Dzięki życzliwości Krzysztofa Grylaka radnego PiS powiatu malborskiego mieliśmy z mężem możliwość uczestniczyć w 12 spotkaniu Rodzin Radia Maryja i TV Trwam w Toruniu 05.09.2020 r. Chcieliśmy na własne oczy zobaczyć sławne dzieła powstałe z inicjatywy o. Tadeusza Rydzyka, a zwłaszcza sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, Park Pamięci Narodowej „Zachowali się jak trzeba”, miejsce upamiętnienia bohaterów ukraińskich zamordowanych przez bandy OUN-UPA za ratowanie Polaków podczas strasznych rzezi, Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, amfiteatr.

Już z daleka urzeka swym przepięknym a zarazem nietypowym kształtem sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Na szczycie dachu w kształcie odwróconego lejka znajduje się złota korona przytrzymywana przez kopułę o wadze ok. 320 ton.

Gdy na nią patrzyłam, to zastanawiałam się jak w rzeczywistości wygląda jej wnętrze, bowiem obraz telewizyjny różni się często od tego, co widzimy na żywo. Muszę przyznać, iż zarówno podobało się mi jej wnętrze, a zwłaszcza wspaniale prezentujące się stacje drogi krzyżowej wytłaczane z mosiężnej blachy, jak i namalowane sceny biblijne z życia Jezusa i witraże z postaciami świętych.

Znakomitym pomysłem było umieszczenie na ścianie głównej nawy kilkudziesięciu najważniejszych dla Polski postaci, które nierozerwalnie związane są z historią Polski i miały wpływ na jej dzieje.

Mimo, iż w kościele jest 900 miejsc siedzących to sprawia on wrażenie stosunkowo małego. Dużą część świątyni zajmują imponujące marmurowe schody i obszerne windy ułatwiające wiernym bezproblemowo dostać się na wyższe kondygnacje. Mąż uważa, że powinny one znajdować się na zewnątrz świątyni.

Przed rozpoczęciem mszy list od prezydenta A. Dudy odczytała dyrektor generalny kancelarii prezydenta Grażyna Krystyna Ignaczak-Bandych, w którym popierał upamiętnienie Ukraińców ratujący Polaków podczas rzezi wołyńskiej.

Po jego odczytaniu mszę świętą odprawił ordynariusz świdnicki biskup Ignacy Dec.

W wygłoszonej homilii odniósł się nie tylko do wiary, ale i spraw bieżących nurtujących wiernych związanych z rodziną nie tylko naturalną, ale i wspólnot ludzkich w tym rodziną Radia Maryja. Poruszył również problem dyktatury LGBT, która na ulicach Warszawy i innych miast, wprowadza chaos,  łamie podstawowe prawa moralne, zakłóca porządek religijny, prawny i społeczny. Przytoczył opinię obserwatorów życia społecznego, że najpoważniejszym zagrożeniem ludzkości nie są choroby zakaźne ani głód, ani nawet katastrofy ekologiczne, ale ideologia gender.

Zwrócił uwagę na środki społecznego przekazu, z których „rozlewa się tak wiele zła w postaci kłamstw, półprawd, obrzydliwych  hejtów, hipokryzji, obłudy i przeróżnych manipulacji. Celowo są rozpowszechniane teksty antyreligijne i antynarodowe. (…) Lansuje się w liberalnych mediach nowy, dotąd obcy kulturze europejskiej, model małżeństwa i rodziny”.

Nawiązał do czasu dobrych zmian, podczas których została dowartościowana rodzina, pojawiły się sprzyjające rodzinie programy społeczne. Poparł polityków i samorządowców, którzy swoje stanowiska i urzędy traktują jako służbę Ojczyźnie, i troszczą się o  zdrową, silną rodzinę, o dobro wspólne Narodu.

Dziękował Panu Bogu za Radio Maryja i dzieła przy nim powstałe. 
Gdy go słuchałam to życzyłabym sobie by wszyscy kapłani w swoich kazaniach równie jasno i dobitnie poruszali problemy nurtujące wiernych.

Pod koniec mszy wysłuchaliśmy słów ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka, który dziękował za Park Pamięci Narodowej,
nawiązał do Ukraińców, którzy ratując Polaków stracili życie. Podziękował bp Decowi za mówienie o bieżących zagrożeniach, o dziedzictwie Jana Pawła II.

Spotkanie Rodziny Radia Maryja w Toruniu 05.09 2020.Autor Liliana Borodziuk

Opublikowany przez Lilianę Borodziuk Poniedziałek, 7 września 2020

Na zakończenie mszy wierni odśpiewali pieśń „Boże coś Polskę”

Spotkanie Rodziny Radia Maryja w Toruniu.

Opublikowany przez Lilianę Borodziuk Niedziela, 6 września 2020

Po mszy udaliśmy się z mężem do stoisk z polską kuchnią. Hitem był pieczony cały byk. Kolejka nie była duża, więc po około 15 min otrzymaliśmy po porcji pieczeni – była znakomita.

Były też stoiska z różnymi innymi specjałami jak np. wspaniałe miody, soki, herbata i kawa. Nie zabrakło również stoiska z książkami i przyborami szkolnymi dla dzieci.

