Premier Donald Tusk na spotkaniu ze zwolennikami w Piotrkowie Trybunalskim mówił, że z zapowiadanych stu na pierwsze sto dni zrealizował 30 proc. konkretów, bo jego partia otrzymała w wyborach 30 proc. głosów.

Ukrywająca się dotąd minister zdrowia (następczyni czarodziejki Leszczyny) ujawniła się i powiedziała wreszcie co zamierza zrobić dla uzdrowienia chorej służby zdrowia. Jej zdaniem trzeba po prostu zlikwidować 30 procent szpitali – jest ich za dużo.

Pani minister twórczo nawiązała do koncepcji kojarzonego z kopertami senatora, ale też byłego dyrektora szpitala Tomasza Grodzkiego, który w 2021 r. na Campusie Polska Przyszłości (Rafała Trzaskowskiego) postulował by zlikwidować większość szpitali w Polsce.

Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska w znanych rozmowach w restauracji Sowa opowiadał: „Przychodzi do mnie Sowa (Marek, marszałek województwa małopolskiego) i mówi: miliard dla szpitala. Mówię: chłopie, ku**a, masz tych szpitali co drugą ulicę. Zamknij cztery i przyjdź po 200 baniek, a nie po miliard. (…).”

Natomiast zatrzymana w trakcie przyjmowania łapówki posłanka z PO Beata Sawicka wcześniej roztaczała wizje nielegalnej współpracy przy prywatyzacji szpitali, bo „jak wygramy wybory, to dopiero będziemy kręcić lody”.

Czy teraz to będą „lody” na 30 procent zamrożone?

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.