Takie coś. Okazało się że wg prokuratury (tak jak rozumiem), Wałęsa, nie mógł napisać donosów, kwitować odebioru pieniędzy bo był ANALFABETĄ.

Okazało się, że nie ma znaczenia to, że Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra J. Sehna się nie zna. Dodam że jest to instytucja podlegająca Ministrowi Sprawiedliwości. Ten instytut specjalizujący się w opiniach i badaniach na potrzeby wymiaru sprawiedliwości (m.in. badania DNA, toksykologia, badania dokumentów, technika kryminalistyczna, psychiatria sądowa itp.) SIĘ NIE ZNA. Znają się prokuratorzy, zna się Żurek.

Ja mam w takim razie pytanie, to PO CO TEN INSTYTUT, skoro można go zastąpić prokuratorem który wie lepiej? Ten instytut bo długotrwałych badaniach sporządził raport (o ile pamiętam 200 stron) który jednoznacznie stwierdził że poza jednym, wszystkie donosy są albo napisane, albo podpisane przez Wałęsę, pseudonimem „Bolek”. Ale jak wiemy pan prokurator wie lepiej.

Ja może nieśmiało przypomnę że Wałęsę i jago wybitny do niedawna intelekt, cenił pan Donald Tusk, do tego stopnia, że uznał iż najbardziej godnym reprezentantem Polski w gremium „Mędrców UE” będzie właśnie Lech Wałęsa. Tam właśnie rząd Donalda Tuska skierował Lecha Wałęsę, jako chlubę Polski, jako najtęższy umysł, MĘDRCA.

Teraz takie pytanie, kto się mylił?

Czy Donald Tusk uznając ANALFABETĘ, za „mędrca” czy prokurator uznając „mędrca” za „analfabetę”.

Coraz bardziej przypomina to PRL z piosenki pt. „Pan prokurator ma rację” śpiewaną w stanie wojennym (fragment). Próbowałem znaleźć całość, oryginał, ale znalazłem tylko przeróbki.

(Refren)
Pan prokurator ma rację, mamy w Polsce demokrację,
Pan prokurator ma rację, demokracja jest.

Na Zaciszu odbierają nam dobytek wszelki:
Sznury, sznurowadła, krawaty i szelki,
Bo jak człowiek raz zobaczy, jak tam jest ponętnie,
To się wiesza chętnie raz, dwa, trzy.

(Refren)

Potem sędzia mi opowie jakąś bzdurną bajdę:
„Jeśli pan posiedzi, ja dowody znajdę,
A tymczasem to już z góry zapowiadam panu:
Będzie zdrada stanu” raz, dwa, trzy.