Mamy już stan wyjątkowy. Polacy dekretami zostali chwyceni za pysk. Tylko wypatrywać trzeba Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON), bo wróg stoi już u naszych granic. Dobrze znana struktura organizacyjna PZPR zaczyna nabierać nowego kształtu w PiS. – „Zapewne część z Was przeoczyła utworzenie na lipcowym kongresie stanowiska sekretarza generalnego PiS, którym nie został bynajmniej PJK, ale niesłusznie lekceważony przez wielu poseł Krzysztof Sobolewski (na zdjęciu)” – podkreśla prof. Antoni Dudek.
Sekretarz Generalny w PiS jest człowiekiem czynu. – „Zabrał się on ostro do pracy i – jak czytam (link) – będziemy mieli od nowego roku 16 sekretarzy wojewódzkich PiS. Wydaje mi się, że w przypadku tych województw, w których marszałkami są politycy PiS logicznym rozwiązaniem byłoby, aby to oni objęli funkcje sekretarzy. A w tych samorządach wojewódzkich, w których to się jeszcze nie udało, sekretarzami mogliby zostać wojewodowie” – podpowiada politolog.
To jeszcze nie koniec zmian? – „A później? Później pora na powiaty, gdzie też sekretarskie oko mogłoby pomóc rozwiązać wiele ludzkich problemów wywoływanych przez samorządowe sitwy” – ironizuje prof. Antoni Dudek.
Warto w tym miejsu zauważyć, że dzięki tym wiekopomnym zmianom w sposobie organizacji PiS wyłania się stary utarty w PRL schemat. W końcu lud będzie mógł znowu pójść na skargę do Sekretarza gminnego czy powiatowego PiS, który wysłucha i wesprze ciepłym słowem. Nawet pomoże… – „Sekretarze będą zajmować się oceną stanu struktur, weryfikowaniem tego jak struktury działają. Mają też dać działaczom impuls do działania, ale również być oczami i uszami sekretarza generalnego w terenie” – mówił PAP jeden z polityków PiS.
Wraca stare dobre BMW… Kolejnym etapem może być I sekretarz PoPiS w spółkach skarbu państwa, itd. Szkoda marnować tej energi i wielkiej PiSformy partyjnej.
Fot. Facebook/Krzysztof Sobolewski
Zostaw komentarz