Pewnie już to słyszeliście albo czytaliście wiele razy. Że w tej wojnie, jak każdej innej, trzeba rozróżniać między poziomem politycznym a militarnym.

Militarnie można wygrać, a politycznie przegrać, albo nie wygrać, zremisować.

Na przykład taki Wietnam, w zasadzie militarnie był do wygrania, słynna ofensywa „Tet” dla Vietcongu była katastrofą, po niej w zasadzie północ musiała wysyłać regularne jednostki przez dżunglę do walk na południu, bo miejscowa partyzantka przestała istnieć.

Tylko co z tego?

Ameryka przegrała politycznie, medialnie, psychologicznie.

Zatem może być tak, że jedna strona dostaje ostry łomot, ale z różnych powodów, chwilowego układu sił na arenie międzynarodowej, sprytowi własnej dyplomacji – mimo wszystko nie przegrywa.

Tymczasem politycznie ruski ład się sypie.

Możecie powiedzieć – no on się sypie od miesięcy, ale ciągle stoi. Oczywiście, bo to sporych rozmiarów budowla, zatem nawet walić się będzie spory kawałek czasu i nie wiadomo czy zawali się cała czy tylko w części.

Ale raszystan osłabł i to wyraźnie. Ostatnio władzimira onucowicza trupina ładnych kilka minut pouczał publicznie o szacunku premier Tadżykistanu. I co? I nic.

A sam śmierdowicz zaczął publicznie mówić, że nie ma zamiaru zniszczyć Ukrainy, nie, to nie o to chodzi. Jakby jednak inny ton.

Równolegle po zmobilizowaniu około dwustu tysięcy ludzi, ogłoszono zawieszenie mobilizacji, bo milion ludzi zwiał, nie wiadomo ilu ludzi ukrywa się wewnątrz samego raszystanu – po wsiach, mieszka nie pod swoim adresem i tak dalej.

No a postanowiono za to przeprowadzić pobór, taki zwykły wojskowy pobór.

To na raz się nie da.

A, i nawet czyniki oficjalne potwierdzają, że po dwóch tygodniach mobiki idą w bój, na chuj. No bo wiele więcej nie zwojuje żołnierz po dwóch tygodniach szkolenia. Będzie wiedział może z której strony pocisk wylatuje z lufy i niewiele więcej. Podobno zmobilizowani już w polu posyłają sobie linki na YouTube’ach innych telegramach z instrukcjami jak odpalić czołg, bewupa, jak ustawić moździerz.

Pojawiło się nagranie grupy watników spod Chersonia, że został im jeden transporter kołowy na osiemdziesięciu chłopa i tyle o wsparciu.

Oj putinku, druny szmaciarzu, nie tak to miało działać, nie?

A straty rosną.

Znany bloger, którego już kiedyś cytowałem, pseudonim „generał SWR” opublikował informacje o stratach bezpowrotnych w armii raszystanu i wyszło,
że armia straciła 66126 osób,
wagnerowcy czyli prywatni najemnicy – 20415 samych zabitych, a Rosgwardia 5036 zabitych.

Nikt nie podaje szacunkowych nawet strat kolaboranckich formacji Ługandy i Donbabwe.

Razem samych strat rosyjskich, bez tych dwóch ostatnich niby- armii, jest 91307 ludzi.

U nas na to się mówi

Masakra.

Do tego ten nieszczęsny most, który wyglądało, że już zaraz uruchomią, ale jednak nie. Da się puścić tylko ruch osobowy po jednej nitce drogowej.

Remont mostu krymskiego ma potrwać do lata 2023. Planowo. A jak ja znam planowość raszystanu, gdzie jak mawia poeta – „ w ścianę gwóźdź nie wbity, a ogród nie plewiony” – to jak zrobią to do 2024 to będzie sukces.

Zaopatrzenie do tego czasu będzie musiało iść nie przez Krym, ale tym słynnym „lądowym korytarzem” z Krymu, przez Bierdańsk po Mariupol i Rostów. Ale on jest wąski. HIMARS-y przestrzelą bez kłopotu.

Bida idzie tej zimy na watników.

