Międzynarodowa organizacja gospodarcza Mercosur (hiszp. Mercado Común del Sur – Wspólny Rynek Południa) zrzesza sześć państw Ameryki Południowej. Są nimi Argentyna, Boliwia, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj i Wenezuela (zawieszona od 2016 r.)

Negocjacje pomiędzy Mercosur a Wspólnotą Europejską umowy o wolnym handlu toczyły się od lat 90. XX wieku. W styczniu 2026 r. – mimo protestów rolników w kilku krajach, w tym w Polsce – umowa UE-Mercosur została na siłę przegłosowana. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen łamiąc obowiązujące w UE traktaty postawiła na swoim. Następnie udała się do Brazylii i podpisała umowę. Z wielką radością zapewniała, że: „ta umowa pokazuje siłę współpracy i otwartości”. Szefowa KE wskazała, że powstanie największa strefa handlowa na świecie.

Prezydent Brazylii, Luiz Inacio Lula da Silva, przyjaciel Putina – dodajmy, podczas konferencji prasowej w Rio de Janeiro, nie krył entuzjazmu, oceniając wypracowaną umowę jako „sukces świata opartego na demokracji i wielostronnej współpracy międzynarodowej”. Lula da Silva zaznaczył, że dokument ten ma bezprecedensowy charakter i kończy dekady niepewności (?)
Należy wyjaśnić, że Brazylia i Rosja zacieśniają wzajemną współpracę w dziedzinie energii jądrowej, wojskowości i nawet kosmosu. Brazylia i inne państwa Mercosur kupujące wielkie ilości nawozów w Rosji, także ropę i gaz finansują machinę wojenną Putina.

EU tworząc z Mercosur wspólną strefę handlową umożliwi Rosji unikniecie skutków sankcji nakładanych przez UE. Niemcy okrężną drogą, przez Amerykę Południową, będą wspierać Rosję. Czyli Berlin uderza nie kijem (Nordstream) to pałką (Mercosur).
…….
Brazylia o powierzchni 8,5 mln km2 z ludnością 210 mln (2019 r.) posiada dużą armię. Liczą ona 334,5 tys. żołnierzy zawodowych oraz 1,34 mln rezerwistów. Według Global Firepower (2021) brazylijskie siły zbrojne stanowią 9. siłę militarną na świecie. Oprócz tego funkcjonuje podległa resortowi obrony Policja Wojskowa, która liczy 450 tys. ludzi. Łącznie, z innymi służbami brazylijskiemu ministerstwu obrony podlega w czasie pokoju 830 tys. ludzi, co liczbowo jest porównywalne z siłami Rosji.

Ta liczebność jest jedynym atutem. Armia brazylijska nie ma nowoczesnej broni pancernej, ma słabe lotnictwo, całkowity brak obrony powietrznej o zasięgu większym niż bardzo krótki.
USA podjęły działania, aby wypchnąć Rosję i Chiny z Wenezueli.

Wydaje się, że podobny zabieg z Brazylią będzie trudny do przeprowadzenia. Ale Wenezuela, inaczej niż Brazylia, miała nowoczesne środki obrony przestrzeni powietrznej…

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.