcinie), https://www.youtube.com/watch?v=d3dxX8Z8kCE – (dostęp 18-11-2021)








Zostaw komentarz