Tymczasem, dla równowagi, tak bardzo oczekiwane wyniki spotkania w Ramstein nie są jakoś bardzo wstrząsające.

Wydaje się, że jest spory kłopot obiektywny z dostarczaniem na Ukrainę zestawów przeciwlotniczych, które najbardziej w tej wojnie są potrzebne – średni zasięg, średnia cena, duża dostępność rakiet, żeby nie nastąpiło zdławienie obrony przeciwlotniczej z powodu braku amunicji.

Po prostu przestano je produkować w dużej ilości w ostatnich latach.

Zatem tak, mają być cztery baterie IRIS-T, sześć NASAMS, to już wiadomo, a do tego Francja ma dorzucić starsze Cortale i nowsze SAMPT a Hiszpania staruszkowe Hawki.

Powiecie – patchwork.

No może, ale do uwalenia z nieba irańskiego drona taki Hawk wystarczy.

Poza tym przy obecnym poziomie rozpoznania watnicki sztab nie musi dokładnie wiedzieć gdzie stoi bateria Hawków a gdzie Crotale, a gdzie NASAMS.

Niektóre państwa zdecydowały, że nie oddadzą Ukrainie wyrzutni, ale rakiety do nich, bo to się liczy coraz bardziej. Zasoby amunicji do strzelania.

Dobrze by było, żeby nasi wodzowie państwa, obecnie w szale zakupowym jak te galerianki, pomyśleli i o tym, że ciul nam po 300 HIMARS-ach, kiedy nie będzie czym strzelać.

Wojnę w Ukrainie zmieniły łącznie 44 – w tej chwili, wcześniej 22 – HIMARS-y i MARS-y. Liczyła się nie do końca ich liczba ile mobilność i zapas amunicji, to że mogły strzelać i strzelać i strzelać.

A skoro o obronie przeciwlotniczej mowa – wypłynęły kolejne zdjęcia reaktywowania muzealnych zbiorów federacji rosyjskiej, na front jadą działa p.lot S-60, ale nie śmiałbym się z tego tak bardzo biorąc pod uwagę, że zmodernizowane wersje tych armat, korzeniami sięgających do lat50-tych ubiegłego wieku, są nadal na wyposażeniu polskiej obrony p.lot.

Także tak. Śmieszne, ale i straszne.

Dziwne rzeczy dzieją się nadal z Białorusią. Niby napina muskuły, a z drugiej już nie 20 ale nie mniej niż 67 czołgów zabrała jej federacja i wysłała do Donbabwe. Wygląda to tak, jakby na użytek wewnętrzny baćka udawał przed chujłem, mimo że chujło wie, że baćka udaje, ale udaje że nie wie, że baćka wie, że chujło wie. Ja tam nie wiem, ale wydaje mi się że fiasko ataku białoruskiego od północy na Ukrainę to mógłby być naprawdę ostry punkt zwrotny tej wojny.

Ale myślę, że baćka wie i dlatego nie ma tego ataku tylko pochrumkiwanie z chlewika.

Brak jednoznacznie pozytywnych doniesień z samego frontu. Ukraińcy próbują naciskać wokół Chersonia, ruskie na Bachmut, tam walczą głownie najemnicy Wagnera i broni się 93 Brygada. Nie wiadomo po co im ten Bachmut, po klęsce na północ od Bachmutu ten ruch nie ma wielkiego sensu, ale coś się dzieje. Może o to chodzi.

Natomiast na zapleczu trwa festiwal głupków.

Pisałem o Elonie Musku, który proponował wielkodusznie, żeby na okupowanych terytoriach Ukrainy przeprowadzić jeszcze raz referenda i żeby to było podstawą pokoju. Nie wiadomo jak sobie to wyobrażał chłopak to raz, a dwa – na jakiej podstawie prawnej? To już można tak, o, negować integralność terytorialną państwa bo Elon boi się atomówki, która zresztą raczej jemu bezpośrednio nie zagrozi, zagrozi raczej mnie i moim dzieciom?

