Rząd pracuje nad przepisami, które rozszerzą obowiązek udostępnienia naszych danych telekomunikacyjnych na żądanie uprawnionych podmiotów. Chodzi o połączenia telefoniczne, e-maile, czaty i treści rozmów na komunikatorach typu Messenger czy WhatsApp.

Takie regulacje = sprzeczność z prawem UE.

Jeśli prawo komunikacji elektronicznej wejdzie w życie, to służby będą mogły łatwo sprawdzać nie tylko nasze telefony, ale też czytać wiadomości mailowe oraz w komunikatorach.

W Polsce przydałaby się prawica. Ale taka z prawdziwego zdarzenia, która opowiadałaby się za wolnością. Lewackie PiS i SP chcą nam tu jakieś „SB state” zakładać, w którym wszyscy będziemy podsłuchiwani i inwigilowani.

Mnie to nie dziwi, bo już dłuższy czas o tych i innych paskudztwach tych lewaków piszę.

Na razie ludzie reagują jak ruskie „watniki” – zapychają sobie watą uszy. Musimy skończyć to żeglowanie z dziurą w łodzi, bo się potopimy.