Znalazło się również miejsce w którym grupa młodych osób badała chętnym ciśnienie i poziom cukru w organizmie. Miało to związek z nowo powstałym wydziałem pielęgniarstwa w WSKSIM.

Po chwilowym odpoczynku udaliśmy się do Parku Pamięci Narodowej „Zachowali się jak trzeba”. Położony jest on w rozległej niecce w alei wyłożonej granitem tworzącej kontur Polski.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od znajdującego się pod tarasem platformy widokowej ściany męczeństwa narodu polskiego na której znajdują się wypisane miejscowości w których Niemcy dokonali zbrodni na Polakach. Dopiero ukazanie ich wszystkich w jednym miejscu obrazuje ogrom tragedii naszego narodu. Przekaz wzmacniają zdjęcia pomordowanych przez Niemców Polaków i Żydów.

Nie zapomniano o Smoleńsku i Katyniu.

Następnie po przejściu kilkudziesięciu kroków znaleźliśmy się wśród kolumn, na których umieszczonych zostało ponad 18,5 tysiąca osób, które w czasie II wojny światowej ratowały przed śmiercią Żydów, obywateli polskich. Docelowo w parku będzie umieszczonych 40 tysięcy nazwisk. Jest on nie tylko pamiątką prawdy o tamtych latach, ale także pokazuje wielkie bohaterstwo i męstwo Polaków. Nocą są one podświetlane biało-czerwonym światłem, podkreślając narodowy charakter miejsca.

Również na terenie Parku znajduje się miejsce z tablicami, na których jest 300 nazwisk Ukraińców, obywateli Ukrainy zamordowanych przez banderowców za ratowanie Polaków podczas rzezi wołyńskiej.

Tablice tę w tym dniu odsłonił prezes Jarosław Kaczyński, byli też obecni minister MON M. Błaszczak i prezes IPN J. Szarek i wiele innych ważnych osobistości w tym Szczepan Siekierka lat 93 honorowy prezes Stowarzyszenia Upamiętniającego Zbrodnie Ukraińskich Nacjonalistów z OUN i UPA.

W obrębie parku znajdują się tężnie solankowe, do których wykorzystana jest woda z podziemnych solanek. To przy nich zatrzymaliśmy się na chwilę odpoczynku. Cieszą się sporą popularnością, bo prawie wszystkie ławki były zajęte, a zwalniane przez siedzących szybko były zajmowane przez następne osoby.

Niestety ze względu, na coronavirusa nie udało nam się zwiedzić Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Może uda się następnym razem.

Podczas naszego pobytu w znajdującym się nieopodal amfiteatrze odbywały się występy zespołów i artystów. M.in. „Mała Armia Janosika”, śpiewająca rodzina Kaczmarków i Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych.

Ponieważ nie można być wszędzie, wiec do amfiteatru udaliśmy się na zakończenie naszego pobytu. Oglądaliśmy rodzinę Kaczmarków i Orkiestrę Reprezentacyjną Sił Powietrznych Polski. Wykonawcy każdorazowo po występie otrzymywali huraganowe brawa.

Kilkanaście godzin jakie spędziliśmy wśród Rodzin Radia Maryja i TV Trwam minęło błyskawicznie i czas było wracać. Opuszczaliśmy spotkanie ze smutkiem, żałując, że ten dzień tak szybko się skończył. Żal było wyjeżdżać z tak cudownego miejsca tętniącego polskością, przesiąkniętego atmosferą patriotyzmu, ludzkiej życzliwości, spokoju i harmonii. Polecam je wszystkim a zwłaszcza tym, którzy tu nigdy nie byli. Warto je samemu zobaczyć i przeżyć wspaniałe godziny z ludźmi, którzy tak samo czują, dla których wiara, Polska i historia są ważne.

My na pewno tu wrócimy, bowiem jest to cudowne, patriotyczne miejsce. Kto raz tu przyjedzie będzie do niego wracał.

PS

Wielkie uznanie dla ojca T. Rydzyka za te wszystkie dzieła, które stworzył od zera nie posiadając środków, a mając tylko wizję i charyzmę. Zwłaszcza za Park Pamięci Narodowej „Zachowali się jak trzeba”. Przez trzydzieści lat wolnej polski żaden rząd, żadna instytucja nie zrobiły tyle dla ukazania prawdy o ofiarności Polaków w ratowaniu Żydów podczas II wojny światowej jak ten niepozorny, niewysoki ksiądz. To dzięki Jego determinacji świat może zobaczyć jak wygląda prawda i zweryfikować krzywdzące opinie o tym, iż niewielu Polaków pomagało podczas Holokaustu.

Jako jedyny stworzył miejsce, w którym dziękujemy Ukraińcom, którzy oddali życie ratując Polaków.

Park Pamięci Narodowej powinien powstać natychmiast po uzyskaniu niepodległości już na początku lat 90-tych w Warszawie. Wszystkie zagraniczne delegacje przyjeżdżające do Polski powinny rozpoczynać swoje wizyty od jego odwiedzenia.

Gdyby nie o. T. Rydzyk do dziś nigdzie nie byłoby takiego miejsca. Za wszystko co do tej pory zrobił powinniśmy Go ze wszystkich sił wspierać i bronić przed oszczercami, bowiem stał się On dobrem narodowym które powinniśmy chronić.

Foto: Liliana i Zdzisław Borodziuk