Kilka zdań na ten temat. Przed rokiem 1990- tym za czasów żelaznej kurtyny

Rosja sprzedawała surowce głównie demo- ludom z bloku socjalistycznego a USA trzymała w łapach resztę światowego handlu. Stąd oba supermocarstwa miały petrodolary i petro ruble na wyścig zbrojeń, a USA dodatkowo na prężny rozwój gospodarczy. Po roku 1990 sprytne niemiaszki dogadały się z ruskimi i zostały największym pośrednikiem węglowodorów w historii nowoczesnej. Od tej pory zaczęły się kłopoty gospodarcze w USA i prężny rozwój Rzeszy USA z dnia na dzień straciły europejskie rynki zbytu a całą śmietankę zaczeli spijać Niemcy i Francuzom też coś wpadło przy okazji. Stąd taka hegemonia Niemiec w UE. De facto wraz z ruskimi za pomocą ropy i gazu trzymali całą Europę za twarz.

Obecnie USA jest liderem w nakładaniu sankcji na Rosję (i słusznie) i transferu dolarów na Ukrainę (grube miliardy) właśnie po to aby wrócić do stanu z przed 1990 roku. I są już blisko tego celu. Mówią głośno że zniosą embargo na ropę z Wenezueli (największe udokumentowane złoża ropy na świecie) i Iranu (pierwsza trójka) i kto będzie operatorem (pośrednikiem) oczywiście USA.

Dla tego wojna na Ukrainie to nie tylko wewnętrzna sprawa Ukrainy ale przede wszystkim potężna zmiana stosunków gospodarczych na całym świecie. USA wygrywa bez względu na to jaki będzie wynik wojny ponieważ z pewnością Rosja będzie wykluczona na długie lata.

Niemcy stracą pozycję rozgrywającego w Europie (dla tego tak zaciekłe blokują sankcje i wysyłają po cichu leki i żarcie i nie wiadomo co jeszcze ruskim), To będzie zmiana historyczna i na wiele lat.

Rosja traci również w każdym przypadku – z demo- ludów i tak większość już uciekła z pod ruskiego buta – Polska Łotwa Litwa etc…. Zatem w końcowym rozrachunku po 30 latach od transformacji największym wygranym będą USA i kraje którym jest dyplomatycznie blisko ponieważ zwiększają swoje wpływy w stosunku do czasów z przed Pierestrojki o kilka krajów a z kolei największym przegranym będą Ruskie i niemiaszki którzy w wyniku tej wojny stracą kontrolę gospodarczą i wpływy w Europie. Dla tego tak się dziwię że doszło do tej agresji.

Z dwojga złego jednak wolę być zależy od Amerykanów niż niemiaszków i kacapów i właśnie dla tego dla mnie obecna zmiana jest ok.
Napisałem o tym żeby uświadomić wszystkim w jakim ważnym dla świata momencie jesteśmy. To konflikt ogolno światowy – gospodarczo.

Ps. Niemcy obracały rocznie ropą i gazem ruskim za kwotę około 200.000.000.000 euro (dwieście miliardów euro) czyli jakieś dwa roczne budżety Polski. Teraz rozumiecie skalę zmian? I opór szmalcowników z Niemiec?

Fot. Mateusz Morawiecki/Facebook