No nic, pewien były ambasador Ukrainy w pewnej europejskiej stolicy napisał mu pod tweetem „f**k you” i nagle się okazało, że Starlinki Elona nie działają na terenach okupowanych, a potem Elon przedstawił rachunek, że on ponosi koszty Starlinków, a potem ogłosił, że zacznie sprzedawać perfumy swojego imienia, a potem znowu o tych Starlinkach, że nie widzi powodów żeby płacić, kiedy inni zarabiają na wojnie a on nie. A potem znowu o perfumach a potem znowu o tym, że ojej ruskie to mogą w trzydzieści minut spopielić cały świat.

Najgorszy w tym wszystkim jest jednak ton tych tweetów. (Z powodu wojny bowiem śledzę twitera). I ten ton jest chłopca, który się bawi. Świat jest jego playgroundem. Jeden Ukrainiec obraził Elonka, to Elonek zabiera zabawki i mówi jeb się narodzie, Ukraino, świecie nasz, wal się na ryj, ja nie będę się dłużej z wami kolegował.

Zero refleksji, że rozporządzanie się życiem Ukraińców i Ukrainek, ich domami, ich miastami, dziećmi było mało eleganckie i mało dyplomatyczne ze strony kolesia, który co do zasady jest szmalorobem. Nie jest filozofem, historykiem, mędrcem. Szmal robi i tyle. Różni się od innych szmalorobów, że miewa przy tym ciekawe pomysły szmalurobienia, ale to tyle.

To kasjer, nie wizjoner.

No i Musk teraz starszy, że ruskie spopielą.

No nie bardzo, powiadam, bo wystrzelali sporo rakiet średniego i krótkiego zasięgu. Chociaż zasoby rakiet u ruskich to osobny temat.

Natomiast pytaniem otwartym jest stan rakiet i głowic ruskich rakiet międzykontynentalnych. No bo stan wojska jest wypadkową stanu państwa. Popatrzcie jak się miewa reszta armii i będziecie wiedzieć jak się może (chociaż nie musi) miewać potencjał nuklearny rosji.

Ktoś napisał, no ale poza rakietami, mogą przecież zrobić nalot dywanowy.

I otóż ciekawostka – moim zdaniem obecny potencjał nienuklearny rosyjskiego lotnictwa jest mniejszy niż amerykańskiego lotnictwa bombowego 80 lat temu.

Nie liczyłem tego dokładnie, ale tak zgrubnie, że oficjalnie mają około 120-130 bombowców dalekiego zasięgu. Gdyby mieli z nich zrzucać normalne bomby, musieli by wlecieć nad jakieś miasto bezpośrednio. Myślę, że wielu by nie doleciało, jeszcze mniej wróciło, a bomby konwencjonalne w ilości w jakiej mogłyby zrzucić rosyjskie bombowce strategiczne nie byłyby w stanie uderzyć na jakiś wielki cel typu Kijów. Bo zabrałyby około 1200 ton bomb, no może 1500, z tego do celu doleciałoby powiedzmy 80% czyli około 1000 ton.

A wiecie ile w ciągu pierwszego nalotu na Hamburg w 1943 roku zrzucili Brytyjczycy?

2250 ton.

A naloty trwały. Dwa dni później spadło 2300 ton, cztery dni później kolejne 2300 ton.

A ani Brytyjczycy, ani Amerykanie w 1943 nie zaangażowali w te naloty 100% swoich sił.

Także z rakietami krótkiego i średniego zasięgu słabo, nie wiadomo jak z międzykontynentalnymi, a konwencjonalne bombardowanie odpada.

Elon-Jelon.

Ale Elon nie jest sam, bo zaraz za nim cały na biało po spotkaniu Ramstein wjechał na kucyku prezydent Francji, niejaki Macron. Otóż przez nikogo nie dociskany oświadczył wielkodusznie, że jeżeli rosja użyje w Ukrainie broni jądrowej, to Francja nie odpowie bronią jądrową.

W dyplomacji Emanuelku mówi się wieloznacznościami, żeby przeciwnik do końca nie wiedział czy mu pierdolniesz czy nie i czym i jak, żeby czuł niepokój.

Mówi się na przykład – odpowiedź Francji będzie adekwatna.

