W Polsce bardzo dużo jest rozmów o rosyjskich wpływach, ale rzadko pojawia się przykład tak jawnej rosyjskiej akcji informacyjnej jak ta o której napiszę niżej.

Od początku. W pewnych środowiskach w Polsce zaczyna być rozprzestrzeniany filmik z komentarzem – rosyjski korespondent wojenny Nikołaj Dołgaczow zwrócił się do Polaków. Przesłanie pełne oczywiście propagandy. Polska – kraj okupowany przez NATO i USA. Te wrogie Polsce organizację chcą wciągnąć Polskę do wojny bo Ukraińców już brakuje. Natowski samolot niszczy budynek natowską rakietą, ale obwiniają o to Rosję. Polscy najemnicy walczą po stronie ukraińskich nazistów mimo, że tamci wyrzynali Polaków na Wołyniu. Rosja tylko chroni swoich przed zagładą nacjonalistów. Czyżby Polska w 1943 nie zrobiła tak samo gdyby miała możliwość ? i t.d. Link umieszczam w komentarzu niżej.

Ale nie sama treść jest tutaj ciekawa. „Dołgaczow” dziwnym trafem mówi do Polaków idealną polszczyzną. Oczywiście nie słyszałem z jego ust ani jednego polskiego słowa, więc pomyślałem, że ścieżka dzikowa AI. I później zdecydowałem sprawdzić to w źródłach rosyjskich. A tam okazało się, że Rosjanie po prostu wykorzystali wizerunek Dołgaczowa do stworzenia od podstaw całego szeregu podobnych filmików dla różnych narodów europejskich. Przykładowo istnieje taki sam filmik z wygenerowanym od zera Dołgaczowem zapewne na podstawie jakiegoś zdjęcia gdzie tak samo w idealnym języku niemieckim opowiada Niemcom jak to ich kraj okupowany jest przez USA i jak go Stany wciągają do wojny z Rosją wbrew interesom Niemiec. Oczywiście jeżeli porównać te filmiki z realnymi nagraniami tego rosyjskiego korespondenta to oczywistym się staje, że te nagrania są falszywe i że nie jest to realny człowiek.

Niby nie ma w tym nic nowego. Już od pewnego czasu po trochu idziemy w kierunku świata, gdzie każde nagranie w internecie może okazać się fejkowe, ale rzadko można spotkać tak dobry przykład wykorzystania AI jako broni w wojnie informacyjnej.