Na ile są dla Rosjan dotkliwe straty jakie ponieśli? Oj są.

Moje szacunki:
A) Wozy w aktywnej służbie lub w jednostkach rozwijanych w oparciu o bazy rezerwowe technik (wliczając wozy zamówione z terminem dostaw do końca 2021 roku):
30x T-80UE-1
155x T-80U z czego 94 pojazdów z termowizorami PLISA
72x T-80BWM
620x T-80BW
80 x T-90
337 x T-90A
65x T-90M
382x T-72B3M/ B3M model 2016
600x T-72B3
220 x T-72B3 pierwszych serii
750x T-72BA
Razem daje to minimalną szacunkową wartość ponad 3300 czołgów „w linii” oraz w jednostkach rozwijanych w bardzo krótkim czasie. Przy czym należy mieć na uwadze, że wozów z kamerami termalnymi oraz nowoczesną łącznością jest około 1850 i metrykalnie są one bardzo młode – najstarsze z początku zeszłej dekady, zaś większość – z ostatniej pięciolatki.

B) Wozy które mogą zostać zmobilizowane w okresie od 3 do 6 miesięcy od mobilizacji w oparciu o bazy przechowywania i naprawy broni i techniki.
Liczba czołgów tej kategorii siłą rzeczy stanowi pewien szeroki zakres. W części źródeł ocenia się go na około 1400 czołgów rodziny T-72BW, T-72B i T-72AW co oznaczałoby zdolność do wystawienia 50% uzupełnień w relacji do pierwszej fali wojsk.

C) Dalsze kategorie mobilizacyjne
Oszacowanie liczby czołgów w tej kategorii jest już obarczone bardzo dużym błędem i w zasadzie niemożliwe w oparciu o publicznie dostępne źródła.

W literaturze za straty uniemożliwiające akcje ofensywne uznaje się 20-25% strat, zaś obronę inną niż uporczywa (czyli do zniszczenia jednostki) – 40% plus.

Moja konkluzja jest taka że Rosjanie mieli w I rzucie strategicznym około 3300 czołgów z których stracili NIE LICZĄC USZKODZONYCH DO NAPRAW W FABRYCE około 540 sztuk (za Oryxem).
Zatem 16%. Boli ale jeszcze nie obezwładnia.

Z tym że nie rozkłada się to równomiernie. Co ładnie widać po stratach T-80U z 1GAPanc. Mieli na stanie około 155 maszyn, stracili 66 około (nie licząc ewakuowanych).
To jest strata ponad 42% (!) z uszkodzonymi czołgami będzie ponad 50%. I to minimalnie.
Ta jednostka (pułki) są do przeformowania.

Realnie sytuacja dla Rosjan jest gorsza niż się wydaje. W teorii są w stanie załatać owe straty – owszem – w wielkich liczbach nie wygląda dla nich to źle ALE wybrane jednostki są de facto zniszczone. Jak wspomniane pułki na T-80U (owe łatwo było policzyć). Kolejne zwarte oddziały łatwe do policzenia -. na np T-80BWM. W linii było 72 sztuki. Oryx pisze o stracie 17 (nie licząc ewakuowanych) 23% strat bezpowrotnych, z uszkodzonymi – więcej. Sprawdzamy T-72B3M? W linii 382 wozy, Oryx potwierdza stratę 90 sztuk (nie licząc wozów do remontów w fabrykach) – znów widzimy minimum utratę 23% wozów. Realnie – ponad 25% z uszkodzonymi. Może 30% nawet.

Rosjanie tracą najlepsze wozy a wygląda na to że jednostki w nie wyposażone potraciły po 23-30% stanów. Tracą zatem zdolności ofensywne, wymagają uzupełnień i przeformowania. Owszem Rosjanie w teorii mają czym to uzupełnić – ale T-72B1 za T-72B3M model 2016? Pojazd z radiostacją programowalną „Akwedukt” całkiem sensownym systemem kierowania ogniem i możliwością stosowania dobrej amunicji stracony a w zamian maszyna na standardzie połowy lat osiemdziesiątych. W tabelce czołg to czołg ale realnie – przepaść.

Konkluzja:
Rosjanie po tej wojnie będą mieć wybite kły na wiele lat. IMHO jeżeli zostanie utrzymane embargo zachodu – nawet na około 5-8 lat.

Autor: Jarosław Wolski