A nie mówi się – na pewno nie użyję siekiery co ją mam w garażu, kiedy przyjdą podpalić dom sąsiada.

Skaranie boskie z tym Makaronem. Owszem, lepiej, że on a nie lepenica, ale załamujący jest ten chłoptaś stanu. Dwa kroki do przodu, jednen krok w tył.

Tymczasem sama rosja przyznaje, że każdego dnia „relokuje” około 500 dzieci w głąb Rosji. Sama rosja pokazuje w telewizji przylot dzieci z ukraińskich sierocińców do Nowosybirska.

Nie rozumieliście i być może nie rozumiecie dzisiaj po co porywają dzieci z domów dziecka i wywożą je w rozproszeniu w głąb raszystanu?

Ja też nie rozumiałem, ale już rozumiem.

To jest tak obrzydliwe, że nie dziwię się że Elon Musk tego nie kuma i nie bardzo jarzy to Emanuel.

Dzisiaj rosja liczy 143 miliony mieszkańców. Według prognoz demograficznych w 2050 będzie liczyła 132 miliony. Raszystan wymiera.

Dlatego porywają dzieci.

Wychowają je na Rosjan, podreperują demografię.

Takie jest biologiczne tło tej wojny.

Oni chcą dlatego podbić Ukrainę, dlatego chcą ją zniszczyć kulturowo, jako odrębny byt, żeby ją wchłonąć, żeby się nią posilić, jej dziećmi.

Rozumiesz to Elon? Emanuel? Olaf? Przestańcie się mazgaić chłoptasie, weźcie się w garść.
A Ty trzymaj się nasza Ukraino.


__________________________________________________________________________

Uparcie i skrycie wrzucam linki do zrzutek – za każdy gest na rzecz tych zrzutke buk wam zapłać w borze szumiącym.

Dziękuję wszystkim za czytanie najdłuższych postów na FB, z akązdy gest sympatii, lajk, komentarz co sprawia, że czuję, że to praca, co więcej, że to praca która ma sens. Jakiś.

A skoro o tym mowa – jak widzicie znowu piszę w środku nocy, bez kawy ani rusz. Kto by taką kawę chciał mi postawić – link w kolejnym komentarzu do serwisu buycofee.to.

Miejcie się dobrze, mimo wszystko, jak najlepiej.

Dziękuję też za wspieranie mojego tutaj pisania poprzez wirtualne kawy w serwisie buycofee.to. Dziękuję za wszelkie objawy sympatii – lajki, udostępnienia, komentarze oraz – a jakże – wirtualną kawę postawioną tu i tam na buycoffe.to – link tutaj.

Póki co ciągle zachęcam do wsparcia zbiórki BBożydar Pająk Ważny jest tyleż grosz, co podrzucanie linków do zbiórki gdzie kto może – wykop, tik-tok, twitter, telegram, sam już nie wiem.

Dzisiaj tradycyjnie wrzucam zbiórkę na batalion medyczny (link tutaj) Медичний Добровольчий Батальйон Госпітальєри • Hospitallers Paramedics
– zbiórkę Bożydar Pająka na helikoptery ewakuacji medycznej (link tutaj).

Trzymajcie się!

Trwa nadal zbiórka na batalion medyczny Госпітальєри Госпитальеры Hospitallers. To czysty konkret. 80% rannych przeżywa dzięki dobrej organizacji ewakuacji i opieki medycznej pola walki w armii ukraińskiej. Takich wyników tamta strona nie ma i nie będzie miała. A naszym trzeba pomagać. Link TUTAJ.

Autor: Radosław Wiśniewski  Polski dziennikarz, poeta, ur.1974 – pisze wiersze, publicystykę, prozę, krytykę. Autor kilku książek z wierszami, jednej eseistycznej, jednej prozatorskiej i jednej popularno-historycznej. Tłumaczony na niemiecki, angielski, hiszpański, ukraiński, fiński oraz węgierski. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Żywych Poetów z Brzegu, byłym redaktorem naczelnym ex-kwartalnika „Red.”, wieloletnim współpracownikiem „Odry”.

Więcej na Facebook’u: https://www.facebook.com/autorautor74