Jeszcze o Powstaniu Styczniowym. Dla tych, którzy mówią, że było ono niepotrzebne, bo „za dużo krwi się przelalo”…
Wybuch Powstania Styczniowego doprowadził do kryzysu dyplomatycznego na europejskiej scenie politycznej. Zbliżenie Prus i Rosji, będące odpowiedzią na wszczęcie powstania, spotkało się z reakcją Francji, Wielkiej Brytanii i Austrii. W maju 1863 roku pojawiła się szansa na wojnę między Rosją a mocarstwami zachodnimi.
Mówiąc, że powstanie styczniowe nie miało szans powodzenia, zapominamy o tym fakcie. W rzeczywistości żadne powstanie nie było tak blisko spowodowania wojny europejskiej, w której strona Polska miała szanse na uzyskanie pomocy zewnętrznej państw zachodnich
Mało znany, a wazny jest tez fakt, że wówczas Rosja straciła na skutek powstania styczniowego Alaskę !. Groźba wojny z Wielką Brytanią i Francją zwielokrotniła koszty obsługi rosyjskiego długu, a to, w połączeniu z wysokimi kosztami pacyfikowania powstania styczniowego, doprowadziło do sytuacji, w której skarb rosyjski de facto stał się bankrutem !. Minister finansów błagał cara o sprzedaż Alaski, by pozyskać w ten sposób środki – marne 7 milionów dolarów – na oddalenie od Rosji widma bankructwa. Był to pośredni skutek powstania styczniowego, o czym trzeba przypomnieć.
Kwestią wartą uwagi jest ponadnarodowy charakter powstania styczniowego. Symbolem owej insurekcji, będącej ostatnim wspólnym powstaniem narodów I Rzeczypospolitej, było potrójne godło, mieszczące w sobie nie tylko Orła, ale i Pogoń oraz św. Michała Archanioła – symbol Kijowa, Ukrainy, gdzie powstanie to, choć słabiej, również się zaznaczyło.
I jeszcze : czynnik psychologiczny – spadek duchowy po Rzeczypospolitej i tradycję walki o wolność, które żyły w świadomości powstańców styczniowych – a także klimat polityczny towarzyszący decyzji o wszczęciu insurekcji, popularne twierdzenie, jakoby polski duch romantyczny był antytezą rozsądku, musi upaść. Przekonanie to ma swoje korzenie w oświeceniowej propagandzie, która skierowana była przeciwko Rzeczypospolitej. Nasiliła się ona zwłaszcza wtedy, gdy państwo polsko-litewskie zaczęło odradzać się z upadku, gdy przygotowane zostało ustawodawstwo Sejmu Wielkiego i ostatecznie uchwalono Konstytucję 3 maja.
Propaganda finansowana z jednej strony przez carycę Rosji Katarzynę II, z drugiej przez Fryderyka II, którzy wspólnie wynajmują najtęższe głowy i pióra francuskiego i niemieckiego oświecenia z Wolterem na czele. Volter na zamowienie carycy Katariny osmieszal Polakow. Propaganda doby oswiecenia (wyzszosc rozukmu nad uczuciami), tworzona przez owe oświecone zastępy lawina tekstów szkalujących Polskę utrwaliła szkodliwe stereotypy. Jednym z nich było przekonanie, że Polacy to szaleńcy i romantycy, porywający się z motyką na słońce. Na to wszystko nałożyć trzeba pruską propagandę wymierzoną w powstanie kościuszkowskie, przedstawiającą je jako romantyczny gest, kończący się dla Rzeczypospolitej tragedią. To wówczas upowszechniony został obraz upadającego Kościuszki, rzekomo wypowiadającego słowa Finis Poloniae!, czyli „Koniec Polski!”.
Bez uporczywego wspominania o tym, że Polska jest, zyje i nie pogodziła się z werdyktem mocarstw, nie odzyskalibyśmy niepodległosci w roku 1918.
To, że dzis istnieją Ukraina, Litwa, Słowacja czy nawet Czechy, do pewnego stopnia zdeterminowane jest uporczywym dopominaniem się przez Polaków o prawo narodu do niepodległości. I to jest nasze cenne dziedzictwo.
Dlatego musimy o tym przypominać, dla tych, którzy widzą bezsens Powstania, bo: „za dużo ofiar”!

Grafika wprowadzająca, to obraz Aleksandra Sochaczewskiego „Pożegnanie Europy” przedstawia zesłanie Polaków na Syberię po pokonaniu ich w Powstaniu Styczniowym (1863) przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Obraz przedstawia postój wygnanego konwoju przy obelisku wyznaczającym granicę między Europą a Azją. Sam artysta jest wsród zesłanych tutaj, obok obelisku, po prawej stronie. (z Wikipedii).
Zostaw komentarz