A rosyjski wywiad na to wszystko patrzy, co się dzieje w Polsce i rosyjskim analitykom pojawiają się uśmiechy, gdy widzą dysfunkcje systemu dowodzenia w jednej z najważniejszych służb wewnętrznych w Polsce. Brak odpowiedniego przygotowania planu synchronizacji działań między i planu działania miedzy Komendą Główną, a oddziałami terenowymi Policji. Brak przygotowania do realizacji działan w czasie nawarstwienia obowiązków.
Wnioski w rosyjskim wywiadzie, jakie mogą wysunąć to strukturalna słabość i Brak sprawczości państwa. Jeśli Policja i inne służby nie mogą sobie poradzić z uchwyceniem groźnego psychopaty z bronią, to dla Moskwy hest to jednoznaczny sygnał. W razie nawarstwienia się różnych naszych operacji specjalnych na terenie Polski powstanie chaos, ktory będzie można dobrze rozegrać i wykorzystać na naszą korzyść.
Nie miejmy złudzeń, Rosjanie bardzo aktywnie interesują się Polską i testują nasz aparat państwowy na różne sposoby i to sie będzie nasilać. Dlatego aktywnie obserwują działania Straży Granicznej i Policji na granicy polsko-niemieckiej, sytuację wewnętrzną na różnych poziom, w tym przede wszystkim bezpieczeństwa wewnętrznego i zdolności do synchronizacji działań państwa na różnych jego poziomach (Polskę lokalną również analizują).
Na bazie tej analizy w GRU i SVR powstanie raport w którym znajdzie się gruntowna analiza sytuacji i ocena działań struktur polskiego państwa na przykładzie tej nieudolnej obławy, która zamienia się powoli w groteskę oraz przygotowane będą instrukcje dla szpiegów i dywersantów. Nadzieja jest taka, że w Policji zdają sobie z tego sprawę i wyciągną wnioski na przyszłość bo mam pewne przypuszczenia, że podobnych zdarzeń będzie coraz więcej i nie bez powodu bym to wiązał z trwającą przeciw Polsce presji migracyjnej z Berlina. Gdybyśmy mieli tak jak Sztab Generalny przed 1939 r. słynny Referat Niemcy oraz Oddział II Sztabu Generalnego, czyli słynną dwójkę, to byśmy wiedzieli co przygotowało BND i GRU, a że nasz wywiad nie działa na kierunku niemieckim to nasze działania wobec Niemców są reaktywne. Podobnie jest na Wschodzie notabene.
Jedną wielką parodią sprawczości państwa polskiego jest to, co się dzieje na granicy z Niemcami. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Berlin bez pardonu wykorzystuje obecnie funkcjonujące i obowiązujące w UE prawo deportacyjne i robi to zgodnie z tymi przepisami, co doskonale wie każdy funkcjonariusz SG. Jednak dopiero teraz wszyscy zaczęli bić na alarm, że obowiązujące przepisy w UE w dziedzinie deportacji, azylu i powrotów są niekorzystne dla Polski. Oddolne działania poszczególnych grup społecznych taki jak środowiska kibicowskie, mieszkańców terenów przygranicznych oraz organizacji takich jak Ruch Obrony Granic nie zastąpią i nie wyręczą struktur państwa, a obecne kierownictwo woli najwyraźniej biernie przyglądać się operacji hybrydowej realizowanej przez Berlin, ktory z jednej strony chce pozbyć się problemu związanego ze skutkami błędnej polityki migracyjnej przyjętej przez Rząd Kanclerz Angeli Merkel. Niemcy chcą skutki własnych błedów politycznych przerzucić na kraje z nimi sąsiadujące. Zwszcza na te położone na Wschód od Berlina. Z drugiej strony w interesie Niemiec jest intensyfikacja strukturalnego konfliktu w Polsce, gdyż to osłabia Polskę także z perspektywy jej położenia geostrategicznego w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska słaba i skonfliktowana wewnętrznie jest wyłączona z gry na kontynencie.
Niemcy robią to, co Łukaszenka tyle, że wykorzystują obowiązujące przepisy unijne oraz Strefę Schengen. Odpowiedź Polski powinna obejmować czasowe zawieszenie Strefy Schengen, wprowadzenie kontroli granic, położenie zasiek wzdłuż odcinków granicy, które nie są objęte monitoringiem i patrolami SG, skierowanie na granicę elementów 12 Dywizji Zmechanizowanej i przede wszystkim lokalnych oddziałów WOT do patrolowania granicy z Niemcami tak jak ma to miejsce na Podlasiu.
Z mojej strony jest tylko jedna prośba o nieobwinianie funkcjonariuszy służb za nieudolność bo oni wykonują rozkazy swoich przełożonych. Władzy, która jest nieudolna, niekompetentna i niepotrafiąca się postawić Berlinowi.
Zostaw komentarz