Minister Beck w 1939 jeździł do Berlina kilkakrotnie i wracał zadowolony z rozmów z Ribbentropem.
Zdaje się, że sprawdza się scenariusz, o którym mówiłem kilkakrotnie.
Ławrow wprowadził nowy temat dotyczący Ukrainy, świadczący o grze propagandowej (i nie tylko) Rosjan. Gratuluję Moskwie! Wspaniale wykorzystali „poprawnościowąpolitycznie” paranoję Zachodu. Ukraina jest teraz w o wiele gorszej sytuacji niż była jeszcze kilka dni temu.
W UOP i w późniejszych służbach ostrzegaliśmy partnerów przed Kremlem. Nie chcieli nam wierzyć, po cichu zgadzali się z Rosją, która wprowadziła termin „polska rusofobia”. Teraz mają problem i nie będą w stanie go rozwiązać. Nowa Jałta zbliża się, Rosjanie znów staną się obrońcami pokoju, a na Ukrainie zostanie silna armia, przygotowane do walki społeczeństwo, a w nim antypolsko nastawiona mniejszość. Stosunkowo niewielka, ale uzbrojona przez NATO i o wiele większej sile bojowej niż cała nasza armia.
Ktoś o tym mówi głośno?
Chodzi o polityków i tzw. ekspertów, których pełno w mediach.
Czy Polska ma jakieś plany obronne poza telefonem do Amerykanów?
Czy w Polsce myśli się o ochronie ludności cywilnej w przypadku „W” i przygotowuje się ją tak, jak to się dzieje na Ukrainie?
Putin et consortes pękają ze śmiechu!
Reszta w radiu, link tutaj.
ps. Ławrow pięknie zagrał na polskiej nucie!
Zostaw komentarz